1. To były czasy, kiedy jeździłem motocyklem z domu po całym mieście, pisząc artykuły do specjalnej sekcji „Sajgon – Ho Chi Minh”, publikowanej w każdą sobotę w gazecie Thanh Nien . Od września 2019 roku obecność tej specjalnej sekcji w gazecie dodała znaczący akcent, definiując przeszłość i teraźniejszość miasta Gia Dinh na przestrzeni wieków, obejmując wzloty i upadki, aż do nazwy Sajgon, a następnie Ho Chi Minh City dzisiaj. Należy dodać, że Thanh Nien , wraz z kolegami z innych gazet, „dodała” akcent do największego miasta kraju, publikując wiele artykułów w specjalnej sekcji, wnosząc skrupulatne i dogłębne, konstruktywne sugestie w ciągu ostatnich prawie sześciu lat, począwszy od przeszłości, teraźniejszości i aspiracji na przyszłość.

Część z ponad 50 artykułów opublikowanych w ten weekend na specjalnej stronie Sajgon – Ho Chi Minh City.
ZDJĘCIE: TTB
Przez ponad rok (od 2019 do 2021 roku) współpracowałem z kolegami z redakcji, tworząc ponad 50 artykułów w każdy weekend. Sekcja specjalna ukazywała się w sobotnie poranki, a artykuły należało nadsyłać do czwartku. Artykuły te koncentrowały się na historii i kulturze każdego miejsca, co wymagało dogłębnych badań i szczegółowego planu przed każdą podróżą. Po zebraniu materiałów wybierałem istotne informacje z moich półek, przetwarzałem je i dopracowywałem, aby stworzyć finalny artykuł. Na przykład, w pierwszym artykule opublikowanym 21 września 2019 r., zatytułowanym „Z podmiejskiego skrzyżowania piszącego o dzielnicy Go Vap”, nie sposób nie zbadać dogłębnie tradycyjnej uprawy kwiatów i hodowli koni w tym regionie, w tym słynnej wioski An Hoi, w której wytwarza się kadzidła z brązu. Jest ona odnotowana jako wioska An Hoi na stronie 304 dzieła Trinh Hoai Duca Gia Dinh Thanh Thong Chi , opracowanego na początku XIX wieku i skrupulatnie przedrukowanego przez Ho Chi Minh City General Publishing House w 2018 r.

Pagoda w Wietnamskiej Pagodzie Narodowej (Ho Chi Minh City) świeci jasno nocą, o czym wspomniano w artykule „Dzwony rozbrzmiewają przez lata”, opublikowanym w specjalnej sekcji Sajgon – Ho Chi Minh City 23 maja 2020 r.
ZDJĘCIE: TTB
Pamiętam te dni wędrówki po Sajgonie, które nauczyły mnie tak wielu lekcji od każdej osoby i każdego miejsca, które nosiły w sobie pot i krew naszych przodków, pionierów tej ziemi. Z każdej steli, z każdego pragnienia wciąż pogrzebanego w grobowcach znanych uczonych i dzielnych generałów z różnych dynastii na przestrzeni wieków. Z tych doświadczeń zrodziła się we mnie refleksja nad teraźniejszością i głębokie przekonanie, że w każdym szczególe, w każdej historii, tkwiło bezgraniczne pragnienie życia narodu wietnamskiego, zarówno wtedy, jak i teraz!

Ogrody betelowe w gminie Ba Diem (dzielnica Hoc Mon, Ho Chi Minh City) zostały wspomniane w artykule „Kto powraca do osiemnastu wiosek ogrodów betelowych…”, opublikowanym w specjalnej sekcji Sajgon – Ho Chi Minh City 18 stycznia 2020 r.
ZDJĘCIE: TTB
Każdy artykuł to osobna historia, a każdy ma swoje źródło – czy to w początkach, czy też spontanicznie podczas luźnych rozmów z przyjaciółmi przy herbacie czy drinkach. Na przykład artykuł „Wioska Dziennikarstwa: Dawniej i Dziś ” o wyjątkowej wiosce dziennikarzy w Sajgonie narodził się podczas porannej herbaty z czwórką kolegów, którzy dzielili tam mieszkanie 20 lat temu. Podobnie artykuły „Królewski Edykt Ruchu Can Vuong” i „Nazwy ulic, które kiedyś były epickie” powstały podczas wizyty w Hue, zbiegającej się z ceremonią, podczas której rząd i rada zarządzająca klanu Nguyen Phuoc przywieźli królewską figurę króla Ham Nghi do historycznego miejsca – cytadeli Tan So ( Quang Tri ). Albo, rozmyślając o chwalebnym oporze, jaki lud i armia południowego Wietnamu Północnego stawili Francuzom w połowie XX wieku, wsiadłem na motocykl i napisałem „ Powrót do Nga Ba Giong ”, słynnego zabytku w dystrykcie Hoc Mon, który do dziś pozostaje wyryty w sercach pokoleń…
2. Patrząc wstecz, 30 lat temu, wciąż z rozrzewnieniem wspominam moją ponad miesięczną podróż w 1995 roku na okres powodzi w delcie Mekongu. Pośród wzburzonych fal wzburzonych przez jezioro Tonle Sap w Kambodży, pośród bólu po stracie życia porwanej przez powódź i pośród obfitych połowów krewetek i ryb przez rybaków na rzekach Tien i Hau, nagle zacząłem się zastanawiać nad wieloma aspektami ludzkiej siły i odporności w walce z naturą o przetrwanie. Od tamtej pory klasyczna filozofia dwóch stron życia – lewej i prawej, dobrej i złej – stopniowo wpajała się w ducha młodego dziennikarza takiego jak ja. I śmiem twierdzić, że pojedyncza perspektywa z pewnością nie jest w stanie i nigdy nie ogarnie w pełni wszystkiego, ale z każdym dniem będzie kształtować i udoskonalać pisarza, stopniowo eliminując powierzchowność i impulsywność, napędzane niekiedy chwilową inspiracją, pozwalając mu stać się nieco bardziej dojrzałym.

Lokomotywa pociągu Thong Nhat i numer pierwszego pociągu, który odjechał z północy na południe (w 1975 r.), zostały wspomniane w artykule „Popołudnie na stacji w Sajgonie” w specjalnej sekcji Sajgon – Ho Chi Minh City z 10 października 2020 r.
ZDJĘCIE: TTB
I nagle przypomniały mi się liczne życiowe zawirowania na przestrzeni dekad, które skłoniły wietnamskich emigrantów z Kambodży do osiedlenia się w pływających wioskach na rzece La Nga, odnodze rzeki Dong Nai , gdzie zakładali hodowle ryb i prowadzili ciężkie życie w spokojnej samotności. Latem 1993 roku napisałem o tym swój pierwszy artykuł w gazecie Thanh Nien. Setki rodzin powróciły do ojczyzny, Wietnamu, z nadzieją na przetrwanie na jeziorze Tonle Sap, z koczowniczym modelem życia na wodzie, siejąc ziarno nadziei, że pewnego dnia ich dzieci i wnuki będą mogły uczęszczać do szkół na brzegu, ucząc się czytać i pisać u boku przyjaciół i rodaków.
Te dwie historie — powodzie za rzeką Mekong w sąsiednich krajach i migracje w poszukiwaniu przetrwania na rzece Dong Nai — naturalnie połączyły się niczym niewypowiedziane punkty skrzyżowania, gdy wracały do miejsca, z którego wyruszyli wiele lat temu!

Strefa pamięci Giồng Crossroads (dzielnica Hóc Môn, Ho Chi Minh City) została wspomniana w artykule „Powrót do Giồng Crossroads ”, opublikowanym w specjalnej sekcji Sajgon - Ho Chi Minh City 4 lipca 2020 r.
ZDJĘCIE: TTB
To właśnie w tej pływającej wiosce La Nga poznałem starszego mężczyznę, który kiedyś zarabiał na życie, łowiąc krokodyle na Mekongu. Nazywał się Nguyen Van Song (często nazywany Ut Song, a lokalny przydomek Ut Krokodyl). Kiedy spotkałem go we wrześniu 1995 roku, pan Ut Song miał 64 lata, pochodził z Tay Ninh , ale urodził się i wychował w Kambodży. Artykuł w gazecie, który wciąż mam, cytuje jego słowa: „Od 1959 roku łapał krokodyle w wielu miejscach w Kambodży i hodował je w klatkach. Po wielu latach łapania, oswajania i hodowli krokodyli, w 1990 roku Departament Leśnictwa prowincji Minh Hai zaprosił „eksperta” Ut Songa do podpisania umowy na wylęg i rozmnażanie jaj krokodyli w Parku Leśnym 19,5”. Następnie pielęgnował marzenie i ciężko pracował, aby je zrealizować: udał się do pływającej wioski La Nga, aby kupić kawałek ziemi nad rzeką i założyć tam farmę wylęgu krokodylich jaj. Co było szczególnie wyjątkowe, to fakt, że po spotkaniu z nim i wysłuchaniu jego opowieści, zrozumiałem jeszcze więcej o życiu wielu mieszkańców pływającej wioski i ich zmaganiach o utrzymanie i wzbogacenie się od powrotu do ojczyzny.

Autor nadal przechowuje relację o pływającej wiosce La Ngà z lata 1993 roku.
ZDJĘCIE: TTB
Mój artykuł zatytułowany „Hodowla krokodyli w rzece La Ngà ” ukazał się dość obszernie we wtorkowym wydaniu gazety Thanh Niên z 5 września 1995 r.!
3. Od mniej więcej końca lat 90., kiedy zaczęły pojawiać się gazety internetowe, a potem internet rozkwitł jak burza, kopiowanie i zapisywanie interesujących mnie artykułów stało się łatwiejsze. Jednak czytanie artykułów zachowanych w gazetach drukowanych budzi być może inne uczucie. To uczucie polega na tym, że słowa, które mam przed oczami, zdają się czasami… „szeptać”, przypominając mi przebyte ścieżki, twarze, które spotkałem, historie życia każdej osoby… A co najważniejsze, pełne pasji oddanie ich marzeniom, błyszczące w ich oczach, motywowało mnie, gdy wracałem wieczorem do domu i łapałem za pióro, by wtedy te słowa zapisać.

Artykuł o tym, jak pan Ut Song w 1995 roku wysiadywał i hodował jaja krokodyle.
ZDJĘCIE: TTB
Na przykład, z biegiem lat, a zwłaszcza na początku tego lata, historia podróbek stała się ogólnokrajową sensacją, wywołując oburzenie. Działania osób zamieszanych w oszustwo są potępiane, a urzędnicy ścigani za współudział, co często pojawia się w mediach. Pewnego dnia, przeglądając stary notatnik, natknąłem się na artykuł, który napisałem w dziale „Notatnik” gazety Thanh Nien 25 czerwca 1996 roku, wciąż tam leżący, zatytułowany „Oryginalne towary, podróbki i korytarz jakości ”, o sztuczkach stosowanych przy produkcji i sprzedaży podróbek na rynku, z następującym akapitem końcowym: „Być może problem podróbek i towarów niskiej jakości (z wielu powodów) to wciąż długa historia. Jak długo to potrwa, mogą zdecydować tylko właściwe organy. Jeśli chodzi o konsumentów, proszę „poczekajcie, zobaczymy!”.

Artykuł o towarach podrobionych został opublikowany w dziale „Podręcznik” na stronie ekonomicznej gazety Thanh Nien w czerwcu 1996 r.
ZDJĘCIE: TTB
Obecność starego artykułu wskazuje, że sytuacja ta trwa już niezwykle długo, prawie 30 lat!
Źródło: https://thanhnien.vn/nhung-trang-bao-ky-uc-185250617192751204.htm






Komentarz (0)