Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dziennik z ulic Ha Tinh

(Baohatinh.vn) - Pośród nieustannie zmieniającego się krajobrazu miejskiego, wciąż można dostrzec ciche rytmy życia, które tworzą duszę ulic Ha Tinh. Są one tak głębokie, że każdy, kto tamtędy przechodzi, pamięta je, a ci, którzy zostają, jeszcze bardziej je cenią.

Báo Hà TĩnhBáo Hà Tĩnh20/12/2025

Podczas gdy wielu jeszcze spało, ulice cicho rozpoczynały swój dzień. Bez hałasu i zamieszania, ulice budziły się do życia dzięki rozżarzonym paleniskom kuchni, kunsztownym rękom i regularnemu rytmowi życia ludzi, którzy mieszkają tam od pokoleń. O drugiej w nocy ulica Nguyen Cong Tru była wciąż cicha, ale za półotwartymi drzwiami życie już się zaczynało.

bqbht_br_xuong-gio.jpg
Tętniąca życiem atmosfera pracy wypełnia domy tych, którzy wcześnie wstają.

Od ponad 40 lat rytm życia rodziny pani Phan Thi Huong pozostaje niezmienny. Po ślubie i zostaniu synową na tej ulicy, życie pani Huong splata się z wyrobem kiełbasy wieprzowej, sprzedażą sajgonek i gotowanych na parze ciastek ryżowych – zajęciem odziedziczonym po teściach. W cichą noc wprawne ręce zręcznie przygotowują składniki. Jedni przygotowują liście, inni mielą mięso, a jeszcze inni robią ciastka ryżowe… Praca powtarza się każdego dnia, regularnie i wytrwale.

„Przyzwyczaiłam się; po prostu budzę się punktualnie. To męczące, ale przyjemne, bo wciąż podtrzymuję rodzinne rzemiosło. Teraz prawie każdy w mieście zna kiełbasę wieprzową Huong Long z pieprzem” – podzieliła się pani Huong.

bqbht_br_gio-boc-khoi-2.jpg
Pierwsze partie świeżo przygotowanych, gorących kiełbasek wieprzowych wychodzą z pieca...
bqbht_br_ba-huong.jpg
...Pani Huong zajęła się następnie innymi obowiązkami związanymi z obsługą klientów w nowym dniu.

Przez dziesięciolecia handel kiełbasą wieprzową, sprzedaż sajgonek i gotowanych na parze ciastek ryżowych był dyskretnie kojarzony z ulicą Nguyen Cong Tru. Dla wielu kobiet z tego miejsca to nie tylko źródło utrzymania, ale także ceniony zawód i rodzinna pamiątka, którą warto pielęgnować.

„Kiedy moi rodzice żyli, robili to, a teraz to moje pokolenie i pokolenie moich dzieci produkuje i sprzedaje tu sajgonki i śniadania. Zyski są niewielkie, ale najlepsze jest to, że niezależnie od tego, jak daleko ludzie mieszkają, kiedy wracają do wioski, zawsze zatrzymują się w sklepie, żeby delektować się jedzeniem” – powiedziała pani Nguyen Thi Trung, właścicielka stoiska z sajgonkami, makaronem ryżowym i sajgonkami na ulicy Nguyen Cong Tru.

bqbht_br_banh-muot.jpg
Rulon z makaronem ryżowym, sajgonki i kiełbasa wieprzowa – te dania charakteryzują kulinarną ulicę Nguyen Cong Tru (dzielnica Thanh Sen).

W innym świetle, poranne zakątki targowe wzbogacają miejską kulturę Ha Tinh . Każdego dnia, od godziny 4:00 rano, ulica Ha Ton Muc, niedaleko targu Ha Tinh, zaczyna tętnić życiem. W zalegającej porannej mgle, jedna po drugiej nadjeżdżają ciężarówki z warzywami z obrzeży miasta, niosąc ze sobą zapach ziemi i nocnej rosy. Latarki i reflektory samochodów szybko omiatają życzliwe twarze, sygnalizując początek porannego targu.

bqbht_br_cho-rau-1.jpg
Rolnicy z obszarów podmiejskich gromadzą się na porannym targu.

Sprzedawcy pospiesznie układali warzywa na plandekach lub w styropianowych pudłach. Niewiele było powitań czy targów, jedynie poufałe spojrzenia i krótkie skinienia głową, wystarczające, by po latach spędzonych na targu zrozumieć się nawzajem.

Pani Nguyen Thi Binh, rolniczka z gminy Thach Lac, która sprzedaje tu warzywa, powiedziała: „Warzywa są tu uprawiane głównie przez mieszkańców gmin Thach Lac, Dong Kinh, Cam Binh itd. i przywożone na sprzedaż. Wstajemy o 2:00 w nocy, żeby przygotować towar na targ i przyjeżdżamy tu o 3:00 lub 4:00. W tym sezonie sprzedajemy głównie szpinak, dymkę i różne rodzaje kapusty… Tym razem ceny są dobre, więc wszyscy są zadowoleni, a chodzenie na targ jest przyjemniejsze”.

bqbht_br_den-pin.jpg
Reflektory oświetlają poranny targ na ulicy Ha Ton Muc.

Targ zakończył się o świcie. Poranny targ trwał nieco ponad godzinę, ale wystarczyło to, by pozostawić w mieście niepowtarzalny rytm życia. Pośród zmieniającego się miejskiego krajobrazu, rustykalny urok wsi pozostał nienaruszony w każdym spojrzeniu, w każdej kropli potu o poranku.

Wraz ze wschodem słońca ulice Ha Tinh wkraczają w inny rytm. Drogi nie są już ciche; zamiast tego wypełnia je rytmiczny tupot ludzkich kroków.

bqbht_br_the-duc-chay.jpg
Grupy biegaczy „budzą” ulice.

Podczas gdy centralny plac tętni życiem dzięki grupom biegaczy, tereny wokół jezior wypełniają się zespołami tańca ludowego, tworząc ciepłą i kameralną atmosferę wspólnoty. Dzięki temu poranki w mieście to nie tylko początek nowego dnia, ale także czas na bliższe poznanie się poprzez codzienne aktywności.

„Każdego ranka moje siostry i ja chodzimy nad jezioro Bong Son, żeby ćwiczyć tańce ludowe. To dobrze wpływa na nasze zdrowie, a poza tym możemy się spotkać i porozmawiać, więc nowy dzień zaczyna się o wiele lżej i radośniej” – powiedziała pani Nguyen Thi Kham (dzielnica Thanh Sen).

bqbht_br_nhay-dan-vu.jpg
Rytm nowego dnia nad jeziorem Bong Son (dzielnica Thanh Sen)

Miasto budzi się do życia, a miejski krajobraz tętni życiem. Tętniące życiem ulice wypełniają powietrze ludźmi, którzy przychodzą i odchodzą. Pośród tej miejskiej transformacji, niektóre zakątki wciąż skrywają wspomnienia przeszłości. Choć ulice się zmieniły, drogi zostały poszerzone i zmodernizowane, a dachy odmalowane, na ulicy Ha Huy Tap zapach syropu słodowego i świeżego imbiru zmieszanego z aromatem melasy z trzciny cukrowej wciąż unosi się przez lata. To właśnie ten zapach nadał tej ulicy znajomą nazwę – ulica Cau Phu, znana z pysznych cukierków „cu do”.

bqbht_br_cu-do.jpg
Pani Dang Thi Thanh od dziesięcioleci konsekwentnie pielęgnuje tradycyjne rzemiosło.

Dzieląc się historią powstania i powstania wioski rzemieślniczej, pani Dang Thi Thanh, właścicielka zakładu produkcyjnego Thu Vien Dang Thanh Cu Do, zwierzyła się: „W przeszłości na małym przydrożnym straganie moich rodziców wzdłuż drogi krajowej nr 1 sprzedawano przechodniom zieloną herbatę i cukierki orzeszkowe. Wtedy wpadłam na pomysł zastosowania receptury cukierków Huong Son Cu Do i orzeszków ziemnych do produkcji Thu Vien Cu Do. Połączenie tradycyjnych cukierków Cu Do i orzeszków ziemnych tworzy cienką, chrupiącą, ale nie twardą warstwę cukierków z chrupiącymi orzeszkami ziemnymi, idealnie zrównoważoną słodyczą i wyraźnym, bogatym, orzechowym smakiem. Kiedy moja rodzina zaczęła systematycznie produkować i sprzedawać Cu Do, stopniowo cała ulica poszła w ich ślady”.

bqbht_br_cu-do-2.jpg
Cu Đơ Thu Vien – harmonijne połączenie tradycyjnego przepisu na cu đơ (rodzaj wietnamskich słodyczy) i cukierków orzechowych.

Nazwy „Cu Do Cau Phu” i „Cu Do Thu Vien” pochodzą od małych, przydrożnych straganów wzdłuż autostrady. Od cukierków orzeszkowych podawanych z zieloną herbatą, rozwinęło się tradycyjne rzemiosło wyrobu cukierków Cu Do, które przetrwało do dziś. To cisi ludzie, żyjący w sercu miasta z nostalgią i oddani rzemiosłu, stworzyli unikalną tożsamość Ha Tinh. To również dlatego turyści przejeżdżający przez miasto często zatrzymują się, aby kupić paczki lokalnych prezentów dla rodziny i przyjaciół.

bqbht_br_quoc-lo.jpg
Nazwa miejsca Cau Phu wiąże się z pochodzeniem i rozwojem tradycyjnego rzemiosła cukierniczego na ulicy Ha Huy Tap.

Ulice Ha Tinh tętnią życiem i hałasem jak w każdym innym mieście, ale gdy zapalają się światła, tempo życia zwalnia. Podczas gdy w wielu miastach nocne ulice rozświetlają się olśniewającymi światłami i energetyczną muzyką , w Ha Tinh panuje cisza, pośród ciepłych, opalanych węglem drzewnym pieców. Stoiska z herbatą oraz sprzedawcy grillowanej kukurydzy i słodkich ziemniaków wzdłuż drogi nadają Ha Tinh rustykalny rytm życia, dzięki czemu miasto nie wydaje się obce. Te stragany nie potrzebują szyldów ani wyszukanych menu. Wystarczy dzbanek gorącej herbaty i kilka prostych dań, by zachęcić ludzi do powrotu.

Pani Bien Thi Thuy z okręgu Tran Phu powiedziała: „Sprzedaję herbatę, grillowaną kukurydzę i słodkie ziemniaki na tej ulicy od prawie 20 lat. Te proste dania z mojego dzieciństwa podążyły za mną do miasta, aby zarabiać na życie, zarówno po to, by zarobić na życie, jak i po to, by zachować znajome smaki dla tych, którzy odwiedzają moje stoisko każdego wieczoru”.

bqbht_br_phu-nu.jpg
Te kobiety zabierają ze sobą na ulice miasta wspomnienia z dzieciństwa.

Wśród aromatu prażonej kukurydzy i ziemniaków goście gromadzą się na nocnym targu nie tylko po to, by odświeżyć wspomnienia i poszukać znajomych smaków, ale także po to, by podzielić się codziennymi historiami i zakończyć trudy codziennego dnia pracy.

Popijając herbatę przy ciepłym piecu węglowym i powoli obserwując przechodniów, pani Hoang Thi Thu Huyen (dzielnica Thanh Sen) powiedziała: „Kiedy robi się chłodno, często przyprowadzam tu moje dzieci. Karmię je prażoną kukurydzą i batatami i chcę, żeby na nowo przeżyły część dziecięcych wspomnień swoich rodziców i dziadków. Uczucie siedzenia przy ognisku i czekania, aż bataty i kukurydza się ugotują, przypomina mi moje dzieciństwo”.

bqbht_br_ngo-nuong.jpg
To właśnie te codzienne, codzienne czynności tworzą wyjątkowe, niespieszne i szczere piękno tego miasta.

Od migoczących świateł o świcie po ciepły blask pieców z batatów w mroźną noc, ulice Ha Tinh wydają się prawdziwie proste i spokojne. Ulice nie służą tylko do przechodzenia, ale do nawiązywania kontaktów. To zwykli ludzie i cicha działalność rzemieślnicza ukształtowały kulturowy charakter każdej ulicy, przyczyniając się do tożsamości Ha Tinh.

Wideo: Spokojny dzień na ulicach Ha Tinh.

Źródło: https://baohatinh.vn/nhat-ky-pho-phuong-ha-tinh-post301526.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przeżyj podróż pociągiem z Hanoi do Hajfong.

Przeżyj podróż pociągiem z Hanoi do Hajfong.

Obchodzimy 20 lat w Ninh Binh

Obchodzimy 20 lat w Ninh Binh

Dziedzictwo naturalne i kulturowe (Phong Nha - Ke Bang, Hue)

Dziedzictwo naturalne i kulturowe (Phong Nha - Ke Bang, Hue)