
Każdego ranka farmaceutka Tran Thi Minh Nguyet leniwie przechadza się po cichym, świeżym i chłodnym terenie szpitala, korytarzem po lewej stronie, wypełnionym aromatem tradycyjnej medycyny wietnamskiej i chińskiej, po czym wraca do swojego gabinetu. Nadal woli nazywać pomieszczenia, w których pracuje od 26 lat, gdzie poświęca się przygotowywaniu i gotowaniu leków, „Domem Ziół”, niż ich administracyjną nazwą: Dział Farmacji – Szpital Medycyny Tradycyjnej w Da Nang , ponieważ zawsze przywołuje bogaty zapach ziół i roślin leczniczych, które można znaleźć w ogrodach wietnamskiej wsi.
Wkraczamy w wiek „poznawania swojego przeznaczenia”
W przeciwieństwie do innych działów i biur, w Dziale Farmacji panuje zaskakująco spokojna atmosfera. Słychać jedynie delikatne ruchy postaci w białych fartuchach, pośród cichego szumu wirówek używanych do powlekania i prasowania tabletek, cichego szmeru gotujących się pieców do wywarów ziołowych i stukotu maszyn pakujących świeżo zaparzone leki w płynie… wszystko to składa się na harmonijną symfonię czasu, która łagodnie opada każdego dnia.
Podążyłem za farmaceutą Minh Nguyet przez pomieszczenia do przygotowywania, warzenia i magazynowania z parteru na drugie piętro, aby zajrzeć do „Domu Ziół”. „Dział Apteczny przygotowuje prawie 1200 dawek leków dziennie, ważących ponad 150 kg, zgodnie z zaleceniami lekarzy dla pacjentów leczonych w tych oddziałach. Nie licząc ekstraktów i tabletek produkowanych według tradycyjnych receptur…” – głos farmaceuty rozbrzmiał niczym czyste nuty w cichym korytarzu.
Uważa się, że osoba, która osiąga wiek 50 lat, „zna swoje przeznaczenie”, a Dział Farmacji Szpitala Medycyny Tradycyjnej w Da Nang również „zna swoje przeznaczenie” w pewnym sensie od czasu jego utworzenia przy Szpitalu Medycyny Tradycyjnej Quang Nam – Da Nang w październiku 1976 r.
Do tej pory Szpital Medycyny Tradycyjnej w Da Nang uzyskał status szpitala specjalistycznego II stopnia, przyjmując codziennie ponad 1000 pacjentów hospitalizowanych i ambulatoryjnych. Wydział Farmacji współpracował z lekarzami w prowadzeniu badań naukowych na różnych poziomach, opracowując liczne innowacje techniczne w celu produkcji nowych preparatów medycyny tradycyjnej, charakteryzujących się wysoką jakością i skutecznością w leczeniu. Obecnie Wydział Farmacji jest wyposażony w system magazynowania leków zgodny z zasadami Dobrej Praktyki Magazynowania (GSP) oraz strefę produkcji medycyny tradycyjnej z nowoczesnymi maszynami o dużej wydajności, co zapewnia sprawne przygotowanie.

Poczuj leczniczy aromat, który wydobywa się z odgłosu bulgotania w piecu.
Z Sali Medycyny Tradycyjnej na terenie szpitala promienie słońca skąpane są w kwitnących różach rosnących wzdłuż wejścia. Po wejściu do szpitala pacjenci nie tylko otrzymują od lekarzy badania, recepty i ziołowe środki lecznicze, połączone z tradycyjnymi zabiegami medycznymi, takimi jak akupunktura, akupresura, elektroterapia, moksoterapia i rozciąganie kręgosłupa, ale także leczenie wywarami ziołowymi przygotowywanymi i przetwarzanymi przez Dział Farmacji.
Zapach wawrzynu unosi się po terenie szpitala – subtelny, medytacyjny aromat, który koi duszę. Moje serce przepełnia podziw, gdy patrzę, jak lekarze i personel apteki w ciszy dokonują cudów z najwspanialszymi ziołami pochodzącymi z Matki Ziemi, przyczyniając się do uspokojenia i regeneracji pozytywnej energii, przywracając wewnętrzną równowagę, aby ludzie mogli cieszyć się zdrowym ciałem i spokojnym umysłem.
Farmaceutka Tran Thi Ai Lan, obserwując proces gotowania wywaru ziołowego, powiedziała mi: „Wytwarzanie tradycyjnych leków to ciężka praca, wymagająca wielu ręcznych czynności i umiejętności wyczuwania każdego zioła, wsłuchiwania się w bulgotanie w piecu. Teraz działają maszyny, ale serce i dusza praktyka są niezwykle ważne. Nie wspominając już o tym, że w dni, gdy temperatura na zewnątrz sięga 40 stopni Celsjusza, suszarnia jest rozgrzana do czerwoności, myje się setki kilogramów składników leczniczych każdego dnia, a siedzi się cały dzień przy piecu, gotując wywar ziołowy do pakowania – to wcale nie jest przyjemne…”
Około południa ciężarówka z ziołami leczniczymi wjechała na tylny korytarz, przygotowując się do składowania. Zaciekawiony, zapytałem: „Poza ziołowymi i mineralnymi środkami leczniczymi, czy szpital wykorzystuje produkty pochodzące od dzikich zwierząt?”. Farmaceuta Minh Nguyet odpowiedział słodko: „Tak, dekady temu tradycyjna medycyna wykorzystywała niektóre produkty pochodzące od dzikich zwierząt. Jednak obecnie ich spożycie jest surowo zabronione przez prawo. Wiele współczesnych badań medycznych pokazuje również, że produkty takie jak rogi nosorożca, łuski łuskowca czy żółć niedźwiedzia nie mają działania leczniczego, jakie głosiły niegdyś wierzenia ludowe. Eksperci medyczni zalecają stosowanie alternatywnych ziół leczniczych w celu ochrony ekosystemu. Szpital Medycyny Tradycyjnej w Da Nang w szczególności nawiązał współpracę z TRAFFIC (Siecią Monitorowania Handlu Dzikimi Zwierzętami) w zakresie komunikacji, co zostało w pełni wdrożone…”
Była dopiero ósma rano, ale słońce już wlewało się do szpitalnych korytarzy, rzucając ukośne smugi światła wzdłuż chodników. Z drzwi sali przygotowywania leków ziołowych wracały pielęgniarki, które odebrały ziołowe wywary dla poszczególnych oddziałów i sal, niosąc małe wózki załadowane pachnącymi torebkami z lekami ziołowymi.
Każda kuracja trwa od 18 do 21 dni, w trakcie których pacjenci przyjmują leki przygotowane lub przetworzone w tabletki przez Dział Farmacji... Jedno jest pewne: jako szpital specjalistyczny II stopnia, przyjmujący każdego dnia ponad 1000 pacjentów hospitalizowanych i ambulatoryjnych, codzienna praca pracowników służby zdrowia w Dziale Farmacji Szpitala Medycyny Tradycyjnej w Da Nang jest czymś więcej niż tylko bezczynnością.

Cuda roślin i drzew natury.
Siedząc przy filiżance słodkiej, aromatycznej herbaty, subtelnie aromatyzowanej ziołami, przygotowanej przez Dział Farmacji, Wybitny Lekarz, Specjalista Dr Nguyen Van Anh, Dyrektor Szpitala Medycyny Tradycyjnej w Da Nang, swobodnie rozmawiał: „Medycyna tradycyjna nie tylko leczy ciało i umysł, ale także wykorzystuje wyłącznie naturalne składniki lecznicze, powodując niewiele skutków ubocznych. Dlatego coraz więcej osób wybiera Szpital Medycyny Tradycyjnej jako miejsce leczenia…”
Znany lekarz Tue Tinh (XIV w.) w swoich dziełach „Nam Duoc Than Hieu” i „Hong Nghia Giac Tu Y Thu” stwierdził, że stosowanie wietnamskich ziół jest odpowiednie w kontekście panujących w Wietnamie warunków glebowych i klimatycznych do leczenia chorób.
Jednak obecne dostawy ziół leczniczych do szpitala pochodzą głównie z Północy (z Chin). Kiedy poruszyłam tę kwestię, lekarz Phan Cong Tuan, który pisał kiedyś kolumnę „Receptury i cenne leki” w gazecie „Da Nang Weekend”, spokojnie dodał: „Medycyna południowa i medycyna północna to potoczne terminy używane do rozróżniania pochodzenia ziół leczniczych, a nie ich skuteczności czy mocy. Obecne dostawy ziół leczniczych do szpitala pochodzą głównie z Chin, ponieważ zaspokajają one potrzeby szpitala w dużych ilościach, dzięki przetargom i rygorystycznym testom, a nie z niewielkich ilości ziół południowych uprawianych i zbieranych przez ludzi w naturze…”.
Kilka lat temu wielokrotnie odwiedzałem Dom Opieki Charytatywnej Suoi Hoa (dawniej gminę Hoa Phu) i słyszałem, jak praktykujący tradycyjną medycynę Huynh Su opowiadał o swoich wyprawach w celu zbierania ziół leczniczych w górach i lasach Hoa Bac, Hoa Ninh, Hoa Phu i Son Tra… Teraz góry i lasy się skurczyły, więc te wyprawy stały się rzadsze. Małe ogrody ziół leczniczych nie są wystarczająco różnorodne i nie wystarczają, aby zaspokoić „ogromne” potrzeby szpitali i oddziałów medycyny tradycyjnej w Da Nang. Dlatego szpitalne ogrody ziół leczniczych służą jedynie studentom i lekarzom do celów wizyt, nauki i badań.
Co ciekawe, ogród ziół leczniczych w Szpitalu Medycyny Tradycyjnej w Da Nang to również miejsce, w którym pacjenci mogą spacerować i odpoczywać, stąd nazwa Ogród Terapii. W świeżym, lekko ziemistym zapachu ziół dusza każdego człowieka czuje się oczyszczona.
Nagle przypomniało mi się zdjęcie dokumentalne dwóch pacjentów biorących udział w programie Turystyki Medycznej – Nicolasa Vitte (Francja) i Paula Allena Benavidesa (USA) – z radością „doświadczających” wytwarzania ziołowych leków, które przysłał mi farmaceuta Minh Nguyet kilka dni temu. Wiele zagranicznych grup turystycznych, odwiedzając Da Nang, nie tylko zwiedza i poznaje kulturę prowincji Quang Nam, ale także lubi doświadczać tajemniczej medycyny Wschodu poprzez masaże, akupresurę, kąpiele ziołowe itp. – rzeczy, które zagraniczni turyści do tej pory widzieli tylko w filmach.
Tego ranka, niczym dziecko, podążałem za lekarzem Phan Cong Tuanem po różnych oddziałach i salach szpitalnych, aby na własne oczy zobaczyć, jak wygląda badanie i leczenie w 50-letnim Szpitalu Medycyny Tradycyjnej w tym mieście u zbiegu rzek i morza. Przestronna, zielona i pachnąca atmosfera szpitala, przesycona zapachem ziół leczniczych, całkowicie wyeliminowała typowe dla innych placówek medycznych zapachy eteru i środków dezynfekujących. Według lekarza Tuana, chociaż leczenie łączy obecnie medycynę Wschodu i Zachodu, istotą Medycyny Tradycyjnej pozostaje akupunktura, akupresura i stosowanie leków przygotowywanych i przetwarzanych przez dział farmaceutyczny.
A Dział Farmacji Szpitala Medycyny Tradycyjnej w Da Nang, położonego nad rzeką Cam Le, jest niczym „dom ziół”, w którym w ciszy dokonuje się cudów z roślin natury, przyczyniając się do regeneracji pozytywnej i spokojnej energii u każdego pacjenta.
Źródło: https://baodanang.vn/ngoi-nha-thao-duoc-ben-song-cam-3338788.html








Komentarz (0)