
W ciszy południa, od szelestu drzew w lesie po szum strumienia… wystarczy, by naładować się pozytywną energią. Siedzenie na dywanie z suchych liści, patrzenie w niebo i obserwowanie chmur sunących nad szczytem Bach Ma to dziwne uczucie, którego nie da się doświadczyć nigdzie indziej.
Z punktu początkowego do parkingu na szczycie Bach Ma dojedziemy samochodem w około trzydzieści minut. Kręta droga, z jednej strony przylegająca do góry, z drugiej z widokiem na lagunę Cau Hai. Każdy ostry zakręt nie stanowi problemu dla kierowcy, który zna już każdy zakątek tej drogi.
Powietrze w górach było świeże, a w oddali pojawiało się kilka strzelistych, prastarych drzew. Im wyżej samochód wjeżdżał, tym chłodniejsze powietrze wpadało przez okna. Samochód powoli pokonywał zakręty, a strumienie wody płynęły po drodze. Patrząc na małe strumienie wody wijące się między skałami, by połączyć się z większymi strumieniami w Khe Su, Khe Tre..., można było dostrzec potęgę natury.
Eksploracja szlaku do Vong Hai Dai, który osiąga wysokość 1450 m n.p.m., to ciekawa atrakcja. Ten szlak, o długości zaledwie około 900 m, jest odpowiedni dla tych, którzy lubią spacerować, dotykając każdego kawałka ziemi i drzewa własnymi rękami.
Natura górskiego lasu Bach Ma jest prawdziwie magiczna. Pośród głębokiej zieleni z daleka słychać wycie gibonów. Żyją one wyłącznie w odosobnionych lasach, gdzie nie ma śladów ludzkich stóp. To pokazuje, że jednym z czynników decydujących o wyjątkowej wartości Parku Narodowego Bach Ma jest pewien dystans między człowiekiem a naturą. Każdy krok musi być delikatny, na tyle delikatny, aby zapewnić bezpieczne poruszanie się, nie naruszając środowiska życia zwierząt.
To miejsce jest domem dla wielu gatunków zwierząt, których jeśli nie postawimy tu stopy, prawdopodobnie nie będziemy mogli zobaczyć. Wzdłuż szlaku na szczyt Bach Ma grupy badawcze odnotowały wiele rzadkich i zagrożonych gatunków ptaków, takich jak czaple brunatne, bażanty gwiaździste... A także gatunki o kolorowych piórach, takie jak szerokodziób zielony, szerokodziób czerwony... To one tworzą różnorodność gatunkową na Bach Ma.
Obserwując każde uderzenie skrzydeł i lot ptaków w lesie Bach Ma, wydawało się, jakby próbowały przyciągnąć niebo bliżej ziemi. Stada kilkudziesięciu ptaków nawoływały się nawzajem, szukając pożywienia. Chwilami cały las pogrążał się w ciszy. Nagle, z lasu nad nami, ptaki rzuciły się w głęboką otchłań.
Po dotarciu do Vong Hai Dai całe zmęczenie zniknęło. Soczysta, zielona trawa delikatnie musnęła moje zmęczone stopy. Każdy szybki oddech stopniowo stawał się regularny. Zdobywałem szczyt Bach Ma, by wyraźnie usłyszeć bicie własnej piersi.
A główną nagrodą jest możliwość spojrzenia na lagunę Cau Hai, w oddali kołyszące się na wietrze białe chmury. Tam, na zewnątrz, błękitne morze ojczyzny czeka na twoją wolną duszę. Ta fascynująca harmonia przypomina ludziom, by cenili piękne chwile natury. Szczyt Bach Ma wciąż tam jest – niezłomny pomimo zmian na ziemi i niebie.
Źródło: https://baodanang.vn/lang-nghe-rung-bach-ma-3311957.html






Komentarz (0)