
Nagranie z drona pokazuje chmury zbliżające się od strony Oceanu Atlantyckiego w pobliżu przylądka Cabo da Roca w Portugalii, 29 czerwca – zdjęcie: AFP
Po południu 29 czerwca 2025 roku na zachodnim niebie Portugalii nagle pojawiła się gigantyczna, wirująca wstęga chmur, zbliżająca się do morza niczym tsunami, które ma zamiar uderzyć w brzeg.
Jak podaje Fox News, dziwny widok sprawił, że wielu plażowiczów zamarło w bezruchu, a niektórzy wykrzyknęli: „To jak scena z filmu o apokalipsie”.
To, co wyglądało na tsunami, okazało się... chmurami.
Na plażach środkowej i północnej Portugalii, takich jak Peniche, Figueira da Foz i Póvoa de Varzim, setki osób były świadkami pojawienia się gigantycznego, wirującego pasa chmur przesuwającego się blisko powierzchni morza. Wielu ludzi uwierzyło, że zbliża się tsunami.
Niektórzy krzyczeli, inni stali bez ruchu w strachu. Turyści i miejscowi natychmiast wyciągnęli telefony, aby nagrać wydarzenia i udostępnić je w mediach społecznościowych.
„To było jak tsunami wyjęte prosto z filmu” – cytuje Fox News użytkownika piszącego na X.

Przetaczające się chmury sprawiły, że żeglarze spojrzeli w niebo - Zdjęcie: AFP
Na plaży Buarcos w Figueira da Foz Tiago Pinho, miejscowy mieszkaniec lubiący obserwować zjawiska meteorologiczne, zdołał nagrać film przedstawiający pas chmur zbliżający się z niespodziewaną prędkością.
W rozmowie z Associated Press powiedział: „Widzicie, to nastąpiło tak szybko! Niebo było wciąż czyste, a minutę później było już całkowicie zasłonięte”.
Jednak nie wszyscy rozumieli, że to po prostu zjawisko kłębienia się chmur. „Wiele osób wokół mnie zaczęło panikować, bo nie wiedziało, co się dzieje” – wspominał Pinho.
Rui Fernandes, inny świadek z regionu północnego, również odczuł podobne poczucie paniki: „Każdy, kto nie widział tych chmur, pomyślałby, że stało się coś wielkiego”.
Meteorolog Mário Marques, założyciel platformy klimatycznej PlanoClima, powiedział w wywiadzie dla iTV News: „Chmury walcowate mają kształt rurki, co może być przerażające, jeśli wcześniej czegoś takiego nie widziałeś, ale tak naprawdę to po prostu chmura”.
Widok był zarówno przerażający, jak i fascynujący. Zdjęcia wirujących chmur ciągnących się po horyzoncie, przypominających gigantyczną falę na niebie, stały się viralem w mediach społecznościowych na całym świecie.

„Poranna chwała” – charakterystyczny rodzaj wirującej chmury, która często pojawia się po świcie w Zatoce Karpentaria w Australii – może rozciągać się na setki mil. – Zdjęcie: AFP
Przemieszczające się chmury i ekstremalne zjawiska pogodowe
Po pierwszym szoku naukowcy zajmujący się meteorologią zaczęli próbować wyjaśnić to dziwne zjawisko.
Portal Portugal News, powołując się na Portugalski Instytut Meteorologii Morskiej i Atmosferycznej (IPMA), poinformował, że był to rodzaj chmury rolkowej, naukowo znanej jako „volutus”, o kształcie długiej, poziomej rury, która uformowała się około godziny 15:00 29 czerwca na wybrzeżu i zaczęła przesuwać się w głąb lądu między godziną 17:00 a 18:00, na obszarze rozciągającym się od Peniche do Póvoa de Varzim.
IPMA stwierdziła również, że zjawisko to jest związane z „atmosferycznymi falami grawitacyjnymi”, czyli rodzajem turbulencji atmosferycznych powodujących ruch w górę i w dół dolnych warstw powietrza, wyraźnie widoczny na zdjęciach satelitarnych Meteosat 3.
Chmury walcowe powstają wyłącznie wtedy, gdy spełnione są idealne warunki: występuje duża różnica temperatur między cieplejszą powierzchnią lądu a chłodniejszym powietrzem znad morza, a do tego dochodzi wysoka wilgotność powietrza i poziome prądy powietrza.
Meteorolog Mário Marques wyjaśnił w wywiadzie dla iTV News: „W miarę jak ziemia nagrzewa się w ciągu dnia, masa gorącego powietrza unosi się. Jeśli o zachodzie słońca napłynie cięższa, zimniejsza masa powietrza, wypycha ona gorące powietrze w górę, tworząc charakterystyczny wirowy ruch chmur wolutycznych”.
Zdaniem Paulo Ceppiego, eksperta ds. klimatu z Imperial College London (Wielka Brytania), zjawisko to nie jest powodem do niepokoju, choć wygląda „bardzo spektakularnie”.
„Wyglądają, jakby trwały wiecznie, ale tak naprawdę nie są niebezpieczne. Są poważniejsze powody do obaw w kontekście zmian klimatycznych” – powiedział ekspert magazynowi People.
Eksperci zauważają jednak, że chmury rolkowe, kiedyś uważane za rzadkie zjawisko, mogą w przyszłości pojawiać się częściej na skutek globalnego ocieplenia.
Temperatury w Portugalii 29 czerwca w regionie Mora sięgnęły prawie 116°F (ok. 46,6°C), co stanowi rekordową wysokość na tle trwającej od niedawna fali upałów w Europie.
W wielu rejonach wystąpiły również ekstremalne zjawiska pogodowe, w tym burze, grad, silne wiatry i pożary lasów.
Według doniesień „New York Timesa” fala upałów w Europie nie tylko wywołała kłęby chmur w Portugalii, ale także doprowadziła do ogromnych pożarów w Grecji i Turcji, w wyniku których zginęło wiele osób.
Chmury kołowe: cichy znak zmiany klimatu
Oprócz walorów wizualnych, kłębiące się chmury, takie jak te widoczne w Portugalii, stanowią ilustrację paradoksu ekstremalnych zjawisk pogodowych: ulotnych anomalii wywołanych przez gwałtowne zaburzenia atmosferyczne.
Zdaniem ekspertów chmury volutus, niegdyś powszechne w Zatoce Karpentaria (Australia), gdzie często występuje kontrast między ciepłym i zimnym powietrzem, obecnie pojawiają się w wielu innych obszarach jako cichy wskaźnik zmian klimatycznych w nieoczekiwany sposób.
Źródło: https://tuoitre.vn/may-song-than-cuon-cuon-tren-bo-bien-bo-dao-nha-2025070613131952.htm








Komentarz (0)