Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Nieopiewany bohater pośród szalejącej powodzi.

W każdym sezonie powodziowym pan Chien wiosłuje łodzią, aby pomóc ludziom przedostać się przez głęboko zalane tereny. W tym roku sam stawił czoła rwącej powodzi, aby uratować pięć osób przed porwaniem.

Báo Công thươngBáo Công thương07/11/2025


Spotkaliśmy się z panem Tran Dinh Chien (50 lat, dzielnica mieszkalna Truong Dinh, okręg Hai Van, miasto Da Nang ) po opadnięciu wód powodziowych.

Po przybyciu do małego domu, pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, był prawie pusty salon. Ściany były podzielone na dwie części pomalowane farbą: na wysokości około 1,5 metra od podłogi pomalowano je jaśniejszym odcieniem, a reszta była w ciemniejszym odcieniu niebieskiego.

Władze okręgu Hai Van umieściły taśmę ostrzegawczą i bariery, aby uniemożliwić ludziom wstęp na tereny, na których występują silne, niebezpieczne prądy (zdjęcie zrobione 28 października w dzielnicy mieszkalnej Truong Dinh).

Władze okręgu Hai Van umieściły taśmę ostrzegawczą i bariery, aby uniemożliwić ludziom wstęp na tereny, na których występują silne, niebezpieczne prądy (zdjęcie zrobione 28 października w dzielnicy mieszkalnej Truong Dinh).

Pan Chien uśmiechnął się i wyjaśnił: „W tym sezonie (pora deszczowa i burzowa) każdy dom tutaj wynosi swoje rzeczy na górę. Prawie każdy dom ma antresolę do przechowywania wszystkich rzeczy, takich jak stoły, krzesła, sprzęt elektroniczny, maszyny, ryż itp., a my również śpimy na antresoli, przez co salon jest prawie pusty”.

Wskazując na słabą linię, gdzie dwa kolory farby spotykają się na ścianie, pan Chien powiedział: „ To ślad historycznej powodzi z 2022 roku. Mój dom miał stosunkowo wysokie fundamenty, ale woda powodziowa i tak w tym roku weszła do środka, sięgając nawet 1,5 metra. W tym roku jeszcze do tego nie doszło; woda ledwo dotarła do krawędzi ganku”.

Patrząc prosto z ganku, widać staw z krewetkami i rozległe pole melonów pokryte błotnistą wodą. To właśnie tam, zaledwie kilka dni temu, pan Chien stawił czoła rwącej powodzi, aby uratować pięć osób.

Miejsce, w którym pan Chien uratował cztery osoby, których łódź wywróciła się po południu 29 października.

Miejsce, w którym pan Chien uratował cztery osoby, których łódź wywróciła się po południu 29 października.

Wspominając wydarzenia, pan Chien powiedział, że około godziny 4 rano 28 października, drzemiąc, usłyszał wołanie o pomoc. W tym czasie poziom wody powodziowej gwałtownie wzrastał. Droga łącząca Nguyen Xuan Thu (przedłużenie) z osiedlem Truong Dinh była zalana na głębokość ponad pół metra, a woda sięgała prawie do krawędzi ganku jego domu. Zerwał się na równe nogi, przeszedł przez wodę do domu swojego siostrzeńca i usłyszał wołanie wyraźniej z drogi. „Poszedłem w kierunku źródła krzyków i zobaczyłem kogoś, kto próbował utrzymać kobietę i jej motocykl, które miały zostać porwane przez powódź. Młody mężczyzna i ja pracowaliśmy razem, aby wyciągnąć kobietę i motocykl z rwącej wody” – wspominał pan Chien, dodając: „W sezonie powodzi prawie wszyscy śpią niespokojnie z powodu szybko wzbierającej wody. Na szczęście wiatr był sprzyjający i w tym czasie nie padał deszcz, więc mogłem usłyszeć i zareagować”.

Głęboka powódź w dzielnicy mieszkalnej Truong Dinh niemal porwała wiele osób (zdjęcie zrobione 28 października, gdy poziom wody był jeszcze niski).

Głęboka powódź w dzielnicy mieszkalnej Truong Dinh niemal porwała wiele osób (zdjęcie zrobione 28 października, gdy poziom wody był jeszcze niski).

Po południu 29 października, podczas najcięższych i najdłuższych opadów deszczu ostatnich powodzi, jedząc kolację przed domem swojego siostrzeńca, pan Chien i jego rodzina zobaczyli postacie unoszące się na polach, w pobliżu miejsca, gdzie ktoś uległ wypadkowi poprzedniej nocy. Odstawiając na wpół zjedzoną miskę ryżu, pan Chien powiedział rodzinie, że ktoś prawdopodobnie znów jest w niebezpieczeństwie. Pan Chien powiedział, że on i jego dwaj siostrzeńcy rozważali wypłynięcie łódką, ponieważ poziom wody był bardzo wysoki, najwyższy podczas ostatnich powodzi, prąd był silny, deszcz ulewny, a wiatr silny. Pomyślał, że posiadanie więcej niż jednej osoby pozwoliłoby im lepiej poradzić sobie z sytuacją. Jednak łódź była mała i trzy osoby nie byłyby w stanie nikogo uratować. Dlatego powiedział swojej rodzinie, aby zostali na miejscu i trzymali straż, podczas gdy on sam wypłynie na wodę. „Kiedy tam dotarłem, zobaczyłem cztery osoby trzymające się przewodu odgromowego na słupie energetycznym, walczące z wodą powodziową. Dwóch mężczyzn stało na dziobie wywróconej łodzi, trzymając się słupa. Dwie kobiety były w większym niebezpieczeństwie, więc najpierw wyciągnąłem je na brzeg, a potem okrążyłem łódź, żeby sprowadzić pozostałe dwie ” – opowiadał pan Chien.

Te cztery osoby to rodzeństwo i małżeństwo z tej samej rodziny, wracające do domu, gdy ich łódź wywróciła się z powodu silnej powodzi. „ Na szczęście był dzień, więc widzieliśmy ich wyraźnie i szybko. Gdyby była noc, nie bylibyśmy w stanie ich uratować, ponieważ padał ulewny deszcz, dom miał dach z blachy falistej, deszcz był bardzo głośny, a przy silnym wietrze, nawet gdyby wołały o pomoc, nikt by ich nie usłyszał. Woda powodziowa była bardzo zimna, w przeciwieństwie do zwykłej wody rzecznej; samo zanurzenie się w niej na chwilę wyczerpywało i zmuszało do puszczenia. Gdybyśmy zauważyli ich choć trochę później, konsekwencje byłyby tragiczne” – powiedział pan Chien.

Wykrzyknąłem: „Nie boisz się wychodzić i ratować ludzi w ten sposób? Czasem jest późno w nocy, innym razem pada ulewny deszcz i woda rwie!”. Pan Chien odpowiedział zwięźle: „Widząc ludzi w niebezpieczeństwie, naturalną reakcją jest chęć ich ratowania. Każdy by tak zrobił”.

Po dalszym dochodzeniu okazało się, że co roku w porze deszczowej używa swojej małej łódki, aby pomagać ludziom w przeprawie przez głęboko zalane tereny, aby dotrzeć do pracy i wrócić do domu. W poprzednich latach wielokrotnie pomagał również osobom w potrzebie.

Z roku na rok stopniowo wyrobił sobie nawyk ciągłego wypatrywania pól w porze deszczowej, jakby gotowy do pomocy każdemu w potrzebie. „ Kilka dni temu widziałem trzy dziewczyny brodzące przez zalany teren, ale woda zdążyła już opaść pod betonowe słupki na drodze, więc były bezpieczne” – powiedział mi pan Chien, kiedy wspomniałem, że również przyjechałem tu kilka dni temu, żeby zdać relację z powodzi.

Komitet Ludowy Hai Van Ward natychmiast docenił i pochwalił szlachetny, ciepły i humanitarny gest pana Tran Dinh Chiena.

Komitet Ludowy Hai Van Ward natychmiast docenił i pochwalił szlachetny, ciepły i humanitarny gest pana Tran Dinh Chiena.

Według pana Chiena, osiedle Truong Dinh położone jest na nizinie, przez co jest zalewane w porze deszczowej, a mieszkańcy są do tego przyzwyczajeni. W porze deszczowej Komitet Ludowy okręgu Hai Van (dawniej gminy Hoa Lien) wysyła policję, żołnierzy i milicję, aby ustawić punkty kontrolne w niebezpiecznych, zalanych obszarach, uniemożliwiając ludziom wstęp na te tereny. Jednak niektórzy mieszkańcy nadal zachowują się nieostrożnie lub poruszają się lekkomyślnie, co prowadzi do wypadków.

On pomagał ludziom wiele razy, ale pan Chien mówi, że to po prostu coś, co musi robić. Nowy certyfikat pochwały od Komitetu Ludowego Hai Van Ward, przyznany mu po uratowaniu kogoś, jest starannie wyeksponowany w jego salonie. „Byłem zaskoczony, gdy otrzymałem certyfikat. Moja siostrzenica, która pracuje w Stowarzyszeniu Kobiet dzielnicy mieszkalnej, powiedziała mi, że osoba, którą uratowałem po wywróceniu się łodzi, opublikowała wiadomość z podziękowaniami na Facebooku. Komitet Ludowy Dzielnicy dowiedział się o tym i natychmiast zbadał sprawę. 31 października pan Dung (pan Nguyen Thuc Dung, przewodniczący Komitetu Ludowego Hai Van Ward) osobiście przybył do centrum społeczności dzielnicy mieszkalnej, aby wręczyć certyfikat ” — podzielił się pan Chien.

Władze okręgu Hai Van pomagają mieszkańcom w przeprawie przez głęboką wodę. (Zdjęcie zrobione 28 października)

Władze okręgu Hai Van pomagają mieszkańcom w przeprawie przez głęboką wodę. (Zdjęcie zrobione 28 października)

Żegnając nas, pan Chien ostrzegł: „Wody powodziowe są niebezpieczne, więc wy, którzy tu pracujecie, musicie być ostrożni. Jeden nieostrożny błąd może kosztować was życie. Klęski żywiołowe nie oszczędzają nikogo. Moja matka również zginęła podczas tajfunu Xangsane w 2006 roku. Dlatego, mimo że nasze domy są teraz stosunkowo solidne, gdy tylko usłyszymy prognozę tajfunu i lokalne władze zaapelują o ewakuację, wszyscy dobrowolnie się ewakuują, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo”.

Droga prowadząca do i z osiedla Truong Dinh jest teraz przejezdna, nie jest już odcięta przez wodę, ale piasek i żwir wciąż leżą wszędzie, a wiele odcinków drogi od głównej ulicy do domów jest zniszczonych i rozpadających się. W tym miejscu ludzie wciąż są przywiązani do ziemi odziedziczonej po przodkach, znosząc okresy wielkich powodzi, a następnie upałów. W tym samym miejscu żyją nieopiewani bohaterowie, którzy pomagają innym, niosąc ciepło ludzkiej dobroci pośród zimna szalejących wód powodziowych.

Przewodniczący Komitetu Ludowego Dzielnicy Hai Van, Nguyen Thuc Dung: „Odważne i humanitarne działania pana Chiena są wysoko cenione i chwalone przez rząd i mieszkańców Hai Van. Nie tylko uratował życie innym, ale szlachetne czyny niedocenianych bohaterów, takich jak pan Chien, przyczyniły się do silnego szerzenia ducha rycerskości i odpowiedzialności w społeczności”.

Źródło: https://congthuong.vn/nguoi-hung-tham-lang-giua-dong-lu-du-429217.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wyzwolenie Wietnamu Południowego

Wyzwolenie Wietnamu Południowego

Wiara

Wiara

Hanoi przygotowuje się do 80. rocznicy Święta Narodowego.

Hanoi przygotowuje się do 80. rocznicy Święta Narodowego.