Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rybacy rozpaczliwie poszukują członków załogi.

Báo Tuổi TrẻBáo Tuổi Trẻ13/03/2025

W pierwszych miesiącach 2025 roku pogoda była stosunkowo sprzyjająca, co ułatwiało połowy owoców morza w pobliżu brzegu. Jednak wiele łodzi wypływało w morze sporadycznie z powodu niedoboru siły roboczej, a wielu właścicieli łodzi musiało wypływać w morze samotnie.


Ngư dân 'đỏ mắt' tìm bạn đi biển - Ảnh 1.

Rybak Tran Van Chu siedzi na brzegu w porcie Cua Sot, mimo że jest szczyt sezonu połowowego, ponieważ nie znalazł jeszcze członków załogi - Zdjęcie: LE MINH

Tymczasem w wielu miejscach statki rybackie prowadzące połowy na pełnym morzu zmuszone są pozostać na lądzie lub ich załoga musi zostać zmniejszona o połowę z powodu braku pracowników.

Dochody z żeglugi morskiej są niepewne, a praca ciężka, podczas gdy możliwości zatrudnienia za granicą lub w strefach przemysłowych oferują lżejsze zatrudnienie, wyższe dochody i większą stabilność. W rezultacie większość młodych ludzi traci zainteresowanie żeglugą.

Z powodu niedoboru siły roboczej armator musi wypływać w morze sam.

Odwiedzając w ostatnich dniach przystań portu Cua Sot (dystrykt Thach Ha, prowincja Ha Tinh ), mogliśmy zaobserwować dość ponurą atmosferę, gdyż dziesiątki łodzi zalegały na brzegu, nie mogąc wypłynąć z powodu poważnego niedoboru siły roboczej.

Przygotowując sprzęt wędkarski na swojej łodzi 90CV, pan Tran Van Chu (48 lat, mieszkaniec miasta Loc Ha, dystrykt Thach Ha) ubolewał, że chociaż pogoda przez ostatnie kilka dni była piękna i wszystkie przygotowania do wyprawy wędkarskiej zostały zakończone, brak członków załogi sprawił, że łódź jego rodziny była nadal zacumowana.

Łódź pana Chu jest używana do połowów sieciami skrzelowymi i połowu kałamarnic, 12 mil morskich od brzegu. Każda wyprawa wymaga co najmniej czterech rybaków, ale od Nowego Roku Księżycowego występuje poważny niedobór siły roboczej, ponieważ starsi członkowie załogi znaleźli inne zajęcie. Dlatego czasami na ryby wystarczają tylko dwie osoby.

„Ten statek powinien był dziś wypłynąć na połów, ale ponieważ nie mogliśmy znaleźć wystarczającej liczby pracowników, nie mogłem sam wypłynąć. Zdarzało się, że znajdowaliśmy pracowników, ale było ich za mało, więc kiedy wypływaliśmy w morze, praca była bardzo ciężka, a czas spędzony na morzu był krótszy, co skutkowało wyższymi kosztami” – powiedział pan Chu.

Według pana Chu, niedobór pracowników na morzu wynika z niepewnej natury tego zawodu. Niektóre rejsy przynoszą obfite połowy owoców morza, osiągające wysokie ceny, podczas gdy inne przynoszą jedynie skromne zyski. Niestabilne dochody, w połączeniu z ciężką pracą i częstymi nocami spędzonymi na morzu, skłoniły wielu rybaków do porzucenia zawodu.

Brak możliwości wypłynięcia łodzi w morze pozbawia ich właścicieli dochodów, a jeśli drewniane łodzie pozostaną zacumowane przy brzegu, szybko ulegną uszkodzeniu przez małże i inne organizmy morskie, co doprowadzi do wzrostu kosztów napraw i konserwacji.

Podobnie rybak Nguyen Van Trung (47 lat, gmina Thach Kim, dystrykt Thach Ha) powiedział, że z powodu braku rąk do pracy, na jego kutrze rybackim 24CV jest tylko kilka osób na każdym rejsie. Czasami nie udaje mu się nawet znaleźć wystarczającej liczby osób, więc musi wypływać w morze sam.

Z powodu braku lokalnej siły roboczej pan Trung wielokrotnie odwiedzał kilka wiosek rybackich w celu rekrutacji członków załogi, ale zawsze wracał z pustymi rękami. Trudno było znaleźć młodych, silnych członków załogi, a ci z doświadczeniem byli starsi i niechętni do opuszczania rodzin i pracy daleko.

„Bycie samemu na rozległym oceanie to zarówno samotność, jak i niezwykle ciężka praca. Ale jeśli nie wypłyniemy w morze, nie będziemy mieli żadnych dochodów. Wielu właścicieli łodzi po samotnej podróży jest zmuszonych zostawić swoje łodzie na lądzie i szukać pracowników, ponieważ ich zdrowie nie jest dobre. Jeśli ta sytuacja się utrzyma, trudno będzie nam utrzymać nasz zawodowy zawód żeglarza” – powiedział Trung.

Młodzi wyjeżdżają za granicę do pracy, starsi nad morze.

Wyjaśniając przyczynę niedoboru pracowników na morzu, pan Chu stwierdził, że dochody z pracy na morzu są niestabilne, niektóre rejsy są udane, a inne nie, w związku z czym wiele osób nie jest już zainteresowanych tym zawodem.

Co więcej, od wielu lat istnieją duże możliwości zatrudnienia za granicą, oferując wysokie zarobki, dlatego większość młodych ludzi w wiosce wyjechała za granicę. W związku z tym osoby, które nadal utrzymują się z rybołówstwa, to głównie osoby w wieku 50 lat i starsze, a większość z nich to właściciele łodzi.

Pan Tran Van Han, przewodniczący Ludowego Komitetu miasta Loc Ha (dystrykt Thach Ha), powiedział, że w przeszłości zasoby morskie były ograniczone, wydajność połowów niska, a koszty wypraw na morze wysokie, dlatego wiele osób nie przepadało za rybołówstwem.

Tymczasem większość miejscowej młodzieży wyjechała za granicę w poszukiwaniu pracy, a liczba młodych ludzi, którzy pozostali w domu, jest niewielka, co znacznie utrudnia rybakom znalezienie członków załogi.

Pan Pham Duy Khanh, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego gminy Thach Kim (dystrykt Thach Ha), powiedział, że rybołówstwo jest tradycyjnym zajęciem lokalnych rybaków od setek lat. Jednak z powodu niedoboru siły roboczej do pracy na morzu, wiele łodzi rybackich jest zmuszonych pozostać w porcie.

W gminie Thach Kim większość rybaków to osoby starsze, natomiast liczba młodych ludzi kontynuujących tradycyjny zawód jest bardzo mała, więc liczba łodzi w tym rejonie zmniejsza się z roku na rok.

W latach dwudziestych XXI wieku cała gmina miała około 110 łodzi, ale obecnie ich liczba spadła do 96. Spadek liczby łodzi wynika głównie z faktu, że ludzie je sprzedają, ponieważ nie mogą zatrudnić pracowników do pracy na morzu.

„Siła robocza w żegludze morskiej jest niewielka, ponieważ lokalna młodzież wybiera wyjazdy do pracy za granicę lub zdobywanie wykształcenia, a następnie pracę daleko od domu”.

„Wstępne statystyki pokazują, że ponad 1200 młodych ludzi z tej miejscowości wyjechało do pracy za granicę, nie licząc dużej liczby osób, które wyjechały nieoficjalnie. Tymczasem rybacy również mają trudności ze znalezieniem pracy w innych miejscowościach ze względu na niestabilne dochody i trudności z przyciągnięciem członków załogi” – ubolewał pan Khanh.

Według pana Khanha, niedobór pracowników morskich w regionie stanowi poważny problem. Bez kolejnego pokolenia istnieje obawa, że ​​tradycyjny zawód będzie stopniowo zanikał.

Dlatego też zarówno władze lokalne, jak i rybacy liczą na to, że rząd będzie miał odpowiednią politykę i wsparcie dla każdego rejsu połowowego, dzięki czemu rybacy będą mogli czuć się bezpiecznie, kontynuując swoją pracę na morzu.

Ngư dân 'đỏ mắt' tìm bạn đi biển - Ảnh 2.

Rybacy przygotowują sieci i sprzęt połowowy w porcie rybackim Dong Hai (Phan Rang – miasto Thap Cham) przed wypłynięciem w morze – zdjęcie: AN ANH

Młodzi ludzie nie są już zainteresowani zawodem związanym z żeglugą morską.

12 marca obserwacje w porcie rybackim Hon Ro (miasto Nha Trang, prowincja Khanh Hoa ) wykazały, że wiele kutrów rybackich nadal zakotwiczono w porcie, ponieważ nie mogły one wypłynąć w morze. Kapitan kutra rybackiego w porcie Hon Ro, pan Le Van Dung, powiedział, że od święta Tet (Nowego Roku Księżycowego) jego kuter nie może wypłynąć w morze z powodu braku pracowników do pracy na morzu.

„Każdy rejs rybacki trwa pół miesiąca, a połowy na pełnym morzu wymagają co najmniej 10 członków załogi, ale wciąż nie udało mi się znaleźć wystarczającej liczby osób i muszę poczekać na rekrutację kolejnych” – powiedział pan Dung. Wiele innych kutrów rybackich również cumuje w porcie z powodu braku pracowników na morzu.

Pan Le Tan Ban, przewodniczący stowarzyszenia rybaków prowincji Khanh Hoa, uważa, że ​​niedobór pracowników sektora morskiego wynika z niskich dochodów z rybołówstwa, braku zainteresowania wśród miejscowej młodzieży oraz faktu, że inni poszli do szkoły i znaleźli łatwiejszą pracę w dużych miastach, co doprowadziło do spadku liczby pracowników sektora morskiego w tym regionie.

Aby zatrzymać załogę konieczna jest zapłata z góry.

Pan Pham Luu Hien, szef zarządu portu rybackiego Dong Hai (Phan Rang – miasto Thap Cham, prowincja Ninh Thuan ), powiedział, że niedobór członków załogi występuje zazwyczaj w szczycie sezonu połowowego na południu (od kwietnia do września w kalendarzu księżycowym). To czas, kiedy kutry rybackie używające sieci mieszanych do połowu sardeli mają bardzo obfite połowy, wysokie dochody i mogą powrócić w ciągu jednego dnia, dlatego członkowie załogi gromadzą się w tym rejonie.

Z kolei kutry rybackie prowadzące dalekodystansowe połowy makreli i tuńczyków przy użyciu włoków i sieci skrzelowych zmagają się z niedoborem załóg. Według niektórych rybaków z Ninh Thuan, aby zatrzymać załogę, właściciele kutrów muszą płacić zaliczki w wysokości 1-3 milionów VND od osoby, co zapewnia im spokój ducha na morzu. „Oprócz dochodów wypłacanych członkom załogi po każdym rejsie, każdy kuter rybacki musi średnio wydać 15-25 milionów VND w formie zaliczek, aby zatrzymać załogę na kolejny rejs” – powiedział jeden z właścicieli kutrów.



Źródło: https://tuoitre.vn/ngu-dan-do-mat-tim-ban-di-bien-20250313013043297.htm

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Stolica nagietków w Hung Yen wyprzedaje się w błyskawicznym tempie przed zbliżającym się świętem Tet.
Czerwony pomelo, niegdyś ofiarowany cesarzowi, jest teraz w sezonie, więc kupcy składają zamówienia, ale podaż jest niewystarczająca.
W wioskach kwiatowych w Hanoi trwają przygotowania do Nowego Roku Księżycowego.
Wraz ze zbliżaniem się święta Tet w wyjątkowych wioskach rzemieślniczych zaczyna panować ożywienie.

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Pomelo Dien zalewają południe wcześnie rano, ceny rosną przed świętem Tet.

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt