Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Bohater” na rzece Gianh

Trzeciego dnia Księżycowego Nowego Roku 2026, widząc wyciągnięte ramiona w rzece Gianh, Cao Huu Tinh i jego syn bez wahania rzucili się w rwący nurt, aby ratować życie potrzebującym. Ich odważny akt ratunkowy jest prawdziwie godny pochwały i podziwu, wynikający z poczucia odpowiedzialności i sumienia: ratowanie życia jest najważniejsze. Jednak niewielu wie, że pan Tinh cierpi również na poważną chorobę i boryka się z poważnymi trudnościami finansowymi.

Báo Quân đội Nhân dânBáo Quân đội Nhân dân24/02/2026


Dręczony niemożnością uratowania większej liczby istnień.

Dotarliśmy do wioski Truong Long w gminie Tan Gianh w prowincji Quang Tri . Podążając betonową drogą biegnącą przez pola, zatrzymaliśmy się, aby zapytać o drogę do domu pana Cao Huu Tinha. Miejscowy mieszkaniec z entuzjazmem nas pokierował: „Przejdźcie przez most Long Chau, idźcie prosto do brzegu rzeki, a następnie skręćcie w lewo po 100 metrach, a dotrzecie do domu pana Tinha, który uratował tonącego”.

Dom pana Cao Huu Tinha (48 lat) znajduje się tuż przy polnej drodze, naprzeciwko niewielkiego strumienia, a brzegi porasta gęsty, wysoki rząd bambusów. W ostatnich dniach jego niewielki dom tętnił życiem, ponieważ przychodzili goście, by porozmawiać. Nie tylko sąsiedzi, ale także wiele osób z innych miejscowości w prowincji i poza nią przybyło, by wspierać i szerzyć wieść o odważnych i rycerskich czynach jego i jego syna.

Pan Cao Huu Tinh i jego bratanek Cao Hoang An Duc znajdowali się na łodzi, która uratowała trzy ofiary trzeciego dnia Tet (Księżycowego Nowego Roku) w 2026 roku.

„To był niezapomniany dzień” – rozpoczął swoją opowieść pan Tinh ponurym tonem.

Około godziny 11:30 trzeciego dnia Księżycowego Nowego Roku (Roku Konia 2026), podczas rejsu po rzece Gianh, w pobliżu stacji Lac Son w gminie Tuyen Binh, łódź pana Tinha zgasła i zatrzymała się. Próbując usunąć plastikowe torby i zanieczyszczenia, które utknęły w śrubie, pan Tinh zauważył wiele wyciągniętych rąk i wołania o pomoc na środku rzeki Gianh. Bez wahania ponownie uruchomił silnik, dodał gazu i szybko podszedł do poszkodowanych.

Ale szybkie podejście do miejsca zdarzenia nie wystarczyło. Z dziesięcioleciami doświadczenia jako rybak, pan Tinh poinstruował swojego syna, Cao Hoang An Duc, aby poszedł naprzód, uklęknął, przycisnął kolana do burty łodzi i skoncentrował się na szybkiej identyfikacji tonącej osoby. Jeśli chybi, silny prąd odepchnie ofiarę jeszcze dalej i może się zgubić. Pierwszą ofiarą wciągniętą na łódź był NAN (urodzony w 2023 r.), ale wtedy ciało dziecka już siniało. Pan Tinh natychmiast puścił kierownicę, aby wykonać resuscytację krążeniowo-oddechową (CPR) na dziecku. Widząc, że jego ojciec skupia się na udzielaniu pierwszej pomocy, Cao Hoang An Duc wskoczył z powrotem do rzeki, nurkując w lodowatej wodzie i udało mu się uratować panią Nguyen Thi Bich Ha i jej dwóch synów, Nguyen Duy Khanh (urodzony w 2014 r.) i Nguyen Tan Phat (urodzony w 2016 r.); Odnalazł również ciało pani CTN (urodzonej w 1958 roku) i zabrał je na brzeg. NAN została następnie przewieziona na oddział ratunkowy, ale niestety nie przeżyła.

Po bezpiecznym dotarciu na brzeg pani Nguyen Thi Bich Ha oświadczyła, że ​​w chwili wypadku na łodzi znajdowało się siedem osób z jej rodziny. Oprócz pięciu uratowanych osób (z których trzy przeżyły), pan NVT (urodzony w 1958 roku) i jego wnuczka NDC (urodzona w 2012 roku) nadal są zaginieni. Wierząc, że ofiary zostały porwane przez wodę, pan Tinh skontaktował się z lokalnymi władzami i rodziną, prosząc o dodatkowe siły i zasoby do poszukiwań. Po ponad dniu intensywnych działań ratowniczych, władze odnalazły ciała pana NVT i jego wnuczki NDC niedaleko miejsca, w którym łódź się wywróciła.

W rozmowie z nami pan Cao Huu Tinh powiedział, że tego dnia padał deszcz i było zimno. On i jego syn mieli pojechać taksówką lub motocyklem do domu siostry, aby złożyć jej życzenia noworoczne, ale z jakiegoś powodu, w ostatniej chwili, zmienił zdanie i popłynął łodzią. „Chociaż uratowaliśmy trzy osoby, przez wiele dni mój syn i ja wciąż cierpieliśmy i nie mogliśmy spać. Gdybyśmy pojechali tam kilka minut wcześniej, być może rodzina pani Ha nie musiałaby znosić takiej tragedii podczas święta Tet” – zwierzył się pan Tinh.

Życzliwość pozostaje.

Obecnie Cao Huu Tinh wraz z żoną i czwórką dzieci mieszka z dziadkami ze strony ojca w podupadłym, rozpadającym się parterowym domu. W domu znajduje się jedynie zestaw bambusowych stołów i krzeseł oraz kilka łóżek... Ich najcenniejszym majątkiem jest mała łódź – źródło utrzymania.

Pan Tinh walczy obecnie z rakiem i wymaga comiesięcznych wizyt w szpitalu na badania kontrolne i leczenie. Jego żona, pani Hoang Thi Thom (urodzona w 1989 roku), często choruje i nie może pracować; ich najmłodszy syn, Cao Thanh Tam (5 lat), cierpi na wrodzoną wadę serca. Pan Cao Huu Tinh codziennie pływa łodzią po rzece Gianh, zarzucając sieci i łowiąc krewetki i ryby, aby utrzymać rodzinę i zapewnić edukację dzieciom. „Rybołówstwo to niestabilny zawód, zależny od słońca, deszczu i pływów. Ryb i krewetek jest coraz mniej; w niektóre szczęśliwe dni zarabiam kilkaset tysięcy dongów, a w inne moje dochody nie wystarczają nawet na pokrycie kosztów paliwa. To ciężka praca, ale nie ma innego sposobu niż polegać na rzece jako źródle utrzymania” – powiedział pan Tinh.

Przywódcy Ludowego Komitetu Gminy Tan Gianh w prowincji Quang Tri wręczyli certyfikaty pochwalne panu Cao Huu Tinh i jego bratankowi Cao Hoang An Duc.

Siódmego dnia Księżycowego Nowego Roku Konia, po zakończeniu przygotowań do pogrzebu rodziców i dzieci, pan Nguyen Van Luong (mąż pani Nguyen Thi Bich Ha) i jego dwaj synowie, uratowani przez pana Tinha i jego syna, spotkali się z panem Tinhem i wręczyli mu 50 milionów VND (z darowizn od dobroczyńców wspierających rodzinę po wywróceniu się łodzi), aby pomóc złagodzić jej trudności. Pan Luong powiedział: „Gdyby nie pan Tinh i jego syn, tragedia, która dotknęła moją rodzinę, byłaby o wiele gorsza. Dzisiaj ja i moje dzieci jesteśmy tu przede wszystkim po to, aby wyrazić naszą najgłębszą wdzięczność, a także po to, aby dzieci uznały pana Tinha za swojego ojca zastępczego. Od teraz obie rodziny będą sobie bliższe i bardziej ze sobą związane, a my będziemy mieli wiele okazji, aby odwdzięczyć się i okazać wdzięczność dobroczyńcy, który pomógł mojej żonie i dzieciom narodzić się na nowo”.

Tego samego dnia pan Nguyen Van Thanh (ur. 1984), lider grupy wolontariuszy Dung Nguyen Quan w gminie Nghi Loc w prowincji Nghe An , przejechał ponad 200 km do wioski Truong Long, aby przekazać 275 milionów VND na wsparcie rodziny pana Cao Huu Tinha. Pan Thanh powiedział, że po dowiedzeniu się o wywróceniu się łodzi na rzece Gianh trzeciego dnia święta Tet (Księżycowego Nowego Roku), on i członek swojej grupy wolontariuszy udali się na miejsce zdarzenia i połączyli siły z lokalnymi mieszkańcami w poszukiwaniu zaginionych. Po zakończeniu akcji, dzięki relacjom mieszkańców, dowiedział się więcej o szczególnie trudnej sytuacji rodziny pana Cao Huu Tinha. Po powrocie do Nghe An pan Thanh postanowił nawiązać kontakt z filantropami w kraju i za granicą, prosząc ich o darowizny i wsparcie rodziny pana Tinh w pokonywaniu trudności i ustabilizowaniu życia, zaczynając od naprawy i modernizacji ich obecnego domu.

Wiadomo, że oprócz uratowania trzech osób w wypadku wywrócenia się łodzi trzeciego dnia Tet (Księżycowego Nowego Roku), pan Cao Huu Tinh i jego dzieci uratowali sześć osób przed utonięciem na rzece Gianh; w sumie uratowali 14 osób, z których sześć przeżyło. Pan Cao Huu Tinh powiedział, że od dzieciństwa zajmował się rybołówstwem, a dziesięciolecia żeglowania po rzece nie tylko pomogły mu zrozumieć pływy i przewidywać ławice ryb i krewetek, ale także zgromadził wiele doświadczeń i umiejętności w ratowaniu ludzi przed utonięciem. Przekazywał i uczył tych doświadczeń i umiejętności swoje dzieci, aby zawsze wiedziały, jak reagować i radzić sobie w sytuacjach, gdy się pojawią. Wyznał, że zawód rybaka jest coraz bardziej opuszczony z powodu uzależnienia od pogody i niskich dochodów. Zawsze zachęca również swoje dzieci do wysiłku i ciężkiej nauki, ponieważ jest to sposób na trwałą ucieczkę od ubóstwa. Co jednak, jeśli pewnego dnia na rzece zabraknie rybaków, a łodzie się wywrócą, kto pierwszy to zauważy i wykorzysta kluczowy moment, by uratować ofiary? Dlatego zawsze uczę moje dzieci zasad bezpieczeństwa na rzece, aby później, nawet jeśli dorosną i nie pójdą w moje ślady jako rybacy, nadal wiedziały, że ich przodkowie żyli nad wodą, rozumieli kolor mułu i odważyli się rzucić w rwący nurt, by ratować ludzi. Zrozumieją to i będą gotowe stawić czoła niebezpieczeństwu z poczucia sumienia i odpowiedzialności.

Aby niezwłocznie docenić i nagrodzić odważny akt ratowania ludzi utoniętych w rzece Gianh, 23 lutego Komitet Ludowy gminy Tan Gianh wręczył dyplomy pochwalne panu Cao Huu Tinh i jego synowi, Cao Hoang An Duc. Pan Tran Thanh Hai, przewodniczący Komitetu Ludowego gminy Tan Gianh, powiedział: „Pan Cao Huu Tinh i jego dzieci wielokrotnie dzielnie ratowali ludzi utoniętych. To szlachetny czyn, świadczący o poczuciu odpowiedzialności, wartościach humanitarnych oraz tradycji solidarności i wzajemnego wsparcia, który jest godny pochwały i powinien być szeroko rozpowszechniony w społeczności”.

 

    Source: https://www.qdnd.vn/phong-su-dieu-tra/cuoc-thi-nhung-tam-guong-binh-di-ma-cao-quy-lan-thu-17/nguoi-hung-tren-song-gianh-1027449


    Komentarz (0)

    Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

    W tym samym temacie

    W tej samej kategorii

    Od tego samego autora

    Dziedzictwo

    Postać

    Firmy

    Sprawy bieżące

    System polityczny

    Lokalny

    Produkt

    Happy Vietnam
    Delikatny urok odcienia

    Delikatny urok odcienia

    festiwal balonów na ogrzane powietrze

    festiwal balonów na ogrzane powietrze

    „Pokój w śmiechu dzieci”

    „Pokój w śmiechu dzieci”