Wojsko amerykańskie poinformowało, że w weekend przeprowadziło ataki powietrzne, które określiło jako „samoobronę”, na irańskie systemy kontroli radarów i dronów. Tymczasem Iran twierdził, że zaatakował bazę lotniczą powiązaną z atakiem USA. Obie strony kontynuowały wymianę ataków w ramach trwających rozmów mających na celu zakończenie działań wojennych.

Zdjęcie satelitarne wyspy Keszm w prowincji Hormozgan w Iranie. Wyspa ta była jednym z dwóch celów ataku militarnego USA. (Zdjęcie: AP)
1 czerwca Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało w mediach społecznościowych, że naloty na Goruk i wyspę Keszm były odpowiedzią na „agresję” ze strony Iranu.
Według CENTCOM, Iran zestrzelił amerykańskiego drona MQ-1 operującego na wodach międzynarodowych. W odpowiedzi amerykańskie myśliwce zniszczyły irański system obrony powietrznej, naziemną stację kontroli lotów oraz dwa drony szturmowe, które wojsko amerykańskie uznało za zagrożenie dla operacji morskich w regionie.
Wojsko amerykańskie potwierdziło, że żaden żołnierz nie został ranny w wyniku operacji.
Tymczasem 2 czerwca irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił, że jego siły powietrzne zaatakowały źródło amerykańskiego nalotu, wymierzonego w wieżę telekomunikacyjną na wyspie Sirik w prowincji Hormozgan. Iran nie podał jednak lokalizacji docelowej bazy.
W oświadczeniu opublikowanym przez irańskie media państwowe Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że jeśli ataki USA będą kontynuowane, odpowiedź Teheranu będzie „zupełnie inna”, a Waszyngton zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za konsekwencje.
Tego samego dnia kuwejckie wojsko poinformowało, że jego obrona powietrzna reaguje na zagrożenia ze strony pocisków rakietowych i bezzałogowych statków powietrznych. Władze Kuwejtu poinformowały, że słyszane eksplozje były wynikiem przechwycenia celów powietrznych, ale nie ujawniły źródła ataku ani celów ataku.
Kuwejt, w którym obecnie mieści się amerykańska baza lotnicza, był wielokrotnie celem ataków ze strony Iranu i jego sojuszniczych sił w regionie.
Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły liczne ataki od czasu zawarcia zawieszenia broni na początku kwietnia. W zeszłym tygodniu Iran zaatakował również amerykańską bazę lotniczą.
Tymczasem negocjacje w sprawie kompleksowego porozumienia pozostają utrudnione z powodu rozbieżności w kwestii irańskiego programu nuklearnego i rakietowego.
W poście zamieszczonym 2 czerwca w mediach społecznościowych prezydent USA Donald Trump wezwał krytyków opóźnień w procesie negocjacyjnym do „uspokojenia się i zrelaksowania”, zapewniając jednocześnie, że Iranowi naprawdę zależy na osiągnięciu porozumienia i że będzie ono korzystne dla USA i ich sojuszników.
Wojna, rozpoczęta przez USA i Izrael 28 lutego, pochłonęła tysiące ofiar, głównie w Iranie i Libanie, w tym 13 żołnierzy amerykańskich. Konflikt spowodował również gwałtowny wzrost światowych cen energii po tym, jak Iran w odwecie wprowadził ograniczenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz – szlak żeglugowy, który przed wojną obsługiwał około 20% światowych dostaw ropy naftowej.
30 maja Trump oświadczył, że Iran musi zobowiązać się do tego, że nigdy nie będzie posiadał broni jądrowej, i zażądał ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz dla nieograniczonej żeglugi w obu kierunkach, a także usunięcia wszystkich min wzdłuż tego cieśniny.
Iran z kolei oskarża Waszyngton o przedłużanie procesu negocjacyjnego poprzez wysuwanie żądań, które Teheran uważa za wygórowane.
Ponadto, na proces dialogu USA-Iran wpływa również konflikt między Izraelem a siłami Hezbollahu w Libanie. Pomimo zawieszenia broni, izraelskie wojsko kontynuuje działania przeciwko tym wspieranym przez Iran siłom.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił 1 czerwca, że jego kraj chce rozszerzyć bezpośrednią kontrolę nad Libanem, po tym jak izraelskie wojska zdobyły Wzgórze Beaufort – strategicznie ważną średniowieczną twierdzę – co oznacza najgłębsze wkroczenie na terytorium Libanu od ponad 25 lat.
Urzędnicy amerykańscy poinformowali, że sekretarz stanu Marco Rubio rozmawiał telefonicznie z premierem Netanjahu i prezydentem Libanu Josephem Aounem w ramach trwających działań dyplomatycznych. Waszyngton zaproponował również plan mający na celu ułatwienie deeskalacji i ostateczne zakończenie działań wojennych.
Źródło: https://vtcnews.vn/my-tan-cong-co-so-uav-iran-ban-tra-can-cu-khong-quan-ar1021218.html









Komentarz (0)