Minęło dziesięć lat od porażki 0-1 z Newcastle 9 grudnia 2013 r., w czasie których Manchester United stopniowo obniżał swoją pozycję.
9 grudnia 2013 roku Newcastle pokonało gospodarzy, Manchester United, dzięki bramce Yohana Cabaye'a, zapewniając sobie pierwsze zwycięstwo na Old Trafford od 1972 roku. Ten wynik był piątą porażką Manchesteru United Davida Moyesa w Premier League w sezonie 2013-2014 i drugą w ciągu czterech dni, po porażce 0:1 z Evertonem. Manchester United, jako obrońca tytułu, spadł na dziewiąte miejsce, tracąc 12 punktów do lidera ligi, Arsenalu, co przekreśliło jego szanse na obronę tytułu przed świętami Bożego Narodzenia.
Bramkarz De Gea i środkowy obrońca Jonny Evans byli rozczarowani po tym, jak Manchester United stracił bramkę Yohannowi Cabaye w przegranym 0:1 meczu z Newcastle w Premier League na Old Trafford 9 grudnia 2013 r. Zdjęcie: PA
Po porażce z Evertonem Moyes szczerze przyznał się do braków drużyny. Konto Manchesteru United na Twitterze – przemianowane na X – podsumowało to następująco: „David Moyes twierdzi, że Manchester United musi poprawić się w wielu obszarach, w tym w podaniach, kreowaniu sytuacji i obronie”. Trudno sobie wyobrazić, aby jakikolwiek oficjalny kanał klubowy opublikował dziś tak alarmujące informacje.
W ciągu ostatnich 10 lat, za każdym razem, gdy Manchester United zmieniał menedżerów, a wyniki nie poprawiały się, pojawiały się posty na temat wypowiedzi Moyesa, które były przedmiotem dyskusji. Komentarze te sięgają 2014 roku, kiedy Moyes został zwolniony po zaledwie 10 miesiącach pełnienia funkcji „Wybrańca” Manchesteru United w erze po odejściu Sir Alexa Fergusona; 2017 roku, gdy u steru był Jose Mourinho; 2020 roku pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera; a nawet 2022 roku, kiedy Erik ten Hag początkowo miał problemy. Nie wspominając o innych krótkich okresach pod wodzą Louisa van Gaala i tymczasowego menedżera Ralfa Rangnicka.
„Tweet Moyesa był symbolem dekady przeciętności i upadku największego angielskiego klubu. Dziesięć lat później trudno powiedzieć, czy Manchester United pod wodzą Ten Haga dokonał jakichkolwiek pozytywnych zmian” – skomentował brytyjski dziennik „Sportmail” .
Wpis na Twitterze Manchesteru United z 9 grudnia 2013 r. odzwierciedlał rozczarowanie menedżera Moyesa po porażce 0-1 z Newcastle na Old Trafford.
W ciągu ostatnich 10 lat Manchester United zdobył dwa Puchary Ligi, jeden Puchar Anglii, jedną Ligę Europy, a także dwukrotnie dotarł do finału Pucharu Anglii i raz do finału Ligi Europy. Większość angielskich klubów byłaby zadowolona z takiego wyniku, ale dla Manchesteru United to wciąż dowód na spadek formy i wyniki uważane za zbyt przeciętne w porównaniu z ich dawną świetnością pod wodzą Fergusona. W poprzedniej dekadzie – 2003-2013 – Czerwone Diabły pięciokrotnie wygrały Premier League, raz Puchar Anglii, trzykrotnie Puchar Ligi, Ligę Mistrzów i Klubowe Mistrzostwa Świata.
W Premier League siódme miejsce pod wodzą Moyesa było najniższym wynikiem w erze po Fergusonie, ale Manchester United trzykrotnie zajmował szóste miejsce. Drużyna z Old Trafford również dwukrotnie zajęła drugie miejsce, ale znacznie ustępowała mistrzowi Manchesterowi City, zdobywając 19 punktów w sezonie 2017-2018 i 12 punktów w sezonie 2020-2021.
Porażki z Newcastle lub Evertonem pod wodzą Moyesa w 2013 roku były rzadkością, ale teraz stały się codziennością. W tym samym grudniu Manchester United prowadzony przez Moyesa wciąż grał w Pucharze Ligi i był na czele grupy Ligi Mistrzów. Obecny Manchester United przegrał jednak 0:3 z Newcastle w czwartej rundzie Pucharu Ligi i zajmuje ostatnie miejsce w grupie Ligi Mistrzów. Sportmail sugeruje, że drużyna Tena Haga miałaby większe szanse na zdobycie tytułu, gdyby spadła do Ligi Europy.
Przed ostatnim meczem – upokarzającą porażką 0:3 z Bournemouth – Manchester United przegrał 10 meczów we wszystkich rozgrywkach – dwa razy więcej niż w tym samym okresie dekadę temu – i zmagał się z problemami zarówno w ataku, jak i w obronie. Podopieczni Tena Haga strzelili 33 gole i stracili 35 w 22 meczach tego sezonu. Dla porównania, w pierwszych 22 meczach sezonu 2013-2014 Manchester United strzelił 38 goli i stracił tylko 22.
Obrońca Marcos Senesi (środek) świętuje gola, który przypieczętował zwycięstwo Bournemouth 3:0 nad Manchesterem United w 16. kolejce Premier League na Old Trafford 9 grudnia 2023 roku. Zdjęcie: AFP
Jeśli Moyes narzekał i wyrażał obawy dotyczące defensywy Manchesteru United wtedy, to teraz sytuacja jest o wiele gorsza. Dziesięć lat temu szkocki menedżer wciąż miał w składzie mnóstwo gwiazd, takich jak Rio Ferdinand, Nemanja Vidic, Patrice Evra, oraz wysoko oceniane nazwiska, takie jak Phil Jones, Jonny Evans, Antonio Valencia, Rafael Da Silva i Chris Smalling. Jak na ironię, 35-letni Evans wrócił na Old Trafford na podstawie krótkoterminowego kontraktu i bez problemu mógłby grać w podstawowym składzie, gdyby nie kontuzja.
W 2013 roku, po porażce z Newcastle, Moyes narzekał, że musi wystawiać Robina van Persiego przez pełne 90 minut, mimo że nie był w szczytowej formie. Ale to, na co narzekał Moyes, jest teraz marzeniem Tena Haga. Obecny menedżer Manchesteru United desperacko potrzebuje napastnika najwyższej klasy, takiego jak jego były rodak, ponieważ Rasmus Hojlund, Marcus Rashford, Anthony Martial i Antony rozczarowali. Najlepszym strzelcem Manchesteru United w tym sezonie jest Scott McTominay – pomocnik, który został wystawiony na sprzedaż latem 2023 roku – z sześcioma bramkami.
Tylko w Premier League, Manchester United stworzył 26 klarownych sytuacji bramkowych w pierwszych 15 meczach, aż do zwycięstwa z Chelsea 6 grudnia, notując średnio 1,73 klarownych sytuacji bramkowych na 90 minut. Ten wynik był rozczarowujący i wynosił 1,39 klarownych sytuacji bramkowych na 90 minut w całym sezonie 2013/2014. To rozczarowujący występ, biorąc pod uwagę, że Manchester United wciąż posiadał wysoko ocenianą linię pomocy z takimi zawodnikami jak Valencia, Juan Mata, Shinji Kagawa, Tom Cleverley, Adnan Januzaj, Michael Carrick i Marouane Fellaini.
Bramkarz Tim Krul obronił strzał głową van Persiego podczas przegranego 0:1 meczu Manchesteru United z Newcastle na Old Trafford 9 grudnia 2013 roku. Zdjęcie: Reuters
W ciągu ostatnich 10 lat Manchester United wydał 1,2 miliarda funtów (ponad 1,5 miliarda dolarów) na nowe transfery, ale nie widać żadnych oznak poprawy. Transfery znanych nazwisk, takich jak Paul Pogba, Romelu Lukaku, Fred, Henrikh Mkhitaryan, Angel Di Maria i Memphis Depay, były bardzo oczekiwane, ale ostatecznie odeszły bez większego znaczenia. To samo może wkrótce spotkać Jadona Sancho, Donny'ego van de Beeka, Raphaela Varane'a czy Casemiro.
Zmiana menedżerów również okazała się nieskuteczna. Moyes przegrał zbyt wiele meczów, nudny styl gry Van Gaala nie przekonał kibiców, a Mourinho nie zdołał odrodzić Manchesteru United pomimo początkowych sukcesów. Status legendy Solskjaera w klubie szybko słabł i jest on jedynym, który nie poprowadził Manchesteru United do żadnych trofeów w erze po odejściu Fergusona.
Ten Hag również miał udany pierwszy sezon, ale od początku nowego sezonu jest pod ogromną presją. Man Utd jest obecnie krytykowany za nieregularność, brak tożsamości, niejasny styl gry i nieprzekonujące występy nawet w meczach zwycięskich. Być może pozytywnym aspektem jest to, że drużyna Ten Hag zajmuje obecnie szóste miejsce w Premier League z 30 punktami, tracąc zaledwie sześć punktów do Man City, który jest na czwartym miejscu.
„Zwycięstwo 2:1 z Chelsea może oznaczać punkt zwrotny, ale w końcu Manchester United wciąż jest za Manchesterem City w tabeli. A w ciągu 10 lat od tweeta z 9 grudnia 2013 roku trudno dostrzec jakiekolwiek oznaki postępu ze strony Manchesteru United” – skomentował Sport Mail .
Trener Erik ten Hag instruuje Harry'ego Maguire'a podczas wygranego 2:1 meczu Manchesteru United z Chelsea w 15. kolejce Premier League na Old Trafford 6 grudnia. Zdjęcie: Reuters
Jednak „punkt zwrotny”, o którym wspomina Sport Mail, najwyraźniej jeszcze się nie zmaterializował dla Manchesteru United. W swoim ostatnim meczu, również 9 grudnia, dokładnie 10 lat po porażce z Newcastle, „Czerwone Diabły” po raz kolejny złamały serca kibiców upokarzającą porażką 0:3 z Bournemouth.
Hong Duy
Link źródłowy






Komentarz (0)