Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Szerzenie ciepła solidarności z rodakami.

W ciągu ostatnich kilku dni wiele centralnych ulic w Ho Chi Minh było bardziej zatłoczonych niż zwykle. W punktach zbiórki pomocy humanitarnej dla mieszkańców centralnego Wietnamu ludzie i pojazdy poruszają się powoli i ostrożnie, centymetr po centymetrze. Pomimo pewnych korków i opóźnień, żaden klakson nie trąbi niecierpliwie. Być może wszyscy rozumieją i podzielają to uczucie w tych dniach, kiedy wszyscy skupiają swoją uwagę na ukochanym regionie centralnym.

Báo Sài Gòn Giải phóngBáo Sài Gòn Giải phóng28/11/2025

Wykorzystuj każdą godzinę.

Podczas przejścia tajfunu nr 14, mieszkańcy całego kraju pracowicie przygotowywali ogromne ilości niezbędnych artykułów, rzeczy osobistych i odzieży, które miały zostać przekazane ofiarom powodzi. W supermarketach każdej wielkości wiele osób rzuciło się na zakup kilku paczek makaronu instant, ciastek, chusteczek higienicznych i wody butelkowanej, starannie je pakując. Wielu innych zebrało również dziesiątki, a nawet setki własnych ubrań, starannie pakując je do dużych plastikowych worków.

Cała ta troska i troska zostały skierowane do punktów zbiórki pomocy humanitarnej. W ciągu zaledwie trzech dni towary w tych punktach w Ho Chi Minh osiągnęły setki ton. W Pałacu Kultury Pracy, Komitecie Miasta Ho Chi Minh Wietnamskiego Frontu Ojczyzny, Młodzieżowym Centrum Kultury i wielu innych miejscach towary, artykuły pierwszej potrzeby i dary pomocy piętrzyły się niczym góry, wypełniając dziedzińce i chodniki.

$6a.jpg
Wielu wolontariuszy pomagało w sortowaniu i transporcie ubrań.

Obok cennych uczuć jednomyślnie wyrażanych przez mieszkańców, istnieje pilna potrzeba odbioru, sortowania i transportu pomocy humanitarnej. Z każdym dniem i godziną sytuacja staje się coraz bardziej krytyczna, ponieważ mieszkańcy zalanych terenów wciąż walczą o poradzenie sobie i przezwyciężenie strat po klęsce żywiołowej.

Portale społecznościowe stale publikują informacje o poszukiwaniu wolontariuszy do sortowania i transportu towarów w punktach zbiórki. Potrzebna liczba stopniowo rośnie – od 40, przez 100, 200, aż po 1000 i więcej. Rozumiejąc to, wiele osób, zwłaszcza młodych, natychmiast zgłosiło się do pomocy.

Po otrzymaniu pomocy humanitarnej, kolejnym krokiem jest sortowanie towarów (zwłaszcza odzieży), pakowanie ich, etykietowanie i układanie w wyznaczonych miejscach w celu przygotowania do transportu. Każdy wolontariusz natychmiast znajduje sobie zadanie. Niektórzy dołączają do grupy sortującej odzież, otwierając każdą torbę, sprawdzając każdą koszulę i parę spodni, a następnie starannie je składając.

Niedaleko znajdowała się strefa przygotowywania kartonów. Każda osoba miała dużą rolkę taśmy klejącej i sprawnie zaklejała kartony, po czym podawała je kolejnej grupie. Tutaj leki, żywność i rzeczy osobiste były sortowane w kartonach na porcje, zaklejane ostatnią warstwą taśmy klejącej, dokładnie opisywane i umieszczane na taśmie, gotowe do załadunku na ciężarówkę.

Łącząc siły, aby wesprzeć Wietnam Centralny

Gdy ciężarówka dotarła na miejsce, setki wolontariuszy ustawiło się w długich rzędach, a na pojazd ładowano kolejne pudła o różnych rozmiarach. Za każdym razem, gdy pudło niespodziewanie stawało się duże i ciężkie, wolontariusze zginali kolana, nabierali rozpędu i szybko podawali je kolejnej osobie, aby nie spowalniać procesu.

Przy drzwiach ciężarówki wielu młodych ludzi biegało tam i z powrotem, układając towar, bez przerwy mamrocząc i licząc, aby upewnić się co do ilości i ogłaszając kolejny produkt. „100 kartonów mleka, start!” krzyknął koordynator po otrzymaniu zamówienia. Kontynuowali to, aż ciężarówka się zapełniła. Wszyscy byli zlani potem, ale radosne uśmiechy i gromkie brawa rozproszyły wszelkie zmęczenie.

Punkty zbiórki rozbłysły kolorami. Nie tylko wypełniono je różnorodnymi dobrami z miłością przysyłanymi przez ludzi, ale także eksponowano mundurki dziesiątek, a nawet setek szkół średnich, wyższych i uniwersytetów w całym mieście. Uczniowie rzucili się do punktów zbiórki zaraz po zakończeniu zajęć. Większość z nich pomagała do 22:00 lub 23:00. Niektórzy uczniowie, którzy następnego dnia nie mieli zajęć wcześniej, zostali do 2:00 lub 3:00 w nocy, aby pomóc w transporcie.

Phuong Mai (studentka Konserwatorium Muzycznego w Ho Chi Minh) podzieliła się: „Najwyraźniej pamiętam czasy, kiedy wszyscy pracowali przez całą noc. Niektórymi dniami pracowaliśmy do drugiej w nocy, bo pracy było tak dużo. Aby pokonać senność, słuchaliśmy muzyki, opowiadaliśmy dowcipy i nieustannie dodawaliśmy sobie otuchy. Dzięki temu atmosfera była zawsze radosna, a praca przebiegała sprawnie”.

Pani Huyen Ngoc (członkini stowarzyszenia „Miłość do Śmieci”), której powierzono zadanie przygotowywania jedzenia i napojów dla wolontariuszy w Młodzieżowym Domu Kultury, wspominała: „Wszyscy pracowali z takim entuzjazmem, że zapomnieli o jedzeniu. Kiedy koordynator ogłosił przerwę, wszyscy nadal pracowali z zapałem. Dlatego wysłaliśmy nawet grupę, która dostarczyła posiłki i napoje bezpośrednio każdemu wolontariuszowi. Byliśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy pomóc wszystkim nabrać energii do pracy”.

W tych dniach, gdy cały kraj jednoczy się, by wesprzeć ukochany region centralny, wszelkie trudności i zmartwienia każdego mieszkańca miasta zdają się odsuwać na bok. Tutaj każdy wolontariusz niesie ze sobą ducha wzajemnego wsparcia, mając nadzieję, że w jakiś sposób przyczyni się do zrekompensowania strat poniesionych przez naszych rodaków w regionie centralnym.

Źródło: https://www.sggp.org.vn/lan-toa-hoi-am-dong-bao-post825850.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Rodzina świętująca Księżycowy Nowy Rok

Rodzina świętująca Księżycowy Nowy Rok

Kocham Wietnam

Kocham Wietnam

Życie codzienne małej rodziny z grupy etnicznej Horned Dao w Mo Si San.

Życie codzienne małej rodziny z grupy etnicznej Horned Dao w Mo Si San.