Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Badacz Tran Quang Duc:

Dzięki konsekwentnym badaniom nad literaturą klasyczną, solidnej znajomości klasycznego języka chińskiego i przemyślanemu stylowi Tran Quang Duc jest młodym badaczem, który stara się poszerzać horyzonty historii i kultury, nawiązując kontakt z czytelnikami.

Hà Nội MớiHà Nội Mới02/02/2026

Po publikacjach „Tysiąc lat ubioru i nakryć głowy” oraz „Historie herbaciane”, na początku 2026 roku badacz Tran Quang Duc opublikował książkę „Pełne imiona: historia widziana z perspektywy tożsamości wietnamskiej”, zawierającą refleksje kulturowe wykraczające poza historię „tożsamości”. Przy tej okazji podzielił się swoimi przemyśleniami na ten interesujący temat z HanoiMoi Weekend.

tran-quang-duc.jpg

Zrozumienie prowadzi do połączenia, a nie do powtarzania przeszłości.

- Przez długi czas historia, z którą stykała się większość studentów, była historią wydarzeń, podczas gdy historia myśli, przepływ duszy przez zmieniające się czasy, okoliczności, bezwład społeczny… pozostawała w dużej mierze nieanalizowana i niepowiązana. Skąd wziął się pomysł na Twój nowy projekt badawczy?

- Celowo zatytułowałem podtytuł „Historia widziana z perspektywy tożsamości wietnamskiej”, a nie „Historia tożsamości wietnamskiej”. Różnica tkwi nie tylko w sformułowaniu, ale także w podejściu. Mówiąc „historia tożsamości”, zazwyczaj mamy na myśli rejestrowanie zmian, jakie zaszły w wietnamskich imionach na przestrzeni dziejów. Ale kiedy mówię „historia widziana z perspektywy tożsamości”, postrzegam tożsamość jako punkt widzenia – bramę do szerszej przestrzeni historycznej.

Od nazwisk możemy zagłębić się w język, kulturę i ideologię; od samych wyjątkowych aspektów narodu wietnamskiego możemy poruszyć uniwersalne kwestie ludzkości w ogóle. Nazwiska nie tylko odzwierciedlają dynamikę władzy, ale także oznaczają subtelne przemiany w życiu duchowym: pragnienie potwierdzenia własnej tożsamości, potrzebę spójności wspólnoty, niepewność w obliczu zmieniających się czasów, a nawet pragnienie wyzwolenia psychicznego. Dlatego ta książka nie ogranicza się do badania nazwisk jako faktów historycznych, lecz postrzega je jako zjawisko kulturowe, zbiorową strukturę wyobraźni.

Podobnie jak w innych książkach, zaczynam od pytań: Dlaczego w naszym kraju jest tak wiele nazwisk Nguyen, Tran i Le? Jak te zmiany nazwisk wpłynęły na dynastie i status społeczny? Czy wszystkie osoby o tym samym nazwisku mają wspólnego przodka i pochodzenie?... Jak pisałem, aby człowiek mógł istnieć dzisiaj, w ciągu 400 lat potrzeba było ponad miliona przodków ze strony ojca i matki. To „ocean genetyczny” o niezwykle złożonej mieszance pochodzenia. Zrozumienie tego pozwoli nam odczuć znaczący wpływ emocjonalny, a jednocześnie będziemy mniej obciążeni silnymi więzami pokrewieństwa, które – oprócz czynników biologicznych (które są bardzo złożone) – w dużej mierze kształtują się na podstawie symbolicznych powiązań między pokoleniami.

- Co oznacza to „rozumienie” we współczesnym życiu, gdzie z jednej strony tradycja jest silnie pielęgnowana i odradza się, ale z drugiej strony istnieje wiele odłączeń od dziedzictwa kulturowego, a jednocześnie wciąż utrzymują się silne więzy pokrewieństwa?

- Wszelkie badania muszą mieć na celu rozwiązywanie problemów współczesnego życia. Wszyscy wyraźnie widzimy, że brak zrozumienia starożytnego dziedzictwa kulturowego, zarówno wśród intelektualistów, jak i ogółu społeczeństwa, zmarnował wiele zasobów narodowych. Aby budować narodową siłę duchową i kulturową, musimy czerpać z historii i silnie wiązać się z tradycjami, z ich cennymi i pięknymi elementami. Chodzi o zrozumienie, które należy udoskonalić i wydobyć, a nie o trzymanie się przeszłości czy jej powtarzanie. Wierzę, że rozwój to proces ciągłego przemyślenia i restrukturyzacji.

Tylko w ten sposób możemy rozwiązać problemy, które każda epoka stawia inaczej. Wczoraj był to duch oporu wobec obcej inwazji narodu nieustannie walczącego o obronę i rozwój swojego kraju. Dziś jest to płaski świat , świat handlu, wielonarodowej i wielokulturowej współpracy. Jak więc umiejscowić się w tym płaskim świecie?

Wracając do tematu tożsamości, zanim naród się rozwinie, pojawia się rodzina – coś prawdziwie bliskiego każdemu człowiekowi, rdzeń ducha narodowego. Dzielenie się wspólną wizją i konwencją dotyczącą rodziny, rodu i pochodzenia ma istotne znaczenie dla rozwoju społeczeństwa. Zawiera jednak również ograniczenia i przeszkody w rozwoju ludzkiego umysłu. Chcę obalić te głęboko zakorzenione uprzedzenia, takie jak potrzeba posiadania syna czy potrzeba przynoszenia chwały rodowi poprzez przestarzałe kryteria i wartości sławy i osiągnięć…

- Począwszy od „Tysiąca lat odzieży i nakryć głowy: Historia wietnamskiego ubioru od 1009 do 1945 roku”, poprzez „Historie herbaty: Historia długo istniejącego wietnamskiego napoju”, a teraz „Pełne nazwy: Historia widziana z perspektywy wietnamskiej tożsamości”, łatwo zauważyć, że podejście Tran Quang Duca polega na badaniu historii przez pryzmat kontekstu kulturowego i opieraniu się na badaniach dokumentalnych, zwłaszcza literatury klasycznej.

– Literatura klasyczna czy obca, obie są kluczem do odkrycia wymiarów kulturowych odmiennych od przestrzeni współczesnego myślenia wietnamskiego. Samo otwarcie jednych drzwi zmieni wszystkie powiązania i postrzeganie rzeczywistości.

Odnosząc się do historii w sensie rzeczywistych wydarzeń, zawsze wierzyłem, że pozwala ona na wielość perspektyw i podejść. Prawda, jeśli rzeczywiście jest realna, będzie widoczna niezależnie od punktu widzenia. Historia to nie tylko wielkie wydarzenia; kryje się ona również w rytmie codziennego życia, w drobnych szczegółach, które kształtują ducha epoki. To właśnie w tych „małych” perspektywach dostrzegam „wielkie” historie: jak ludzie myślą, jak funkcjonuje społeczeństwo, jak kształtuje się i przekształca świadomość społeczna. Dla mnie pisanie o historii nie polega na odtwarzaniu niezmiennego obrazu, ale na dostrzeganiu wieloaspektowej i bogatej natury rzeczywistości, gdzie każdy szczegół może odzwierciedlać cały bieg ludzkiego życia.

bia-sach-ho-va-ten.jpg

Uwolnij się od ograniczeń swojej tożsamości i pokaż się w bardziej kreatywny sposób.

- Szczególnie interesuje mnie analiza wprowadzania i rozprzestrzeniania się kultury nadawania imion, z obserwacją, że emblematy i nazwiska rodowe narodu wietnamskiego pochodziły z odległych krajów, ale były jedynie fasadą, której przypisano nowe znaczenia i wierzenia?

Tak! To jeden z ważnych punktów, stwierdzenie, które stanowi wyzwanie dla zrozumienia czytelnika. Dlatego pozostawiam to czytelnikowi do odkrycia i przemyślenia!

- Ostatnia część jest dość skłaniająca do refleksji, zawiera wiele „dialogów” na temat ostatecznego znaczenia historii ich imion... Wydaje się, że jest to również jego własny dialog na temat jego własnej tożsamości?

– To prawda, że ​​pod koniec książki celowo przeszedłem od badań do dialogu, ale nie po to, by udzielić ostatecznej odpowiedzi, lecz by otworzyć inny poziom refleksji. Dla mnie historia nazwisk i imion, nawet jeśli ogranicza się jedynie do śledzenia pochodzenia lub ustalenia tożsamości rodzinnej, wciąż nie osiągnęła „ostatecznego” aspektu tożsamości.

Na głębszym poziomie tożsamość jest zarówno wsparciem, jak i ograniczeniem. Pomaga ludziom nawiązać kontakt z historią i wspólnotą, ale może też stać się niewidzialnym ograniczeniem, jeśli ją absolutyzujemy. Dlatego nie chodzi mi o ucieczkę od pokrewieństwa, ale raczej o uwolnienie się od zależności od tożsamości jako zamkniętego przeznaczenia, aby ludzie mogli bardziej świadomie i twórczo pozycjonować się w teraźniejszości.

Można powiedzieć, że to także dialog o tożsamości, ale nie tylko mojej. Postrzegam to jako pytanie postawione dziś Wietnamczykom: Gdzie znajdujemy się między tradycją a wolnością, między pamięcią zbiorową a zdolnością do kreowania własnej przyszłości?

- Dzięki takiemu podejściu i kontemplacyjnemu stylowi, wydaje się, że masz także nowe projekty w zanadrzu?

Tak! Mam też w planach kilka projektów pisarskich związanych z tożsamością kulturową Wietnamu, a także z myślą Wschodu w ogóle.

Dziękuję bardzo za podzielenie się tymi interesującymi spostrzeżeniami. Z niecierpliwością czekam na Twoje nowe projekty!

Source: https://hanoimoi.vn/nha-nghien-cuu-tran-quang-duc-tu-diem-nhin-nho-de-thay-cau-chuyen-lon-732160.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Po wyprawie wędkarskiej

Po wyprawie wędkarskiej

Sezon kwiatów sim

Sezon kwiatów sim

Czysta Dolina

Czysta Dolina