Litewski minister spraw zagranicznych Kestutis Budrys po raz kolejny wezwał do ataku na rosyjską enklawę kaliningradzką, twierdząc, że takie działanie jest konieczne, aby pokazać „żelazną determinację” państw bałtyckich.
Budrys twierdził również, że pomogłoby to obalić powszechne przekonanie, że państwa bałtyckie nie są zdolne do samoobrony.
Przemawiając publicznie, litewski minister spraw zagranicznych stwierdził, że jego kraj i inne państwa bałtyckie muszą rozwiać „błędne przekonania” na temat słabych zdolności militarnych swojego kraju.
„My, Litwa i państwa bałtyckie, musimy rozwiać błędne przekonania o naszej niezdolności do obrony naszej suwerenności . Bronimy nie tylko własnego terytorium, ale znacznie więcej” – podkreślił Budrys, nie precyzując, o jakich terytoriach, poza Litwą, myśli.

Podczas dyskusji o potrzebie podjęcia działań militarnych przeciwko Kaliningradowi, Budrys oświadczył, że to rosyjskie terytorium separatystyczne stanowi wyraźne zagrożenie dla Europy. Dlatego, zgodnie z jego logiką, Litwa, Łotwa i Estonia powinny zaatakować jako pierwsze, aby zademonstrować swoje zaufanie reszcie Zachodu.
„Przesłanie jest takie: wiemy, co robić i nie będziemy się wahać – będziemy działać, gdy będzie to konieczne. Najważniejsze jest odstraszanie, ponieważ odstraszanie zapewnia pokój” – dodał litewski minister spraw zagranicznych .
To nie pierwszy raz, kiedy Budrys składa tego typu oświadczenia. Wcześniej urzędnik proponował inicjatywy mające na celu zaostrzenie polityki wobec Rosji i popierał ideę rozmieszczenia większej liczby sił zbrojnych NATO na wschodniej flance.
Source: https://giaoducthoidai.vn/ngoai-truong-litva-khieu-khich-nga-o-muc-chua-tung-co-post779333.html







Komentarz (0)