Jak poinformował 26 maja korespondent Vietnam News Agency w Berlinie, Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK) ostrzegła, że największa gospodarka Europy stoi w obliczu niebezpiecznego „podwójnego kryzysu”, ponieważ długotrwałe słabości strukturalne są wzmacniane przez szok gospodarczy wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie, który podnosi koszty działalności gospodarczej, ogranicza inwestycje i zwiększa ryzyko powszechnych zwolnień.
Badanie ekonomiczne przeprowadzone przez DIHK wśród około 23 000 przedsiębiorstw ujawniło ponury obraz w większości sektorów. Bezpośrednio po wybuchu działań wojennych w Iranie ceny ropy naftowej, gazu i benzyny gwałtownie wzrosły, co doprowadziło do wzrostu cen materiałów budowlanych i tworzyw sztucznych.
Presja kosztów rozprzestrzeniła się zatem na niemal całą gospodarkę. Odsetek przedsiębiorstw, które postrzegają ceny energii i surowców jako największe ryzyko biznesowe, gwałtownie wzrósł z 48% na początku roku do 70% w najnowszym badaniu – to alarmujący wzrost w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Dyrektor generalna DIHK Helena Melnikov zauważyła, że jeszcze przed wybuchem obecnego kryzysu niemieckie przedsiębiorstwa zmagały się ze znaczną presją wynikającą z wysokich kosztów pracy, wysokich cen energii, obciążeń biurokratycznych i podatków.
Na tym tle najnowsza fala rosnących cen energii i surowców stała się „ostatnią kroplą” dla wielu i tak już borykających się z problemami przedsiębiorstw.
DIHK ocenia obecne nastroje biznesowe jako równie negatywne, jak w szczytowym okresie pandemii COVID-19 – porównanie to jest wymowne. Ponad jedna czwarta ankietowanych firm zgłosiła pogorszenie warunków biznesowych, podczas gdy tylko 23% oceniło je pozytywnie.
Sektor handlu jest szczególnie pod presją, przy czym 35% przedsiębiorstw działających w tej branży uważa obecną sytuację za niepokojącą.
Prognozy na kolejne 12 miesięcy również nie są zbyt optymistyczne. Jedna trzecia firm prognozuje, że sytuacja gospodarcza będzie się nadal pogarszać – co stanowi wzrost o 8 punktów procentowych od początku roku – podczas gdy tylko 13% pozostaje optymistami.
W związku z tym DIHK obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Niemiec na rok 2026 z 1,0% do 0,3%, co wpisuje się w ogólną tendencję spadkową wielu innych renomowanych organizacji gospodarczych i instytutów badawczych.
Pesymistyczne nastroje rzuciły również cień na decyzje inwestycyjne. Tylko 22% firm planowało zwiększyć swoje budżety inwestycyjne, podczas gdy ponad jedna trzecia spodziewała się ich ograniczenia.
Co ważniejsze, większość przedsiębiorstw, które kontynuowały inwestycje, skupiła się na wymianie starych maszyn, fabryk i sprzętu – wskaźnik inwestycji zastępczych osiągnął 70%, co stanowi najwyższy poziom w historii.
Z kolei inwestycje w rozbudowę mocy produkcyjnych spadły do najniższego poziomu od czasu światowego kryzysu finansowego w latach 2008–2009, a inwestycje w innowacje produktowe również odegrały jedynie drugorzędną rolę.
Wszystko to wskazuje na sektor przedsiębiorstw, który znajduje się w defensywie, próbując utrzymać status quo, zamiast odważyć się postawić na nowy wzrost.
Rynek pracy również ucierpiał. Prawie jedna czwarta ankietowanych firm planuje redukcję zatrudnienia, podczas gdy tylko 10% ma potrzebę zwiększenia zatrudnienia – to najniższy poziom od czasu pandemii COVID-19.
Source: https://www.vietnamplus.vn/khung-hoang-kep-de-doa-dau-tau-kinh-te-chau-au-post1112786.vnp







Komentarz (0)