Uśmiech biednej dziewczyny, która kiedyś była w rozpaczy.
Báo Dân trí•14/04/2024
(Gazeta Dan Tri) - Pewna biedna studentka z Dak Lak , która kiedyś rozważała porzucenie szkoły z powodu trudnej sytuacji rodzinnej, spełniła swoje marzenie o pójściu na uniwersytet dzięki wsparciu czytelników gazety Dan Tri.
Życie kiedyś stanęło w miejscu.
Spotkaliśmy Tran Thi Thu Trinh (20 lat) ponownie w słoneczny kwietniowy dzień na Uniwersytecie Tay Nguyen. Ta studentka o opalonej cerze zawsze zachwyca wszystkich swoim promiennym uśmiechem. Thu Trinh jest obecnie studentką drugiego roku na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Tay Nguyen. Biedna dziewczyna z tamtych czasów jest dziś studentką drugiego roku na Uniwersytecie Tay Nguyen (zdjęcie: Thuy Diem). Rozpoczynając swoją historię, Thu Trinh z dumą podzieliła się: „Mój ojciec przeszedł operację nogi i teraz czuje się o wiele lepiej; jego zdrowie znacznie się poprawiło. Depresja mojej matki również minęła; teraz uprawia warzywa, które sprzedaje na targu. Jestem taka szczęśliwa!”. Thu Trinh powiedziała, że prawie dwa lata temu, gdyby nie pomoc czytelników gazety Dan Tri , nie wie, jak potoczyłoby się jej życie. W tamtym czasie Thu Trinh właśnie ukończyła liceum w dystrykcie Krong Pak z wysokimi wynikami egzaminów, ale była w rozsypce, ponieważ jej rodzina była skrajnie biedna, a rodzice cierpieli na wiele chorób. Z niewielką liczbą członków rodziny, bez nikogo, kto mógłby zaopiekować się jej rodzicami i bez pieniędzy na leki, czuła się przytłoczona.
Ojciec Thu Trinh cierpiał na gangrenę nóg, która wymagała hospitalizacji i stopniowej amputacji obu nóg. Choroba wymagała intensywnego leczenia, aby uratować mu życie. Tymczasem jej matka cierpiała na depresję po poważnej stracie w firmie, spędzając całe dnie samotnie w ciemnym pokoju, bojąc się wychodzić z domu. W tym czasie Thu Trinh zdała maturę i otrzymała list z potwierdzeniem przyjęcia na studia z wysokim wynikiem, ale jej serce przepełniał smutek. Thu Trinh pragnęła pójść na studia, ale jej rodzina była w rozpaczliwej sytuacji, polegając wyłącznie na jej starszym bracie, pracującym na własny rachunek w Ho Chi Minh City, który pokrywał wszystkie wydatki. Thu Trinh kiedyś myślała, że będzie musiała przerwać studia ze względu na trudną sytuację rodzinną (zdjęcie: Thuy Diem). Pieniądze, które brat Thu Trinh zarabiał w pracy, pokrywały jedynie część ich kosztów utrzymania, nie wystarczając na leki dla rodziców, nie mówiąc już o operacji nogi ojca. Widząc, jak rana na nodze ojca z dnia na dzień martwieje, podczas gdy brakuje im pieniędzy na hospitalizację, a matka cierpi na depresję i jest przykuta do łóżka, Thu Trinh rozważała porzucenie studiów i podjęcie pracy w fabryce, aby utrzymać rodzinę. Dzięki szybkiej pomocy czytelników gazety Dan Tri, Thu Trinh jest szczęśliwa, że ma pieniądze na naukę w szkole, a jej rodzice mogą otrzymać leczenie (zdjęcie: Thuy Diem). Dowiedziawszy się o sytuacji Thu Trinh, lider Czerwonego Krzyża w dystrykcie Krong Pak zachęcił ją do skontaktowania się z gazetą Dan Tri w celu uzyskania pomocy. Osiemnastolatka nieśmiało zawołała przez telefon: „Siostro! Czy możesz mi pomóc kontynuować studia? Moja rodzina jest taka biedna”.
Życzenie biednej studentki
Po tym, jak reporterzy gazety Dan Tri zweryfikowali tę informację i opublikowali artykuł pt. „Marzenie biednej studentki, której ojciec jest sparaliżowany, a matka cierpi na depresję, o pójściu na uniwersytet”, czytelnicy zachęcili i wsparli biedną studentkę kwotą ponad 300 milionów VND. Reporterzy gazety Dan Tri wraz z liderami Uniwersytetu Tay Nguyen przekazują darowizny od czytelników studentce Thu Trinh (zdjęcie: Truong Nguyen). W dniu otrzymania pieniędzy Thu Trinh była wzruszona do łez, wiedząc, że została studentką Uniwersytetu Tay Nguyen, a jej rodzice otrzymali leczenie i pokonali choroby dzięki miłości i hojności nieznajomych, których nigdy nie spotkała, dzięki dobrym sercom czytelników gazety Dan Tri . „Byłam ogromnie zaskoczona, otrzymując ponad 300 milionów VND od gazety Dan Tri . Ta kwota to dla mnie i mojej rodziny za dużo; nigdy nawet nie marzyłam, że dostanę aż tyle. Zostało mi jeszcze ponad 200 milionów VND, które wpłaciłam na konto oszczędnościowe. Później wyremontuję dom moich rodziców i przeznaczę te pieniądze na opiekę nad ich zdrowiem na starość” – powiedziała Thu Trinh. Thu Trinh nadal pilnie się uczy i stawia sobie za cel pomaganie innym studentom znajdującym się w trudnej sytuacji (zdjęcie: Thuy Diem). Thu Trinh, w szczególności, zawsze daje z siebie wszystko i co roku zdobywa stypendium od szkoły. Aby dorobić, Trinh wykorzystuje swój wolny czas, aby pracować na pół etatu w kawiarni niedaleko szkoły. „Szkoła jest ponad 30 km od domu, więc mieszkam w akademiku za nieco ponad 150 000 VND miesięcznie, a dodatkowo pracuję na pół etatu, aby pokryć koszty utrzymania. Zawsze oszczędzam i wykorzystuję pieniądze przekazane przez czytelników gazety Dan Tri na właściwe cele, nie marnując ich. Darowizna od gazety Dan Tri to piękny znak w moim życiu i nigdy nie zapomnę tej życzliwości” – powiedziała wzruszona Thu Trinh. Studentka jest zawsze wdzięczna nieznajomym, których twarzy ani imion nie zna, ale którzy mają dobre serca i pomogli jej i jej rodzinie w najtrudniejszych chwilach (zdjęcie: Thúy Diễm). Trinh powiedziała, że po ukończeniu studiów będzie szukać pracy, aby utrzymać się i pomagać rodzicom. Thu Trinh marzy przede wszystkim o tym, aby po znalezieniu stabilnej pracy pomóc uczniom z ubogich rodzin w nauce, tak jak ona. Pani Tran Thi Thanh, przewodnicząca Czerwonego Krzyża w dystrykcie Krong Pak, powiedziała, że Thu Trinh to niezwykle szczęśliwy i cudowny przypadek, ponieważ otrzymała szybką pomoc od gazety Dan Tri w najtrudniejszym dla siebie momencie, ponieważ w tamtym czasie jej rodzina z trudem wiązała koniec z końcem, nie mówiąc już o marzeniach o leczeniu i edukacji. „Dzięki wsparciu czytelników gazety Dan Tri , Thu Trinh odważnie podjęła leczenie choroby swojego ojca, ponieważ nieleczona rana mogłaby przejść w gangrenę i stać się bardzo niebezpieczna. Młoda dziewczyna zadbała również o leki swojej matki, zanim z przekonaniem zapisała się do szkoły. W imieniu lokalnej społeczności głęboko doceniamy życzliwość gazety, która pomogła wielu nieszczęśliwym ludziom, w tym Thu Trinh, pomagając jej przezwyciężyć najtrudniejsze chwile i dając jej więcej wiary w przyszłość” – powiedziała pani Thanh.
Komentarz (0)