![]() |
Według doniesień Bellingham nie wykazywał zainteresowania Mbappe. |
W wygranym 2:0 meczu Realu Madryt z Realem Oviedo w 36. kolejce La Liga, który odbył się rano 15 maja, Mbappe powrócił po kontuzji mięśnia i wszedł na boisko w 69. minucie. Francuski napastnik asystował przy golu Bellinghama, przypieczętowując zwycięstwo Realu Madryt.
Jednak to, co przyciągnęło uwagę opinii publicznej, to następstwa meczu. Kiedy piłkarze Realu Madryt podeszli do przeciwników i kolegów z drużyny, aby uścisnąć im dłonie, Bellingham rzekomo zignorował Mbappe. Angielska gwiazda zmieniła kierunek, zbliżając się do grupy, w której Mbappe stał z Davidem Alabą i Alvaro Carrerasem. W drodze do szatni Bellingham również minął Mbappe, nie wchodząc z nim w interakcję.
Incydent dodatkowo podsycił plotki o konflikcie w szatni Realu Madryt, która i tak już pogrążyła się w chaosie po serii incydentów. Wcześniej hiszpańskie media donosiły o fizycznej sprzeczce Federico Valverde i Aureliena Tchouameni na boisku treningowym.
Prezydent Florentino Perez musiał zwołać nadzwyczajną konferencję prasową, co wywołało kontrowersje kilkoma oświadczeniami skierowanymi do mediów. Tymczasem trener Alvaro Arbeloa podobno wkrótce opuści swoje stanowisko, aby zrobić miejsce Jose Mourinho.
Sam Mbappe nie unikał pytań o relacje z Arbeloą. Francuski napastnik stwierdził, że jest w pełni zdrowy, ale nie gra, ponieważ trener uważał go za napastnika czwartego wyboru.
Mimo że Real Madryt zdobył wszystkie trzy punkty, napięta atmosfera na Bernabéu pokazała, że hiszpański gigant wciąż ma wiele nierozwiązanych problemów.
Źródło: https://znews.vn/nghi-van-bellingham-lanh-nhat-voi-mbappe-post1651782.html







Komentarz (0)