W El Clásico, 11. kolejce La Liga, Jude Bellingham błyszczał, zdobywając dwa gole i pomagając Realowi Madryt odrobić straty i wygrać 2:1 z Barceloną. Ten wynik pozwolił Los Blancos odzyskać pozycję lidera La Liga, pokonując Gironę z 28 punktami.

Jude Bellingham osiągnął kilka imponujących kamieni milowych po zwycięstwie nad Barceloną (zdjęcie: Getty).
Cały świat znów mówi o angielskiej gwieździe. Niewielu spodziewało się, że Bellingham zaadaptuje się tak szybko. Strzelił gola w debiucie w Realu Madryt, trafił do siatki w debiucie w Lidze Mistrzów i zdobył gola w swoim pierwszym El Clásico.
Według statystyk Opta, Bellingham został pierwszym piłkarzem Realu Madryt, który strzelił co najmniej dwa gole w pierwszym El Clásico XXI wieku. Co więcej, dzięki spektakularnemu uderzeniu z dystansu przeciwko Barcelonie, angielski pomocnik został piątym piłkarzem Realu Madryt, który strzelił gola spoza pola karnego na Camp Nou od sezonu 2003/04. Ostatnim piłkarzem, któremu udało się to osiągnąć, był Gareth Bale w 2018 roku.
Do tej pory Bellingham strzelił 10 goli w La Liga w zaledwie 10 meczach. To wyczyn, którego legendarny Zidane jeszcze nie osiągnął. W swojej karierze Zizou nigdy nie przekroczył granicy 10 bramek w jednym sezonie.
Bellingham miał nawet lepszy start w Realu Madryt niż Cristiano Ronaldo. W swoim pierwszym sezonie na Bernabéu, CR7 strzelił tylko 7 goli w pierwszych 10 meczach La Liga, czyli o 3 gole mniej niż Bellingham. Angielskiej gwieździe wystarczyły zaledwie 24 strzały, aby zdobyć 10 bramek, podczas gdy Cristiano Ronaldo oddał 60 strzałów, zanim zdobył 7.

Bellingham uważany jest za fenomen na Bernabéu (zdjęcie: Getty).
Widząc geniusz Bellinghama, Vinicius Jr. wykrzyknął: „Ma niesamowity talent. Bellingham zawsze wie, jak zrobić różnicę, tak jak kiedyś Cristiano Ronaldo”.
Luka Modrić pochwalił swojego młodszego kolegę z drużyny: „Bellingham to młody człowiek o niezwykłym talencie. Nie sądziłem, że strzeli tyle goli. Gratulacje dla Bellinghama. Mam nadzieję, że będzie się nadal rozwijał”.
Tymczasem trener Ancelotti z dumą oznajmił: „Myślę, że Bellingham z łatwością może osiągnąć 20-25 bramek w tym sezonie. Nie sądzę jednak, żeby był strzelcem ani napastnikiem. Bellingham jest w niesamowicie imponującej formie, ale mam nadzieję, że inni zawodnicy też będą strzelać”.
Bellingham grał jak doświadczony weteran. Zawsze prezentował fantastyczną postawę. Wyrównująca bramka pomocnika zmieniła losy meczu. Po tym golu Real Madryt nabrał nowej energii, a Barcelona zaczęła wyglądać na słabszą. Przed bramką Bellinghama Barca grała bardzo dobrze.
Jeśli chodzi o Bellinghama, był niezwykle dumny: „Zwycięstwo po powrocie. To było wspaniałe. Takie zwycięstwa są trudne, ale niesamowicie ekscytujące. Daliśmy z siebie wszystko, nie poddaliśmy się. Jestem bardzo szczęśliwy”.
Źródło









Komentarz (0)