
Lamine Yamal błyszczał w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Atletico i Barcą - Zdjęcie: REUTERS
W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów Atletico Madryt pokonało Barcę 2:0 po golach Álvareza i Sorlotha na domowym boisku katalońskiej drużyny, Camp Nou.
Większość kibiców Barcelony była niezadowolona z tej porażki, ponieważ środkowy obrońca Pau Cubarsi otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę na początku meczu, co doprowadziło do załamania się defensywy drużyny. Co więcej, atak Barcelony miał pecha i zmarnował wiele okazji.
Wielu ekspertów wierzy w spektakularny powrót drużyny Hansiego Flicka w meczu rewanżowym, mimo że zmierzą się na stadionie Metropolitano z Atletico, drużyną słynącą ze swojej „superobrony”.
I rzeczywiście, Yamal i jego koledzy z drużyny pokazali siłę i ducha jednej z najlepszych drużyn ofensywnych w Europie.

Cel Jamału – zdjęcie: REUTERS
W 4. minucie Yamal zdobył otwierającą bramkę dla Barcelony, skutecznie wykorzystując błąd środkowego obrońcy Atletico, Lengleta.
Francuski obrońca wykonał nieostrożne podanie do tyłu, które Yamal przechwycił, a piłka odbiła się pod nogi Ferrana Torresa. Ten szybko podał do Yamala, który wyrwał się i pokonał bramkarza Musso w sytuacji sam na sam.
Zdobywając bramkę na początku meczu, Barca była pełna pewności siebie i zdominowała Atletico tuż na własnym boisku. W ciągu następnych 20 minut Barca stworzyła 3-4 groźniejsze okazje do ataku.
Jedna z tych okazji zaowocowała bramką dla Barcelony w 24. minucie. Po podaniu od Olmo, Ferran Torres opanował piłkę, po czym odwrócił się i strzelił w dalszy róg bramki, pokonując bramkarza Musso.
W tym momencie łączny wynik w dwumeczu wynosił 2:2, a Barca miała ogromną szansę na odwrócenie losów meczu. Zaledwie kilka minut później była bliska zdobycia kolejnej bramki, gdy Jamal zagrał piękne podanie prostopadłe do Fermina Lopeza, który strzelił głową, ale Musso skutecznie obronił.
Atletico Madryt pokazało, że nie daje się łatwo zastraszyć, strzelając gola Lookmana w 31. minucie i zmniejszając stratę.
Po efektownym kontrataku Llorente dośrodkował piłkę do Lookmana, który przechwycił ją i strzelił obok bramkarza Joao Garcii, zmniejszając wynik do 1-2 dla Atletico.

Lookman (po lewej) zostaje bohaterem Atletico – zdjęcie: REUTERS
Ten gol wyrównujący przywrócił Atletico Madryt pewność siebie. Ich obrona nie była już tak chwiejna jak na początku meczu, stopniowo odzyskując solidność pod koniec pierwszej połowy.
Druga połowa stała się zaciętą walką na argumenty między dwoma trenerami, Simeone i Flickiem. Barca była zmuszona kontynuować ataki, ale mecz nie potoczył się już tak, jak zaplanował Flick, ponieważ zawodnicy byli wyczerpani, a kontratakująca obrona Atletico Madryt była zbyt sprytna.
W 55. minucie Torres strzelił gola bramkarzowi Musso po zamieszaniu. Jednak po konsultacji z VAR, sędzia nie uznał gola z powodu spalonego.
W 80. minucie Barcelonie zaczęło być ciężko, gdy środkowy obrońca Eric Garcia otrzymał czerwoną kartkę za ten sam faul co Cubarsi w pierwszym meczu.

Sytuacja, w której Garcia popełnił faul skutkujący czerwoną kartką - Zdjęcie: JOY
Złapany na spalonym, Garcia wycofał się i pociągnął przeciwnika za koszulkę, mimo że był najgłębiej ustawionym zawodnikiem w obronie swojej drużyny. Sędzia nie miał innego wyjścia, jak pokazać mu czerwoną kartkę.
Na pochwałę zasługuje waleczny duch drużyny Barcelona, która kontynuowała ofensywną grę do końca spotkania i stworzyła wiele sytuacji do zdobycia bramki.
W doliczonym czasie gry Araujo nastraszył kibiców Atletico Madryt, strzelając głową z bliskiej odległości z dogodnej pozycji, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
Ostatecznie Barca wygrała z Atletico Madryt tylko 2:1 w meczu rewanżowym i poniosła porażkę 2:3 w dwumeczu. Zespół Hansiego Flicka nie zdołał zdziałać cudów w rozgrywkach kontynentalnych.
Source: https://tuoitre.vn/lai-lanh-the-do-barca-thua-cay-dang-atletico-madrid-20260415030349463.htm







Komentarz (0)