Podróż ponad 40 członków grupy Kien Tuong Sharing Group rozpoczęła się od przebłysków pozornie zwyczajnego życia, jednak pod powierzchnią kryły się niezliczone troski ubogich ludzi. Każdy przystanek ukazywał wyjątkową historię, w której ludzie po cichu zmagali się z chorobą i trudnościami, tęskniąc za wsparciem i dzieleniem się z innymi.
Na przykład rodzina pani Nguyen Thi Nga (mieszkającej w wiosce Ca Gura) jest w nieszczęściu, ponieważ zarówno ona, jak i jej syn cierpią na schyłkową niewydolność nerek i utrzymują się głównie ze skromnych świadczeń socjalnych. Ciężkie okresy choroby wyczerpały rodzinę, a wsparcie organizacji charytatywnej pomogło im przetrwać ten krytyczny okres.
„Jestem taka wdzięczna. Były chwile, kiedy się męczyłam i nie wiedziałam, co robić, ale kiedy zobaczyłam tych życzliwych ludzi, którzy przyszli i dali mi pieniądze na lekarstwa, byłam tak szczęśliwa, że prawie się popłakałam!” – wyznała pani Nga, a jej głos załamał się z emocji.

Pani Nguyen Thi Nga co miesiąc otrzymuje do domu pieniądze przekazane przez organizację charytatywną Kien Tuong Sharing Charity Group.
Podobną sytuację jak pani Nga ma pani Nguyen Thi Ngoc Anh (81 lat), która urodziła się niewidoma. Obecnie to starsze małżeństwo mieszka w małym domu w dzielnicy 5 w gminie Kien Tuong. Od 2022 roku pani Anh co miesiąc otrzymuje od grupy 25 kg ryżu i 300 000 VND. Dar nie jest duży, ale stanowi „wsparcie”, które pomaga parze żyć spokojnie każdego dnia.
Pani Anh zwierzyła się: „Jestem stara, schorowana i słabowidząca, więc otrzymywanie ryżu i odrobiny pieniędzy co miesiąc bardzo mnie cieszy. Dzięki uprzejmości tych pań, mój mąż i ja mniej się martwimy”.
To, co wyróżnia Grupę Dzielenia się Kien Tuong, to nie kwota przekazanych pieniędzy, ale nieustająca chęć dzielenia się. Każdego miesiąca członkowie wpłacają od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dongów, gromadząc fundusz w wysokości 5-10 milionów dongów.
Pieniądze zostały przekazane pacjentom ciężko chorym, osobom starszym mieszkającym samotnie oraz dzieciom z wrodzonymi niepełnosprawnościami. Zamiast podążać za trendami i formalnościami, grupa wybrała powolne, ale konsekwentne podejście, dbając o to, by osoby otrzymujące wsparcie nie doświadczały przerw ani nie czuły się ciężarem dla kogokolwiek.
Pani Tran Thi Thu, liderka grupy, powiedziała: „Najważniejsza jest konsekwencja, ponieważ chorzy, starsi i niepełnosprawne dzieci polegają na nas co miesiąc. Zawsze przeglądamy listę, odwiedzamy ich domy, aby zrozumieć ich rzeczywistą sytuację, zanim udzielimy im wsparcia”.
Nguyen Thi My Dung, członkini grupy, powiedziała: „Wiele osób mówiło mi, że samo pukanie do ich drzwi i pytanie, jak się mają, rozgrzewa ich serca. Podczas niektórych spotkań z wręczaniem prezentów zostawaliśmy z nimi dłużej niż planowaliśmy, po prostu po to, żeby ich wysłuchać i ukoić ich zmartwienia”.

Grupa wolontariuszy Kien Tuong Sharing rozdawała ryż, aby wesprzeć potrzebujących w okręgu Kien Tuong.
Według Bui Thi Kim Ngan, przewodniczącej Stowarzyszenia Czerwonego Krzyża w gminie Tuyen Thanh: „Najcenniejszym aspektem grupy jest jej transparentność i zdolność do wspierania właściwych osób. W kontekście wielu gospodarstw domowych popadających ponownie w ubóstwo z powodu choroby, taka dobrowolna współpraca pomaga złagodzić presję na lokalną społeczność i szerzy ducha współczucia”.
Poprzez małe kroki grupa przyczynia się do rozbudowy lokalnej sieci zabezpieczenia społecznego – tam, gdzie trudności ludzi są najbardziej widoczne i gdzie można podjąć najbardziej praktyczne działania.
New Hampshire
Źródło: https://baolongan.vn/moi-thang-mot-hanh-trinh-se-chia-a208905.html






Komentarz (0)