Kobieta z Gór Błękitnych wybrała się 10 listopada do restauracji w Penrith w Australii, aby zjeść kolację z mężem i synem. Liczyła na przyjemny, rodzinny posiłek, ale wydarzyło się coś nieoczekiwanego, co ją zszokowało.

„Zaledwie kilka sekund po tym, jak stek znalazł się na stole, zauważyłam, że coś jest nie tak. Kiedy przyjrzałam się uważnie, zobaczyłam, że coś się porusza” – wyznała.