
W meczu doszło do konfrontacji pomiędzy Mbappe (po prawej) a Harrym Kane'em – zdjęcie: AFP
To starcie dwóch najważniejszych klubów piłkarskich w Europie. Żadne dwa kluby nie mierzyły się ze sobą tak wiele razy w europejskich rozgrywkach, jak Real Madryt i Bayern Monachium.
To 29. spotkanie jeszcze bardziej zacieśni rywalizację między obiema drużynami. Real Madryt może pochwalić się 15 tytułami Ligi Mistrzów, a Bayern Monachium 6, więc to prawdziwy „przedfinał” sezonu.
Czy odwaga króla przemówi?
Real Madryt, pod wodzą trenera Alvaro Arbeloi, przystąpił do meczu z pewnymi obawami co do swojej formy po niespodziewanej porażce 1:2 z Mallorcą w 30. kolejce La Liga w zeszły weekend.
Ta porażka powiększyła dystans dzielący ich od odwiecznego rywala, Barcelony, do 7 punktów. To sprawia, że ich szanse na wygranie La Liga są bardzo nikłe.
W tym kontekście Liga Mistrzów to dla Realu jedyna „koło ratunkowe” na ratunek w tym sezonie. Historia jest po stronie „Białych Orłów”, którzy są niepokonani w ostatnich dziewięciu meczach z Bayernem (7 zwycięstw, 2 remisy).
Co ciekawe, we wszystkich trzech poprzednich ćwierćfinałach to Real Madryt był drużyną, która awansowała. Ich pewność siebie dodatkowo wzrosła po zaciętym zwycięstwie nad Man City w poprzedniej rundzie.
W ataku duet Kylian Mbappe i Vinicius Junior, choć nie jest jeszcze idealnie zsynchronizowany, wciąż stanowi koszmar dla każdej defensywy.
Mimo że Mbappe przechodzi obecnie okres słabej formy z powodu kontuzji, jego klasa jako gwiazdy w najważniejszych meczach jest niezaprzeczalna.
Trener Alvaro Arbeloa powiedział przed meczem: „Bayern jest obecnie jedną z drużyn w najlepszej formie w Europie. Ale ponieważ zawsze chcemy być mistrzami, musimy pokonać najsilniejszych przeciwników”.
„Szare Tygrysy” z ambicjami powrotu.
W przeciwieństwie do niespójnej gry Realu Madryt, Bayern Monachium pod wodzą trenera Vincenta Kompany'ego demonstruje niszczycielską siłę. „Bawarscy giganci” mają obecnie serię 13 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach, w tym 11 zwycięstw. W Bundeslidze utrzymują się na szczycie tabeli.
Siłą Bayernu w tym sezonie jest ich niszczycielski atak. W tym sezonie strzelili 32 gole w Lidze Mistrzów. Harry Kane, obok Michaela Olise i Luisa Diaza, to największy koszmar dla przeciwników.
Trener Kompany zaszczepił w Bayernie styl gry, który jest jednocześnie proaktywny i bezpośredni, oparty na kontroli nad piłką.
Połączenie doświadczenia Manuela Neuera, Joshuy Kimmicha i młodości Aleksandara Pavlovicia tworzy sprawnie działający system. Pomimo konieczności podróży na Bernabéu – stadion, na którym belgijski strateg nigdy nie wygrał jako piłkarz – Bayern ma obecnie wszelkie powody, by marzyć o korzystnym wyniku.
„Mamy wielki szacunek dla Realu Madryt, ale przyjeżdżamy tu z własną pewnością siebie. To mecz, który każdy neutralny kibic chciałby obejrzeć” – zapewnił trener Kompany.
Ten pierwszy mecz będzie zaciętą walką na argumenty między pragmatycznym Arbeloą z „DNA Ligi Mistrzów” Realu Madryt a pełnym pasji Kompanym z siłą Bayernu. Drużyna, która zdobędzie przewagę po 90 minutach pierwszego meczu, będzie miała bardzo duże szanse na awans do półfinału.
Sporting Lizbona kontra Arsenal: powrót Gyokeres
W tym samym czasie, co wielki mecz, Sporting Lizbona (Portugalia) podejmie Arsenal (Anglia) na swoim stadionie Jose Alvalade.
Wszystkie oczy zwrócone są na Viktora Gyokeresa – napastnika, który na początku sezonu przeniósł się ze Sportingu do Arsenalu po strzeleniu 97 bramek w zaledwie dwa sezony.
Pomimo zaskakującej porażki z Southampton w Pucharze Anglii, Arsenal nadal jest uważany za silniejszą drużynę dzięki wszechstronnemu składowi i spójnemu stylowi gry pod wodzą Mikela Artety.
Sporting okazał się jednak utrapieniem dla angielskich drużyn, eliminując 9 z 10 przeciwników w Premier League w ostatnich rundach pucharowych europejskich rozgrywek. Zdecydowane zwycięstwo Arsenalu 5:1 w Lizbonie w fazie grupowej w zeszłym sezonie stanowi solidny fundament dla Kanonierów, którzy z ufnością dążą do pozytywnego wyniku.
Harmonogram pierwszych meczów ćwierćfinałowych:
8 kwietnia, godz. 2:00: Real Madryt – Bayern Monachium, Sporting Lizbona – Arsenal
2:00 w nocy, 9 kwietnia: Atletico Madryt – Barca, PSG – Liverpool
Źródło: https://tuoitre.vn/lan-cham-tran-thu-29-cua-hai-doi-bong-chau-au-20260407113607451.htm






Komentarz (0)