Austria (po prawej) zagrała znakomicie przeciwko Holandii w fazie grupowej – zdjęcie: Reuters
2 lipca o godz. 23:00 czasu wietnamskiego Rumunia zmierzy się z Holandią, a następnie, 3 lipca o godz. 2:00 w nocy, odbędzie się mecz finałowy 1/8 finału pomiędzy Austrią i Turcją.
Nie lekceważ Rumunii.
Przed Euro 2024 Holandia znajdowała się w gronie ośmiu najlepszych drużyn branych pod uwagę przez bukmacherów jako kandydaci do tytułu. Była również w gronie ośmiu drużyn z najwyższymi wycenami zawodników według Transfermarkt.
Według Transfermarkt, łączna wartość holenderskich piłkarzy biorących udział w Euro 2024 wynosi 815 milionów euro, czyli dziewięć razy więcej niż w przypadku Rumunii (92 miliony euro). Jednak w 1/8 finału Rumunia pewnie wygrała swoją grupę, a Holandia znalazła się dopiero w gronie najlepszych drużyn z trzeciego miejsca.
Siła holenderskiej reprezentacji została zakwestionowana jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek Fussballliebe. W ostatniej chwili nadeszła seria złych wiadomości – kontuzje Koopmeinersa i Frenkiego De Jonga, dwóch najzdolniejszych pomocników w holenderskiej piłce nożnej ostatnich lat, zostały złamane w ostatniej chwili. Trener Ronald Koeman miał niewiele czasu na reakcję i praktycznie nie rozegrał żadnych meczów towarzyskich, w których mógłby sprawdzić swoich młodszych pomocników.
I rzeczywiście, pustka pozostawiona przez De Jong-Koopmeiners była ogromna. Holandia znalazła się w bardzo silnej grupie z Francją, pretendentem do tytułu, oraz Austrią i Polską, czołowymi drużynami środka tabeli europejskiej. Holandia była słabsza we wszystkich trzech meczach. Przegrała z Polską (ale zdołała odrobić straty), była kontrolowana przez Francję, a następnie ostatecznie pokonana przez Austrię.
Zajmując trzecie miejsce w grupie, Holandia wyraźnie straciła szansę na tytuł. Nadzieje odżyły, gdy w 1/8 finału trafiła do „czarnego konia”, z Rumunią w roli rywala. Ta wschodnioeuropejska drużyna jest jedną z najciekawszych drużyn w turnieju.
Mimo braku wyróżniających się ofensywnie graczy, Rumunia stała się jedną z najskuteczniejszych drużyn ofensywnych na Euro 2024. Rumunia strzeliła aż 4 gole – więcej niż Anglia, Francja, Belgia, Włochy i inne reprezentacje.
Mimo zwycięstwa w grupie, Rumunia nadal jest uważana za słabszą w starciu z Holandią. W czterech ostatnich spotkaniach Holandia wygrywała za każdym razem, strzelając 13 goli i tracąc tylko jednego.
Firma statystyczna Opta szacuje, że Holandia ma 62,8% szans na wygranie tego meczu w ciągu 90 minut (Rumunia ma tylko 15,3%). Jednak biorąc pod uwagę nieprzewidywalność turnieju, drużyna trenera Koemana najwyraźniej nie może sobie pozwolić na samozadowolenie.
Czy Austria jest trochę lepsza od Turcji?
Finał 1/8 finału jest prawdopodobnie najbardziej wyrównany. Według Transfermarkt, Turcja, z wyceną kadry na 324 miliony euro, i Austria, wyceniane na 237 milionów euro, idą łeb w łeb pod względem wartości kadry wśród drużyn, które dotarły do 1/8 finału. Ich występy w fazie grupowej przerosły oczekiwania ekspertów. Obie drużyny zasługują na miano najbardziej ekscytujących „czarnych koni” Euro 2024.
Austria poniosła poważną porażkę z powodu kontuzji kilku kluczowych zawodników, takich jak Alaba i Schlager. Jednak przed 1/8 finału układ sił stał się bardziej wyrównany, ponieważ w Turcji zawieszono dwóch kluczowych zawodników, Calhanoglu i Akaydina. Tymczasem Austria utrzymała swój najsilniejszy skład.
Sama wartość drużyny nie odzwierciedla w pełni jej prawdziwej siły. Turcja ma wielu utalentowanych, obiecujących młodych zawodników, dlatego Transfermarkt ceni ich bardzo wysoko.
Z kolei siłą Austrii są doświadczeni piłkarze, tacy jak Sabitzer, Trauner i Arnautovic… Choć nie są już wysoko cenieni, stanowią solidne oparcie na arenie międzynarodowej.
Austria i Turcja nie tylko osiągnęły imponujące wyniki, ale dzięki atrakcyjnemu stylowi gry należały do najciekawszych drużyn turnieju. Austria, prowadzona przez niemieckiego „mistrza pressingu” Ralfa Rangnicka, przyjęła filozofię silnej, dynamicznej piłki. Poza groźną reprezentacją Francji, Austria grała ofensywnie z Polską i Holandią w fazie grupowej.
Jeśli chodzi o Turcję, ich trenerem jest Vincenzo Montella – rzadki włoski strateg, który preferuje ofensywny styl gry. Turcy wypracowali również unikalną taktykę ofensywną w fazie grupowej, co przejawiało się w ich spektakularnych strzałach z dystansu.
Zwycięzca tego meczu zostanie najbardziej obiecującym „czarnym koniem” Euro 2024. A kto wie, może ich przeciwnikiem w ćwierćfinale będzie Rumunia.
Source: https://tuoitre.vn/kho-luong-nhanh-dau-ngua-oo-euro-2024-20240702100130411.htm








Komentarz (0)