Mohamed Salah, który już wcześniej ogłosił zamiar opuszczenia Liverpoolu tego lata, najwyraźniej przedwcześnie pożegnał się z kibicami Anfield.
Był jednym z najaktywniejszych zawodników gospodarzy w tym meczu, stwarzał okazje do zdobycia bramki, ale w 59. minucie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.
Ten incydent przyćmił radość drużyny z Anfield, która jest zdeterminowana, aby walczyć do samego końca o kwalifikację do europejskich rozgrywek w przyszłym sezonie.

Mohamedowi Salahowi grozi przedwczesne opuszczenie Liverpoolu.
Wracając do niezwykle emocjonującego meczu na Anfield… Po trzech porażkach z Crystal Palace w tym sezonie, podopieczni Arne Slota przystąpili do meczu z wielką determinacją. Liverpool szybko ruszył do ataku i wywierał nieustanną presję na bramkę bramkarza Deana Hendersona.

Salahowi nie przyznano rzutu karnego.
W 23. minucie wydawało się, że gospodarze dostali rzut karny, gdy Salah zbiegł po podanie od Floriana Wirtza i upadł w polu karnym po faulu Brennana Johnsona. Jednak VAR interweniował i uznał, że piłkarz Palace dotknął piłkę zgodnie z przepisami.

Alexander Isak otworzył wynik spotkania dla gospodarzy, Liverpoolu.
Jednak Liverpool nie musiał długo czekać na otwarcie wyniku. W 31. minucie Alexis Mac Allister oddał strzał z dystansu, który trafił do Alexandra Isaka, który zgrabnie opanował piłkę i strzelił obok Hendersona, dając Liverpoolowi prowadzenie.
Crystal Palace otrząsnęło się po stracie gola i stworzyło kilka groźnych sytuacji. Jean-Philippe Mateta i Maxence Lacroix mieli dobre okazje, ale bramkarz Freddie Woodman pozostał skoncentrowany i zachował czyste konto dla gospodarzy.

Andy Robertson podwoił prowadzenie dla „The Kop”
W 42. minucie Liverpool przeprowadził ostry kontratak, podwajając prowadzenie. Wirtz dobrze współpracował z Curtisem Jonesem, po czym piłka trafiła w idealną pozycję, a Andy Robertson celnie wykończył akcję. Szkocki obrońca cieszył się z emocji, bo mógł to być jeden z jego ostatnich meczów na Anfield.
W drugiej połowie Crystal Palace próbowało wyrównać wynik. Ismaïla Sarr wielokrotnie stwarzał problemy defensywie Liverpoolu, a w 67. minucie goście zmniejszyli stratę. Po tym, jak Woodman obronił strzał Sarra, bramkarz Liverpoolu doznał kontuzji, co pozwoliło Danielowi Muñozowi z łatwością umieścić dobitkę w pustej bramce.

Bramka Daniela Munoza została wygwizdana przez kibiców Liverpoolu, którzy uznali ją za nieuczciwą.
Stracona bramka wywarła na Liverpool ogromną presję do końca meczu. Jørgen Strand Larsen niemal wyrównał dla Palace, gdy jego strzał trafił w słupek, ku wielkiemu zdenerwowaniu kibiców na Anfield. W tej napiętej sytuacji do akcji wkroczył Florian Wirtz. W 90. i 6. minucie doliczonego czasu gry niemiecki pomocnik popisał się spektakularnym strzałem w dalszy róg bramki, zapewniając Liverpoolowi zwycięstwo 3:1.

Florian Wirtz zapewnił Liverpoolowi zwycięstwo 3-1.
Te cenne trzy punkty pozwoliły Liverpoolowi awansować na czwarte miejsce, wyprzedzając Aston Villę po równoczesnej porażce. Liverpool tymczasowo prowadzi różnicą bramek i ma osiem punktów przewagi nad szóstym w tabeli Brighton w walce o pierwszą czwórkę.
Gol Pahilnhy w 82. minucie zapewnił Tottenhamowi kluczowe zwycięstwo 1:0 nad Wolverhampton. Było to ich pierwsze zwycięstwo po 15 kolejnych remisach i porażkach w Premier League i choć nie pozwoliło im awansować z 18. miejsca, to dało im nową nadzieję w walce o utrzymanie.
Source: https://nld.com.vn/liverpool-ha-guc-crystal-palace-vuon-len-top-4-ngoai-hang-196260425234930978.htm









Komentarz (0)