
Formuła „niskie inwestycje, wysoki zysk”.
Patrząc na rankingi box office'owe filmów wietnamskich w ciągu ostatnich dwóch lat, widoczna jest wyraźna zmiana: horrory stały się prawdziwymi ulubieńcami box office'u. Od 2024 do połowy 2026 roku rynek odnotował bezprecedensowy boom, a seria filmów pojawiała się jeden po drugim.
Tylko w tym okresie w kinie krajowym ukazało się co najmniej 17 horrorów, od sensacyjnych hitów, takich jak „Ma Da”, „Cam”, „Quy Cau” i „Linh Mieu ”, po bijące rekordy nowości, takie jak „Phi Phong: Quy Mau Rung Thieng” i „Heo Nam Hoon”. Tak wysoka częstotliwość premier pokazuje, że horrory stają się priorytetem w strategiach produkcyjnych wielu filmowców.
Średni budżet wietnamskiego horroru wynosi obecnie zazwyczaj poniżej 20 miliardów VND, znacznie mniej niż budżet popularnych dramatów lub 50-60 miliardów VND wymaganych w przypadku filmów akcji z rozbudowaną inscenizacją, eksplozjami lub złożonymi efektami specjalnymi. Niski próg rentowności, ale wysoki potencjał zysku, sprawiają, że ten gatunek jest szczególnie preferowany przez inwestorów.
Najwyraźniejszym dowodem jest to, że podczas święta 30 kwietnia 2026 roku, wyścig kasowy stał się niemal wyłączną domeną horrorów. „Phi Phong: Krwawy demon ze Świętego Lasu” zarobił ponad 180 miliardów VND; „Pięciopalczasta świnia ” Luu Thanh Luana również szybko osiągnęła 100 miliardów VND i konsekwentnie prowadziła w liczbie wyświetleń. Nawet filmy z ponadprzeciętnymi inwestycjami, takie jak „Ghost of the Skin ” (około 35 miliardów VND), z łatwością zarobiły 127 miliardów VND, co dowodzi ogromnej atrakcyjności tego gatunku dla widzów.
Siłą sukcesu kasowego wietnamskich horrorów jest ich dogłębne wykorzystanie folkloru i lokalnych wierzeń duchowych. Widzowie mogą być zaskoczeni widokiem nawiedzonej lalki w stylu zachodnim, ale z pewnością poczują dreszcz emocji, gdy zetkną się z obrazami nawiązującymi do folkloru i wspomnień kulturowych, takimi jak pięciopalczaste świnie, tajemnicze praktyki religijne czy rodzinne klątwy. Przeniesienie miejskich legend na duży ekran tworzy kulturową bliskość, której trudno byłoby odtworzyć nawet zagranicznym filmom z budżetem rzędu setek milionów dolarów.
Reżyser Hung Tran, który pracuje nad projektem „Wieża Ognia” opartym na słynnej legendzie o mściwym duchu pani Hua z regionu Cholon, wyjaśnia: „Ludowe legendy zazwyczaj zawierają już podstawowe informacje, takie jak kim jest duch, dlaczego jest tak silny, jaka jest jego historia… Kiedy film trafia na duży ekran, widzowie chętniej wierzą w to, co dzieje się w filmie, niż w dziełach całkowicie fikcyjnych. Widzowie chodzą do kina nie tylko po to, żeby obejrzeć film, ale także po to, by sprawdzić, czy ustne przekazy starszych z przeszłości pokrywają się z ich wyobrażeniami”.
Ta ciekawość wywiera bardzo silny, naturalny efekt medialny. Fragmenty, które stają się viralami na TikToku, filmy parodiujące czy debaty na temat ważności zwyczajów i tradycji stały się „bezkosztowymi” kampaniami reklamowymi, pomagając filmom docierać do odbiorców znacznie skuteczniej niż tradycyjne media.
Nie ograniczając się do rynku krajowego, eksploracja makabrycznych tematów z silnym lokalnym akcentem otwiera również możliwości eksportowe dla kina wietnamskiego. Według statystyk, wietnamskie horrory są obecnie regularnie sprzedawane na rynkach takich jak USA, Kanada, Ameryka Południowa oraz wiele krajów azjatyckich, takich jak Japonia, Korea Południowa, Tajlandia i Indie.

Wyzwanie zachowania atrakcyjności tej „kopalni złota”
Bazując na ich sukcesie, seria nowych horrorów czeka na premierę. Wśród godnych uwagi przykładów znajdują się „ Underworld Beauty Salon ”, będący debiutem Ngoc Trinh w gatunku horroru, oraz „ Uncle Hoa's Mansion ” w reżyserii Hunga Trana, który po raz pierwszy ujawnia przerażające sekrety. Projekt „The Haunted House” studia 856 Pictures również budzi duże oczekiwania, zgłębiając duchowe sekrety i tragedie rodzinne, odzwierciedlając bezradność ludzi doprowadzonych na skraj rozpaczy.
Jednak z perspektywy profesjonalnej, ten wzrost ilościowy przyniósł również liczne wady. Złota era niskobudżetowych horrorów stoi w obliczu przesytu, ponieważ motywy „nawiedzonego domu – ducha – ogłuszających dźwięków” są zbyt często powtarzane. Niektóre najnowsze dzieła spotkały się z krytyką za nadużywanie „jump scare” w celu zrekompensowania braku głębi fabuły. W kontekście rosnącej popularności wysokiej jakości międzynarodowych horrorów, od thrillerów psychologicznych po filmy o tematyce ludowej z artystyczną głębią, przestarzałe, mechaniczne taktyki straszenia nie są już tak skuteczne.
Co więcej, wielu filmowców myli kulturowe obrazy z ich głębią. Umieszczanie w filmach żałobnych strojów, starych ołtarzy czy tradycyjnych modlitw służy jedynie jako powierzchowna ilustracja. Prawdziwa tożsamość ujawnia się, gdy filmowcy rozumieją pierwotne przyczyny tych lęków, głęboko zakorzenionych w wietnamskiej psychice. Bez zagłębiania się w ten głębszy sens, filmy są łatwo postrzegane jako powierzchowne, co prowadzi do szybkiego znieczulenia widzów.
Prawdziwie wartościowy horror powinien nie tylko wstrząsnąć widzami w kinie, ale także pozostawić po sobie niepokojący posmak, odzwierciedlając mroczne strony moralności i życia społecznego. Dlatego „jakość” jest nadal ważniejsza niż „ilość”, a nie każdy horror, który trafił do kin, może osiągnąć pułap 100 miliardów VND przychodu.
Sukces filmów takich jak „Phi Phong: Krwawy demon ze świętego lasu” czy „Pięciopalczasta świnia” pokazuje, że kino wietnamskie znalazło bardzo obiecujący segment. Aby jednak ta „kopalnia złota” nie wyczerpała się, kreatywność musi iść w parze z przychodami. Największym wyzwaniem jest obecnie nie tworzenie większej liczby horrorów, ale uwolnienie się od przestarzałych formuł. Wymaga to od filmowców większego zaangażowania w scenariusze, lepszej kontroli nad językiem wizualnym i wyzbycia się niecierpliwej żądzy szybkiego sukcesu kasowego.
Folklor to niemal niewyczerpana skarbnica dla kina wietnamskiego, ale należy go eksploatować z ostrożnością i szacunkiem, aby nie sprowadzić do tanich upiększeń lub zwykłych taktyk straszenia. Dlatego przyszłość wietnamskich horrorów nie będzie zależeć od wpływów z box office sięgających setek miliardów dongów, ale od tego, ile dzieł prawdziwie zapadnie w pamięć widzów jako znak rozpoznawczy współczesnego kina.
Źródło: https://baovanhoa.vn/nghe-thuat/khong-con-la-ke-di-ben-le-232476.html







Komentarz (0)