Marzenie o posiadaniu własnego domu staje się coraz bardziej odległe.
Nguyen Thu Ha (32 lata), para pracująca w biurze w Hanoi , mieszka obecnie z małym dzieckiem w wynajętym mieszkaniu o powierzchni ponad 50 metrów kwadratowych w dzielnicy Tu Liem. Ich łączny miesięczny dochód wynosi około 40 milionów VND, co nie jest niskim wynikiem w porównaniu ze średnią. Jednak po wielu latach pracy zakup domu pozostaje odległym celem.
„W pewnym momencie rozważaliśmy zaciągnięcie kredytu na zakup mieszkania wartego około 3-4 miliardów VND. Ale po namyśle doszliśmy do wniosku, że miesięczne raty bankowe były zbyt dużym obciążeniem. Ostatecznie zdecydowaliśmy się wynająć dom, aby mieć więcej pieniędzy na wychowanie dzieci i oszczędzanie” – powiedziała pani Ha.
Historia rodziny pani Ha nie jest już odosobnionym przypadkiem.
W dużych miastach coraz więcej młodych ludzi decyduje się na wynajem długoterminowy zamiast starać się o własny dom za wszelką cenę. Dla nich stabilne miejsce zamieszkania, dogodne do pracy i życia, jest czasem ważniejsze niż posiadanie mieszkania i konieczność spłacania kredytu rozłożonego na lata.
Warto zauważyć, że problem ten nie tylko pojawił się w życiu codziennym, ale został również poruszony podczas Wietnamskiego Forum Nieruchomości w 2026 r.

Pan Nguyen Van Sinh, zastępca ministra budownictwa , wygłosił przemówienie i podzielił się swoimi poglądami na forum.
Przemawiając na forum, wiceminister budownictwa Nguyen Van Sinh powiedział, że rząd ukierunkowuje rozwój rynku nieruchomości na bezpieczeństwo, zdrowie i zrównoważony rozwój, przy czym wspieranie szybkiego rozwoju niedrogich mieszkań na wynajem jest uważane za jedno z najważniejszych rozwiązań mających na celu zaspokojenie rzeczywistych potrzeb mieszkaniowych ludzi.
W rzeczywistości, przez lata polityka mieszkaniowa w Wietnamie koncentrowała się głównie na własności. Nawet budownictwo socjalne w dużej mierze opierało się na modelu sprzedaży. Tymczasem rynek najmu rozwijał się spontanicznie i chaotycznie, opierając się głównie na indywidualnych gospodarstwach domowych lub inwestorach prywatnych.
Paradoks polega na tym, że Wietnam ma obecnie jeden z najwyższych wskaźników posiadania nieruchomości na świecie, wynoszący około 90%, a mimo to dostęp do mieszkań staje się coraz trudniejszy dla jego obywateli. Według dr. Doana Van Binha, wiceprezesa Wietnamskiego Stowarzyszenia Nieruchomości i prezesa CEO Group, wskaźnik ceny nieruchomości do dochodu w Wietnamie waha się obecnie od 23,7 do 30 razy, podczas gdy rozsądny próg na świecie wynosi zaledwie około 5-7 razy.
Oznacza to, że przeciętna osoba może potrzebować ponad dwóch lub trzech dekad, aby zgromadzić wszystkie swoje dochody, nie wydając nic, zanim będzie mogła kupić dom.
„Osiedlenie się i zrobienie kariery” staje przed nową interpretacją.
Przez dziesięciolecia posiadanie domu nie było po prostu kwestią potrzeby mieszkania, ale postrzegane było także jako miara sukcesu każdej wietnamskiej rodziny.
Według dr Doan Van Binh, Wietnamczycy nadal w dużym stopniu opierają się na kulturze posiadania własnego domu. Wynajem często kojarzy się z niestabilnością, brakiem sukcesu lub brakiem prawdziwego miejsca do życia. W szczególności wielu mężczyzn odczuwa presję, by stać się wystarczająco silnymi, by być głównym żywicielem rodziny i móc kupić dom.
Być może to jest największa przeszkoda na wietnamskim rynku wynajmu mieszkań. To nie tylko brak podaży czy polityki, ale także bariera psychologiczna. Dla wielu rodzin dom to nie tylko miejsce do życia, ale także symbol stabilności, sukcesu i odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń.

Delegaci wzięli udział w panelu dyskusyjnym na temat „Mechanizmów i polityk szybkiego rozwoju rynku mieszkań na wynajem o przystępnych cenach”.
Właśnie takie podejście sprawia, że wiele młodych rodzin ma trudności z realizacją marzeń o własnym domu, nawet gdy ich sytuacja finansowa na to nie pozwala.
Nierzadko młode pary zaciągają kredyty bankowe na 20-30 lat. Wiele rodzin odkłada decyzję o posiadaniu dzieci lub rezygnuje z innych niezbędnych wydatków, aby zaoszczędzić pieniądze na dom. Znaczna liczba pracowników godzi się na mieszkanie dziesiątki kilometrów od miejsca pracy tylko dlatego, że ceny mieszkań w centrum miasta stały się nieosiągalne.
W tym kontekście proponuje się nowe podejście.
Według pana Doana Van Binha, pytanie, które należy rozważyć, to nie tylko to, jak umożliwić większej liczbie osób zakup domów, ale także jak zapewnić wszystkim obywatelom odpowiednie, bezpieczne mieszkania w rozsądnej cenie. Co ważniejsze, konieczne jest stopniowe przejście od myślenia „osiedlić się, aby zbudować karierę” do myślenia „osiedlenie się oznacza posiadanie stabilnego miejsca zamieszkania”.
Ta zmiana odzwierciedla rzeczywistość wielu krajów rozwiniętych, gdzie wynajem długoterminowy jest powszechnym wyborem dla dużej części populacji. Ludzie mogą nie posiadać własnego domu, ale nadal mają zagwarantowane stabilne, wysokiej jakości warunki życia i pełną ochronę prawną.
Być może w kontekście ciągłego wzrostu cen nieruchomości, przewyższającego dochody, jest to pytanie, na które Wietnam będzie musiał wkrótce znaleźć odpowiedź.
Wynajem mieszkań może stać się nowym filarem polityki mieszkaniowej.
Na forum dr Doan Van Binh przedstawił specjalistyczny raport na temat wynajmu mieszkań w Wietnamie, omawiając bieżącą sytuację, doświadczenia międzynarodowe oraz proponowane strategie i przepisy.
Według niego rynek mieszkań na wynajem pozostaje „najniższym punktem” na rynku nieruchomości. Większość podaży pochodzi z pensjonatów, mini-apartamentów lub małych, nieprofesjonalnych nieruchomości na wynajem, pozbawionych usług i nie zapewniających pełnej ochrony praw najemców.
Tymczasem popyt na mieszkania na wynajem gwałtownie wzrasta wraz z urbanizacją i migracją zarobkową.
Nie tylko pracownicy fabryk, studenci czy pracownicy migrujący, ale nawet osoby o średnich dochodach w dużych miastach decydują się na wynajem jako rozwiązanie korzystniejsze niż zaciąganie długoterminowych pożyczek na zakup domu.
Aby jednak rozwinąć ten rynek, wyzwaniem jest nie tylko zaspokojenie popytu, ale także stworzenie odpowiednich mechanizmów.

Problem nie polega na tym, jak sprawić, by każdy mógł kupić dom, ale na tym, by wszyscy obywatele mieli dostęp do bezpiecznego, stabilnego i odpowiedniego mieszkania.
Dr Le Xuan Nghia, członek Narodowej Rady Doradczej ds. Polityki Finansowej i Monetarnej, uważa, że obecnie największym wąskim gardłem jest kapitał. Mieszkania na wynajem wymagają kapitału długoterminowego, podczas gdy system bankowości komercyjnej mobilizuje głównie kapitał krótkoterminowy i średnioterminowy. Jeśli Wietnam chce stworzyć fundację mieszkaniową na wynajem w ciągu najbliższych 10 lat, musi efektywnie wykorzystać zasoby państwa i długoterminowe przepływy kapitału, zamiast polegać wyłącznie na kredytach preferencyjnych.
Z punktu widzenia biznesu pan Doan Van Binh uważa, że rolą państwa jest tworzenie odpowiednich instytucji, planowania, funduszy gruntowych i polityki kredytowej, podczas gdy przedsiębiorstwa będą uczestniczyć w inwestowaniu, rozwijaniu i prowadzeniu budownictwa mieszkaniowego na wynajem z rozsądnymi, profesjonalnymi i zrównoważonymi marżami zysku.
Być może najważniejszym pytaniem dnia dzisiejszego nie jest to, jak sprawić, by posiadanie własnego domu było dostępne dla każdego. Ważniejsze jest to, aby każdy obywatel miał dostęp do bezpiecznego, stabilnego i niedrogiego mieszkania.
W tym momencie mieszkania na wynajem nie będą już rozwiązaniem tymczasowym dla tych, których nie stać na kupno domu, lecz mogą stać się ważnym elementem miejskiego systemu opieki społecznej w tej nowej fazie rozwoju.
Source: https://phunuvietnam.vn/nha-cho-thue-den-luc-an-cu-khong-phai-la-mua-duoc-nha-238260602124437479.htm






Komentarz (0)