![]() |
| Aktorzy i ekipa filmu „Blood Moon Feast 8” rozmawiali z publicznością w Dong Nai 26 kwietnia. Zdjęcie: Nhat Ha. |
W okresie świątecznym kwietnia, jednym z najbardziej pracowitych sezonów filmowych w roku, w kasie panuje ekscytujący wyścig – premiery pięciu filmów odbywają się jednocześnie, każdy z nich ma swój własny, niepowtarzalny styl. To oferuje widzom w każdym wieku szeroki wachlarz możliwości i emocji.
Wrażenie „filmu w filmie”.
Jednym z najgłośniejszych filmów w kinach ostatnich dni jest „Blood Moon Party 8”. Ten projekt filmowy jest wietnamską adaptacją kultowej komedii grozy „One Cut of the Dead”, wyreżyserowanej przez Phan Gia Nhật Linh i wyprodukowanej przez Charliego Nguyễna.
Dzieląc się z publicznością w Dong Nai, reżyser Phan Gia Nhat Linh powiedział: On i ekipa są bardzo zadowoleni z dobrego przyjęcia filmu przez publiczność, zwłaszcza w kontekście tegorocznego sezonu filmowego, który obfituje w atrakcyjne projekty filmowe. „Mamy nadzieję, że dzięki temu projektowi widzowie lepiej zrozumieją historie kryjące się za ekranem i będą mogli cieszyć się prawdziwie relaksującymi chwilami z bliskimi i rodziną podczas świąt” – powiedział reżyser Phan Gia Nhat Linh.
Film „Blood Moon Feast 8” można uznać za śmiały eksperyment producentów, przedstawiający „film w filmie” nakręcony w formacie pojedynczego ujęcia. Historia opowiada o reżyserze Tamie OK (w tej roli Van Son), który specjalizuje się w produkcji filmów niskiej jakości, ale wciąż marzy o stworzeniu arcydzieła, z którego będzie dumna jego córka, Dien Anh, kochająca sztukę. Przyjmuje rolę w horrorze, stawiając producentowi osobliwe wymaganie: film musi zostać nakręcony w jednym ujęciu i transmitowany na żywo. Oznacza to ogromną presję i brak miejsca na błędy podczas produkcji. Od tego momentu kulisy powstawania filmu są opowiadane z perspektywy zarówno empatycznej, jak i satyrycznej.
Film „Blood Moon Feast 8” może pochwalić się imponującą obsadą, w której znaleźli się zarówno znani aktorzy, tacy jak Van Son, Quang Minh, Le Khanh, Hong Anh i Hua Vi Van, jak i młode gwiazdy kasowe, takie jak Lien Binh Phat, Miu Le i Lam Thanh My. Na uwagę zasługują również czarujący aktorzy drugoplanowi, tacy jak Zasłużony Artysta Duc Khue, Quoc Khanh i Quynh Ly. Ponadto w filmie pojawiają się zaskakująco gościnnie Tran Thanh, Huynh Lap, Thai Hoa, Nguyen Quang Dung i Kaity Nguyen…
Powracając na ekran po wielu latach nieobecności z ambitnym projektem, doświadczony komik Van Son spotkał się z dużym zainteresowaniem publiczności. Podzielił się swoją radością, gdy dowiedział się, że wielu widzów z prowincji Dong Nai poszło do kina, aby go wesprzeć: „Jestem niezmiernie szczęśliwy i wdzięczny, że mogłem być częścią dzieciństwa wielu widzów”.
Pierwsze 35 minut filmu poświęcone jest odtworzeniu sceny, w której ekipa filmowa spotyka prawdziwych zombie, a resztę czasu film poświęca na wyjaśnienie sekwencji otwierającej. Fabuła w pierwszej połowie filmu jest dość trudna dla widzów, przechodząc od „niezrozumiałej” do „niewygodnej”. Jest to jednak celowe ze strony twórców, ponieważ wywołuje pewien poziom frustracji, który narasta aż do kulminacji w ostatniej części filmu, pozwalając widzom rozładować emocje poprzez serię nieprzerwanego śmiechu.
Pani Thanh Mai (z okręgu Tam Hiep) powiedziała: „W pierwszych minutach filmu, podobnie jak wielu widzów, nie rozumiałam, co się dzieje, a także widziałam sporo przerażających obrazów. Ale potem zwroty akcji zostały rozwiązane i przekonująco wyjaśnione, przynosząc widzom orzeźwiający śmiech i chwile relaksu”.
Rywalizacja o premiery kinowe staje się coraz bardziej emocjonująca.
Pięć wietnamskich filmów, które miały premierę w okresie świątecznym, toczy wyścig o wpływy z box office'u, a dominują w nim horrory. Według statystyk Box Office Vietnam z 27 kwietnia, „Phi Phong: Quy Mau Rung Thieng” z Kieu Minh Tuanem w roli głównej prowadzi w box office dzięki przewadze wczesnej premiery, zarabiając prawie 128 miliardów VND po tygodniu. Tuż za nim plasuje się „Heo Nam Hoong”, kolejny horror z imponującymi przychodami przekraczającymi 37,2 miliarda VND. „Dai Tiec Trang Mau 8” zajmuje trzecie miejsce z ponad 15,7 miliarda VND. Nabiera rozpędu dzięki pozytywnemu przyjęciu przez publiczność, „Anh Hung” z gwiazdą box office'u Thai Hoa w roli głównej. Wreszcie, „Trum So” (projekt zwiastujący powrót reżysera Duc Thinha) znajduje się na dole, pomimo wielu pozytywnych recenzji w mediach społecznościowych.
Tegoroczne przychody z biletów świątecznych również pokazują wyraźny trend: horrory zyskują przewagę. Fakt, że „Phi Phong: Krwawy Demon Świętego Lasu” znalazł się na szczycie, nie jest tylko historią jednego projektu, ale odzwierciedla rosnące upodobanie widzów do intensywnych, dramatycznych przeżyć. W kontekście coraz większej wnikliwości widzów, filmy z elementami ekscytującymi, tajemniczymi i duchowymi łatwo budzą ciekawość i szybko rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych. Początkowy sukces „Heo Nam Hoong” dodatkowo dowodzi, że wietnamskie horrory stopniowo znajdują sposób na dotarcie do publiczności: wykorzystują folklor, łącząc lokalne elementy z nowoczesną narracją.
Bez żadnego wyróżniającego się projektu filmowego, wyścig kasowy w tym sezonie będzie nadal zacięty, a różnica między filmami będzie stosunkowo niewielka. Wietnamski rynek filmowy jest obecnie równomiernie rozłożony, a przewaga leży nie tylko w obsadzie, ale także w relacjach medialnych i strategiach pozyskiwania odbiorców.
Ogólnie rzecz biorąc, świąteczny wyścig kasowy to nie tylko rywalizacja o przychody, ale także test trendów rozwojowych w kinie wietnamskim. Sukces horrorów to pozytywny znak, ale widzowie wciąż potrzebują bardziej zróżnicowanych, przełomowych rozwiązań gatunkowych i dogłębnych historii na dużym ekranie.
Nhat Ha
Źródło: https://baodongnai.com.vn/dong-nai-cuoi-tuan/202604/le-nay-ra-rap-xem-gi-c9f19e1/







Komentarz (0)