Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ludzie z Ha Tinh

Việt NamViệt Nam06/08/2023

„Jesteśmy towarzyszami wujka Luonga, żołnierzami z Ha Tinh . Proszę, nie szukaj nas. Po prostu nazywaj nas ludźmi z Ha Tinh, i tyle, wujku!”

Mam przyjaciela o imieniu Dang Minh Son, inżyniera budownictwa, który mieszka przy ulicy Le Van Luong w Hanoi . Poznaliśmy się i zostaliśmy bliskimi przyjaciółmi, gdy oboje studiowaliśmy. Chociaż chodziliśmy do różnych szkół, nasze spotkania na boisku piłkarskim przypieczętowały naszą przyjaźń. Zbliżyliśmy się jeszcze bardziej, gdy dowiedziałem się, że jest synem poległego żołnierza. Ojciec Sona był wietnamskim ochotnikiem, który dzielnie poświęcił życie w ataku na twierdzę Muong Moc w prowincji Xieng Khouang w Laosie w 1972 roku.

Ludzie z Ha Tinh

Naród oddaje hołd bohaterskim męczennikom, którzy poświęcili swoje życie w walce o niepodległość kraju i za szlachetne misje międzynarodowe.

W zeszłym roku zostałem zaproszony na spotkanie wybitnych współpracowników Radia Armii Ludowej i miałem okazję odwiedzić dom Sona. Niespodziewanie przypadła rocznica śmierci jego ojca. Kiedy ostatni gość pożegnał się i wyszedł, usiedliśmy z Synem w przestronnym salonie. Głos Sona był zabarwiony smutkiem:

- Wiesz, jest coś, co mnie strasznie dręczy. Dziś mija 50. rocznica śmierci mojego ojca. Minęło pół wieku, a ja i moja żona wciąż nie wiemy, gdzie jest jego grób!

Spojrzałem na ciebie z troską i cicho zapytałem:

Dlaczego nie pójdziesz i tego nie poszukasz?

- Mój ojciec zginął na polu bitwy w Laosie. Jestem synem bohatera wojennego i jedynakiem. Znam tylko szkołę. Laos jest tak daleko, słyszałem, że to góry i lasy, i trzeba załatwić mnóstwo papierów, żeby tam pojechać. Nigdy nie byłem w wojsku, więc jak mam się tam dostać?

Sơn kaszlnął kilka razy, a jego głos ucichł w ciszy:

– Ostatnio od czasu do czasu śni mi się żołnierz w czapce Laotańskiej Armii Wyzwoleńczej, gumowych sandałach i z plecakiem. Czasami żołnierz wydaje się być tuż przede mną, ale innym razem jest blisko, a czasem daleko, i nie widzę wyraźnie jego twarzy. Dziwne, ale kiedy patrzę na żołnierza, mam wrażenie, że gdzieś go już spotkałem. Może mój ojciec „wrócił”, rozumiesz.

Syn zapalił kadzidełko. W uroczystym dymie kadzidła, głos Syna zniżył się:

- Był Pan żołnierzem sił specjalnych, walczył Pan na froncie Xieng Khouang. Pracował Pan również w gazecie Regionu Wojskowego i sporo podróżował Pan po Laosie. Chcieliśmy z żoną prosić Pana o pomoc…

Pokiwałem głową w milczeniu.

- Trudno! Ale spróbuję! W każdym razie, spróbujemy znaleźć grób wujka Ho. Chyba zmarł w Laosie i jestem pewien, że jego szczątki zostały już sprowadzone do kraju…!

W drodze powrotnej do rodzinnego miasta pożegnałem się z Sonem. Z szacunkiem zapalając trzy kadzidełka na ołtarzu, spojrzałem na jego portret i wyszeptałem modlitwę: „Wujku Luong, odnajdę cię w imieniu Sona!”. Kadzidełka zamigotały na czerwono, jakby wróżąc dobry omen. Na dworcu autobusowym w Nuoc Ngam, gdy się rozstawaliśmy, Son wręczył mi zawinięty w gazetę plik pieniędzy, błagając:

- Weź to! Nie płacę ci. Ale znalezienie krewnych w głębokich lasach i górach, w obcym kraju, to nie jest coś, co da się zrobić w dzień czy dwa. Będziesz musiał poprosić innych o pomoc w poszukiwaniach. A do tego dochodzą pieniądze na pociąg, autobus, jedzenie... też będą potrzebne!

Pokręciłem głową i machnąłem ręką, odsuwając Syna:

- Nie rób tego! Jesteśmy nie tylko najlepszymi przyjaciółmi, ale też kolegami z drużyny!

Ludzie z Ha Tinh

Międzynarodowy Cmentarz Męczenników Wietnamu i Laosu został zbudowany w 1976 roku na obszarze prawie 7 hektarów w miejscowości Anh Son (dystrykt Anh Son – prowincja Nghe An ) i jest największym cmentarzem gromadzącym groby wietnamskich żołnierzy ochotników i ekspertów, którzy zginęli w Laosie. Zdjęcie: QĐ (Gazeta Lao Dong).

Mocno uścisnąłem mu dłoń i wsiadłem do samochodu. Przez całą drogę wpatrywałem się w kartkę papieru, którą dał mi Sơn, z adresem: „Męczennik Đặng Minh Lương, rodzinne miasto, gmina Quỳnh Hồng, dystrykt Quỳnh Lưu, prowincja Nghệ An. Jednostka: 20. Kompania Sił Specjalnych, 4. Okręg Wojskowy. Zginął 18 kwietnia 1972 roku na froncie Xiêng Khoảng, pole bitwy C”. Jakby szukał czegoś ukrytego za kartką. Samochód dotarł do Bỉm Sơn i kilku pasażerów wysiadło. Pasażer siedzący obok mnie również wysiadł. Byłem pochłonięty podziwianiem mglistych gór i lasów prowincji Thanh Hóa w porannej mgle, gdy usłyszałem bardzo uprzejmy głos z akcentem Hà Tĩnh:

- Przepraszam, czy mogę tu usiąść?

Odwróciłem się. To był żołnierz w stopniu porucznika, z plecakiem na plecach, stojący, jakby czekał na moją opinię. Skinąłem głową: „Proszę bardzo!”. Żołnierz postawił plecak na półce i usiadł obok mnie. Był to młody mężczyzna, około 24-25 lat, o jasnej, lekko opalonej i stanowczej twarzy. Pierwsze wrażenie, jakie o nim zrobiłem, to jego oczy. Błyszczały czystym i szczerym spojrzeniem. Nagle wyrzuciłem z siebie pytanie:

- Skąd jesteś (zamieniłem „towarzysza” na „bratanka”)? Jesteś w podróży służbowej?

- Tak, pochodzę z Huong Khe w prowincji Ha Tinh. Moja jednostka stacjonuje w Nghe An. Przyjechałem do Thanh Hoa, aby zweryfikować przeszłość towarzyszy, którzy wkrótce wstąpią do Partii.

Znów zapadła cisza. Nagle żołnierz zwrócił się do mnie i zapytał:

Wujku, wyglądasz na bardzo zamyślonego. Myślisz o czymś?

Z jakiegoś powodu, patrząc na żołnierza, całkowicie mu zaufałem. Od razu opowiedziałem mu wszystko o wujku Luongu. Kiedy skończyłem mówić, żołnierz spokojnie powiedział:

- W pobliżu mojej jednostki znajduje się wiele cmentarzy, na których pochowani są wietnamscy żołnierze-ochotnicy, którzy walczyli na polu bitwy pod C, wujku!

Byłem przepełniony radością:

– Świetnie! Planowałem wrócić na kilka dni do rodzinnego miasta i poszukać grobu wujka Luonga. Czy mógłbyś mi powiedzieć, gdzie znajduje się ten cmentarz?

Żołnierz zmarszczył brwi i po długiej pauzie niepewnie powiedział:

„Co ty na to, wujku? Pozwól mi najpierw go poszukać! Podaj mi tylko imię i nazwisko wujka Luonga, jednostkę, miasto rodzinne, datę śmierci oraz swój adres i numer telefonu. Wróciwszy do jednostki, omówię to z członkami mojego plutonu; wielu z nich pochodzi z Ha Tinh. Wykorzystamy nasze dni wolne, żeby pójść na cmentarze i poszukać jego grobu. Zadzwonię, jeśli coś znajdę...!”

Byłem tak wzruszony. Cały czas ściskałem dłoń żołnierza. Nagle coś sobie przypomniałem i zapytałem:

- Jesteś taki nieostrożny! Nawet nie zapytałeś o moje miasto rodzinne ani adres!

- Tak, nazywam się Nguyen Van Kinh, jestem z Huong Khe. Mój numer telefonu to 089292… ale nieważne, zadzwonię następnym razem i od razu dostaniesz numer…!

W domu czekałem i czekałem, ale Kính nie zadzwonił. Westchnąłem, szykując się do wyruszenia na poszukiwanie go, gdy pewnego popołudnia, dokładnie dwa miesiące po spotkaniu z młodym żołnierzem, odebrałem telefon:

- Dotrzymując danej ci obietnicy, po powrocie do jednostki natychmiast omówiłem z towarzyszami poszukiwania grobu wujka Luonga. W tej okolicy jest wiele cmentarzy męczenników, więc dla pewności odwiedziliśmy każdy cmentarz, o którym słyszeliśmy, gdzie spoczywali wietnamscy żołnierze-ochotnicy, przeszukując wszystkie nagrobki, ale nie mogliśmy go znaleźć. Pomyśleliśmy, że musiał zostać pochowany na Międzynarodowym Cmentarzu Męczenników Wietnamu i Laosu (dystrykt Anh Son, prowincja Nghe An), więc wraz z trzema innymi żołnierzami poszliśmy tam szukać. Cmentarz był rozległy, z niezliczonymi nagrobkami. Około południa w końcu znaleźliśmy nazwisko wujka Luonga na grobie numer 6, w rzędzie 5, sekcji E. Nazwisko, gmina i jednostka – wszystko zgadzało się z dokumentem, który mi dałeś! Załączam mapę cmentarza za pośrednictwem Messengera dla twojej wygody.

Otworzyłem Messengera, a pod mapą cmentarza widniała wiadomość od Kínha: „Jesteśmy towarzyszami wujka Lươnga, żołnierzami z Hà Tĩnh. Proszę, nie szukaj nas. Po prostu nazywaj nas ludźmi z Hà Tĩnh, i tyle, wujku!”

Byłem oszołomiony! Ci żołnierze byli więc z tych, którzy „wyświadczyli przysługę, nie oczekując niczego w zamian”. Myśląc o tym, ale przepełniony radością i pewny, że mogę zaufać Kínhowi i żołnierzom, natychmiast zadzwoniłem do Sơna.

Ludzie z Ha Tinh

Międzynarodowy Cmentarz Męczenników Wietnamu i Laosu jest miejscem spoczynku prawie 11 000 męczenników z 47 prowincji i miast w całym Wietnamie, którzy poświęcili swoje życie na polach bitewnych Laosu. Znajduje się tu wiele grobów nieznanych męczenników. Zdjęcie: QĐ (Gazeta Lao Dong).

Kilka dni później Son przyprowadził żonę i dzieci do mojego domu. Kierując się mapą Kinha, pojechaliśmy autostradą nr 7 prosto do Anh Son, a następnie na Międzynarodowy Cmentarz Męczenników Wietnamu i Laosu. Popołudniowe słońce świeciło jasno, oświetlając niezliczone nagrobki poległych żołnierzy. Syn i ja oniemialiśmy, widząc świeżo spalone kadzidełka i starannie ułożone bukiety kwiatów sim na grobach. Syn wyszeptał: „To dla żołnierzy z Ha Tinh!”, po czym uklęknął i objął grób ojca, płacząc niekontrolowanie. Żona i dzieci Sona również uklękli i wybuchnęli szlochem.

– Tato, nie mogłem cię znaleźć przez 50 lat. Żołnierze z Ha Tinh cię znaleźli i przyprowadzili do mnie, tato!

Lipiec 2023

Nguyen Xuan Dieu


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Kwiaty wiśni rozkwitły, malując wioskę K'Ho na obrzeżach Da Lat na różowo.
Kibice w Ho Chi Minh City wyrażają swoje rozczarowanie po porażce reprezentacji Wietnamu U23 z Chinami.
Kiedy zostanie otwarta ulica Kwiatowa Nguyen Hue z okazji święta Tet Binh Ngo (Roku Konia)?: Ujawniamy specjalne maskotki koni.
Ludzie przybywają do ogrodów z orchideami, aby składać zamówienia na storczyki falenopsis już na miesiąc przed świętem Tet (Księżycowy Nowy Rok).

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Dinh Bac i bramkarz Trung Kien stoją o krok od historycznego tytułu, gotowi pokonać reprezentację Chin do lat 23.

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt