Japonia uchwaliła znowelizowane prawo podnoszące minimalny wiek dobrowolnych stosunków seksualnych z 13 do 16 lat, co ma na celu wzmocnienie ochrony kobiet i dzieci.
16 czerwca japoński Senat jednogłośnie zatwierdził poprawki do ustawy o przestępstwach seksualnych, które ustanawiają minimalny wiek zgody na seks na poziomie 16 lat. Decyzja ta została przyjęta z zadowoleniem przez aktywistów w kraju, którzy określili ją jako „znaczący krok naprzód” w działaniach na rzecz ochrony kobiet i dziewcząt.
Minimalny wiek umożliwiający dobrowolny seks to wiek, w którym stosunek płciowy jest dozwolony bez uznania go za gwałt. Wcześniej w Japonii wiek ten wynosił 13 lat i był utrzymywany od 1907 roku.
To najniższy próg wiekowy wśród krajów G7. W Wielkiej Brytanii, Kanadzie i większości stanów USA wynosi on 16 lat, we Francji – 15 lat, a w Niemczech i Włoszech – 14 lat.
Poprawki do prawa doprecyzowują również elementy stanowiące gwałt w Japonii. Jednym z nich jest wykorzystanie wpływu alkoholu lub narkotyków, groźby lub wykorzystanie statusu społecznego w celu przymuszenia ofiary.
Japońscy ustawodawcy podczas sesji w sprawie uchwalenia poprawek do ustawy o przestępstwach seksualnych w Tokio, 16 czerwca. Zdjęcie: AP
Japońskie Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło, że znowelizowane prawo stanowi, iż osoby, które stosują groźby, nakłaniają lub używają pieniędzy w celu zmuszenia dzieci poniżej 16. roku życia do spotkania w celach seksualnych, będą mogły zostać ukarane karą pozbawienia wolności do jednego roku lub grzywną w wysokości 500 000 jenów (3500 USD).
Ustawa kryminalizuje również podglądactwo, o którym wcześniej wspominano jedynie w lokalnych przepisach. Ukryte filmowanie wrażliwych części ciała lub angażowanie się w czynności nieprzyzwoite bez uzasadnionego powodu może być zagrożone karą do trzech lat więzienia lub grzywną do trzech milionów jenów.
Sohei Ikeda, 39-latek z Tokio, z zadowoleniem przyjął reformę, ale uważa, że „Japonia zareagowała dość późno”. Tymczasem Natsuki Sunaga, 22-letnia studentka, sceptycznie podchodziła do skuteczności zmienionego prawa w powstrzymaniu procederu tajnego filmowania innych.
Badanie przeprowadzone w 2022 roku wśród ponad 38 000 Japończyków ujawniło, że prawie 9% z nich przyznało się do bycia filmowanymi z ukrycia, jak podaje NHK . Ofiary twierdziły, że były filmowane spod spódnic, w przebieralniach i łazienkach. Opisały również długoterminowy wpływ tych działań na ich zdrowie psychiczne, na przykład utratę poczucia bezpieczeństwa w miejscach publicznych.
Japoński minister sprawiedliwości Ken Saito pochyla głowę po uchwaleniu przez Senat poprawek do ustawy o przestępstwach seksualnych 16 czerwca. Zdjęcie: AFP
Ostatnia nowelizacja japońskiego prawa dotyczącego przestępstw seksualnych miała miejsce w 2017 roku, po raz pierwszy od ponad wieku. Aktywiści argumentowali jednak, że te zmiany były niewystarczające. Ustawa znalazła się w centrum uwagi w 2019 roku, kiedy to ułaskawiono szereg oskarżonych o napaść seksualną.
Najbardziej szokujący przypadek miał miejsce w mieście Nagoja, w prefekturze Aichi, gdzie oskarżony mężczyzna nie został skazany za gwałt na ofierze w wieku od 14 do 19 lat. Prokuratorzy udowodnili, że dziewczyna nie stawiała oporu i została zgwałcona, ale sąd odrzucił ich argumentację.
Setki osób maszerowały w proteście, tworząc w całej Japonii ruch Flower Demo, aby wyrazić wsparcie dla ofiar napaści seksualnych i domagać się reformy prawa. Prokuratorzy w sprawie z Nagoi odwołali się od wyroku, a mężczyzna został ostatecznie skazany na 10 lat więzienia.
Protestujący w ruchu Flower Demo w Tokio w Japonii w czerwcu 2019 r. Zdjęcie: Reuters
Autor: Như Tâm (według AFP, Washington Post )
Link źródłowy








Komentarz (0)