
Real Madryt stracił swoją „królewską” mentalność w Lidze Mistrzów – zdjęcie: AFP
Po znakomitym sezonie, w którym sprowadzili z powrotem na Bernabéu legendarnego Xabiego Alonso, który odszedł po zaledwie 7 miesiącach, Real Madryt pod wodzą nowego trenera Álvaro Arbeloi pogrążył się w rozpaczy i właśnie poniósł upokarzającą porażkę z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów.
Wczesnym rankiem 8 kwietnia Real Madryt przegrał 1:2 z Bayernem Monachium na swoim stadionie Santiago Bernabéu w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów 2025-2026.
Za dużo dla pana Arbeloa?
Sezon 2025-2026 rozpoczął się z dużymi oczekiwaniami kibiców Realu Madryt. Po odejściu trenera Carlo Ancelottiego, prezydent Florentino Perez sprowadził z powrotem Xabiego Alonso do Madrytu.
Alonso miał być „nowym Zidane’em”, wyrafinowanym strategiem z „genem zwycięzcy”. Jednak w piłce nożnej na najwyższym poziomie nie ma miejsca na bajki. Alonso odszedł po zaledwie siedmiu miesiącach, gdy Real Madryt przegrał z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii, a klub jeszcze bardziej stracił do rywali w tabeli La Liga.
Álvaro Arbeloa, który trenował młodzieżową drużynę, awansował jako rozwiązanie tymczasowe. Wydaje się jednak, że stanowisko trenera Realu Madryt było zbyt duże dla byłego obrońcy. W swoim debiutanckim meczu w Pucharze Króla Arbeloa poniósł gorzką porażkę, odpadając w drugiej rundzie z outsiderem Albacete.
Niedawna porażka z Bayernem Monachium jest najwyraźniejszym dowodem na dysproporcje w umiejętnościach trenerskich. Podczas gdy trener Vincent Kompany wykazał się wyjątkowym opanowaniem, nowoczesnym stylem gry i doskonałą adaptacją, Real Madryt prowadzony przez Arbeloę wydawał się zdezorientowany.
Gwiazdy takie jak Kylian Mbappe, Vinicius i Jude Bellingham, mimo największych starań, nie były w stanie zrekompensować braku spójności w systemie taktycznym. Zespołowi z Madrytu brakowało spójności, a przede wszystkim pewności siebie – czegoś, co kiedyś było ich znakiem rozpoznawczym w europejskich rozgrywkach.
Hiszpański trener ma flotę „supersamochodów”, ale najwyraźniej nie ma prawa jazdy, aby nimi jeździć z maksymalną prędkością.

Mbappe strzelił gola, ale Real i tak przegrał - Zdjęcie: AFP
Czeka nas sezon bez trofeów.
Sezon bez trofeów jest dla Realu Madryt bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek. Ostatni raz bez trofeum nie udało im się zdobyć w sezonie 2020-2021, pod wodzą trenera Zinedine'a Zidane'a.
Ale wtedy przynajmniej mieli jeszcze szansę walczyć do ostatniej rundy La Liga i dotrzeć do półfinału Ligi Mistrzów. Teraz jednak wszystkie drzwi zdają się zamykać przed królewskim klubem.
W La Liga gorzka porażka z Mallorcą w 30. kolejce powiększyła stratę do odwiecznego rywala, Barcelony, do 7 punktów. Z powodu fatalnej formy rywali, Realowi Madryt nie będzie łatwo odwrócić losy meczu, mając zaledwie kilka kolejek do końca sezonu.
W Lidze Mistrzów porażka 1:2 w pierwszym meczu u siebie stawia Mbappe i jego kolegów z drużyny w trudnej sytuacji. Aby awansować, potrzebują znakomitego występu na Allianz Arenie przeciwnika.
Ale patrząc na to, jak Bayern Kompany'ego całkowicie zdominował pierwsze 70 minut na Bernabéu, nawet najbardziej optymistyczni kibice mieli powody do obaw. Real Madryt był niemal cieniem samego siebie. Real nie przypominał już „króla” Europy, lecz trząsł się na własnym boisku.
W centrum uwagi znajduje się nie kto inny, jak Kylian Mbappe. Francuska gwiazda przybyła do Madrytu jak król, marząc o zdobyciu prestiżowego trofeum Ligi Mistrzów. Jednak Mbappe staje się symbolem rozczarowania. Wygląda na zagubionego w systemie trenera Arbeloi, brakuje mu jego typowej ostrości. I wydaje się, że przytłacza go ogromna presja oczekiwań.
Chwała 15 tytułów Ligi Mistrzów blaknie, ustępując miejsca obecnemu rozczarowaniu. Jeśli nie uda im się sprawić niespodzianki w Monachium w przyszłym tygodniu, Real Madryt niemal na pewno będzie kontynuował swój rozczarowujący sezon.
Sezon bez trofeów to nie tylko katastrofa pod względem liczby zdobytych tytułów, ale także sygnał głębokiego kryzysu w strukturze i kierunku rozwoju Realu Madryt.
Źródło: https://tuoitre.vn/khi-real-madrid-run-ray-20260409095833016.htm






Komentarz (0)