
Norwegia jest wysoko ceniona za posiadanie Haalanda – Zdjęcie: REUTERS
Eksperci, biorąc pod uwagę obecną formę, jakość składu i historyczne precedensy, stworzyli już listę kandydatów do tytułu mistrza świata w 2026 r., na której znalazły się m.in. Hiszpania, Argentyna, Portugalia, Anglia i Francja.
Jednak przewiduje się, że grupa drużyn uważana obecnie za „elitę” na świecie będzie musiała stawić czoła poważnemu zagrożeniu ze strony czarnych koni turnieju.
Która drużyna jest uważana za potencjalnego pokrzyżowca planów na Mistrzostwach Świata w 2026 roku?
Przede wszystkim należy wspomnieć o Maroku – reprezentantu Afryki. Na Mistrzostwach Świata w 2022 roku Maroko sprawiło ogromną niespodziankę, docierając do półfinału. Ich podróż zakończyła się porażką 1:2 z Chorwacją w meczu o trzecie miejsce.
Trudno jednak powiedzieć, że zaskakujące zwycięstwo Maroka było wynikiem szczęścia, ponieważ mają oni młody i znakomity skład. Do Mistrzostw Świata w 2026 roku ta drużyna będzie w szczytowej formie, a Maroko niewątpliwie będzie jeszcze groźniejsze.
Za Marokiem plasuje się Norwegia, z Erlingiem Haalandem w składzie. Norwegia od wielu lat nie bierze udziału w najważniejszych turniejach, a Mistrzostwa Świata w 2026 roku będą areną powrotu tej nordyckiej drużyny. Eksperci uważają, że Norwegia może sprawić niespodziankę, ponieważ ma wielu wybitnych zawodników, w tym gwiazdę ataku Erlinga Haalanda – najskuteczniejszego napastnika angielskiej Premier League w tym sezonie.

Trener reprezentacji Japonii Hajime Moriyasu postawił sobie za cel zwycięstwo Japonii w Mistrzostwach Świata w 2026 roku – Zdjęcie: REUTERS
Problemem Norwegii jest to, że jej skład nie jest dobrze zbalansowany na wszystkich pozycjach. Obrona reprezentacji nordyckiej jest dość słaba w porównaniu z gwiazdami ich ataku. Ta nierównowaga będzie poważnym wyzwaniem dla ambicji Norwegii, by zajść daleko w składzie na Mistrzostwa Świata 2026.
Kolejną drużyną, którą warto obserwować na Mistrzostwach Świata w 2026 roku, jest Kolumbia. Reprezentant Ameryki Południowej może pochwalić się solidnym składem, dobrze zbalansowanym we wszystkich trzech formacjach. Mają też gwiazdy, które mogą przesądzić o losach meczu, takie jak Luis Díaz, Jhon Córdoba i James Rodríguez.
Biorąc pod uwagę ich imponującą siłę, przewiduje się, że Kolumbia zajdzie daleko w Mistrzostwach Świata 2026, co najmniej powtarzając wynik z ćwierćfinału z 2014 roku.
Kolejną drużyną, na którą warto czekać, jest Japonia. Reprezentacja Kraju Kwitnącej Wiśni ma nadzieję wygrać Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Na pierwszy rzut oka wydaje się to mało realnym celem, ale Japończycy generalnie nie słyną z przechwałek.
Z kadrą składającą się z wysokiej klasy zawodników grających obecnie w Europie, japońska reprezentacja jest jedną z najbardziej imponujących drużyn na świecie. Ostatnio Japonia pokonała Anglię, Brazylię i wielu innych silnych przeciwników... Dlatego przewiduje się, że będzie czarnym koniem tegorocznego turnieju.
Źródło: https://tuoitre.vn/du-doan-ngua-o-tai-world-cup-2026-20260603150513963.htm








Komentarz (0)