„Nadszedł ten moment. Moment, którego nigdy nie chciałem doświadczyć… W tę sobotę zagram swój ostatni mecz na Santiago Bernabéu” – ogłosił Luka Modrić w poruszającym przesłaniu.
Dzień, który wydawał się nigdy nie nadejść, w końcu nadszedł. Modrić opuszcza Real Madryt !

Chociaż Xabi Alonso, były kolega z drużyny Carlo Ancelottiego i jego przyszły następca, zgadzał się z tymi założeniami, rzeczywistość czasami znacząco się od nich różni.
Po tygodniu negocjacji z Realem Madryt nie udało się dojść do porozumienia ze strony klubu.
Dlatego sam Modrić ogłosił swoje odejście. „Real Madryt zawsze będzie moim domem. Na całe życie” – napisał w mediach społecznościowych.
Modrić jest gotów pozostać w roli „luksusowego substytutu”. Po raz kolejny akceptuje obniżkę wynagrodzenia, tak jak zrobił to latem ubiegłego roku.
Jego plan zakłada pozostanie w Realu do 2026 roku, zakończenie kariery na Bernabéu i udział w Mistrzostwach Świata z Chorwacją w USA, Meksyku i Kanadzie.
Jednak podczas negocjacji Luka nie widział żadnej jasności. Ostateczne pożegnanie miało nastąpić na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA.
W tę sobotę po raz ostatni zagra przed kibicami na Bernabéu, przeciwko Sociedad (21:15, 24 maja), podobnie jak Ancelotti . W zeszłym roku to samo zrobił Toni Kroos.

Trzynaście lat historii. Trzynaście lat chwały. Przyszedł mając 27 lat, a odszedł mając prawie 40. Wieczny zawodnik. Złota kariera, jak on sam. Złota Piłka.
Modrić był tym, który przełamał dominację Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo w 2018 roku.
Z Realem Madryt zdobył 28 tytułów, co stanowi rekord w 123-letniej historii hiszpańskiego klubu królewskiego, w tym 6 tytułów Ligi Mistrzów.
„Zawsze wierzyłem, że mogę dotrzeć na szczyt. To nie była bariera, to była motywacja. Nie trzeba być wielkim, żeby grać w piłkę nożną” – zwierzył się.
Modrić może nie imponuje siłą fizyczną, ale i tak stał się legendą, nie tylko Realu Madryt, ale i światowej piłki nożnej. Pewna era dobiega końca.
Źródło: https://vietnamnet.vn/luka-modric-xac-nhan-chia-tay-real-madrid-2403975.html









Komentarz (0)