
Budowanie mostów
Pham Van Quyen, przewodniczący Stowarzyszenia Ofiar Agent Orange/Dioksyn w dystrykcie Nui Thanh, rozpoczął swoją opowieść o swojej podróży jako „mostu” między filantropami a ofiarami Agent Orange, pełnym życzliwości, pokory i łagodności w każdym słowie.
Pełniąc funkcję wiceprzewodniczącego Komitetu Ludowego dystryktu Nui Thanh i rozumiejąc liczne trudności, z jakimi boryka się ten region, nadal chciał angażować się w działalność społeczną po przejściu na emeryturę.
„Kiedy w styczniu 2015 roku przeszedłem na emeryturę, pani Ho Thi Thanh Lam – prezes Stowarzyszenia na rzecz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, Praw Dzieci i Ubogich Pacjentów w Prowincji Quang Nam – zaproponowała mi, żebym wstąpił do stowarzyszenia, ale ze względu na mój wiek nie mogłem tego załatwić”.
„Kiedy więc Stowarzyszenie Ofiar Agent Orange/Dioksyn w prowincji Quang Nam wystosowało zaproszenie, dołączyłem, bo tak było wygodniej. Wierzyłem, że życzliwi znajomi i przyjaciele z całego świata pomogą, więc zaangażowałem się w działalność stowarzyszenia” – powiedział Pham Van Quyen.
Po objęciu nowej pracy pan Quyen samotnie podróżował z Północnego do Południowego Wietnamu, szukając wsparcia. Jego stopy cicho zaprowadziły go do Hanoi , Da Nang, Wyżyny Centralnej, Long An, Can Tho… pukając do drzwi bliskich przyjaciół i rodaków, prosząc o pomoc.
Podczas każdej wyprawy charytatywnej pan Quyen skrupulatnie planuje program i wyznacza konkretne cele, aby przekonać darczyńców, by mu zaufali i udzielili wsparcia finansowego.
Jednocześnie wiedział, że filantropi to ludzie sukcesu, mający napięty grafik i mało wolnego czasu, dlatego gdy tylko udało mu się umówić na spotkanie, natychmiast ruszał do akcji.
Pan Quyen powiedział: „Ze względu na mój wiek, długie podróże mnie męczą, ale fakt, że mogę wspierać ofiary Agent Orange w moim rodzinnym mieście, napawa mnie radością i dodaje energii”.
Po każdej kampanii fundraisingowej pan Quyen konsekwentnie udzielał wsparcia właściwym osobom i w odpowiednich okolicznościach, zgodnie z obietnicą złożoną darczyńcom. Ta wiarygodność i transparentność uczyniły pana Phama Van Quyena godnym zaufania źródłem miłości i jej otrzymywania.
W szczególności wielu filantropów, takich jak pan Le Hoai Nam – zastępca dyrektora Departamentu Edukacji i Szkolenia w Ho Chi Minh City, i pan Tran Quoc Hung – wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Rodzinnego Nui Thanh w Ho Chi Minh City oraz południowych prowincjach i miastach, oprócz własnych darowizn, zaapelowało do większej liczby osób o wsparcie Stowarzyszenia Ofiar Agent Orange/Dioksyn w dystrykcie Nui Thanh.
„Bardzo się cieszę, że wielu przyjaciół, rodaków i filantropów zadeklarowało chęć corocznego wsparcia i poprosiło mnie o przypomnienie, jeśli zapomną. Dodatkowo, pomagają mi pokryć koszty moich wyjazdów charytatywnych, co jeszcze bardziej ułatwia sprawę”.

„Dzięki różnym źródłom wsparcia Stowarzyszenie Ofiar Agent Orange/Dioksyn w dystrykcie Nui Thanh otrzymuje corocznie kwotę 600–800 milionów VND na pomoc ofiarom Agent Orange” – powiedział pan Quyen.
Dzielenie się miłością
Dzięki kontaktom pana Phama Van Quyena, Stowarzyszenie Rodzinne Nui Thanh w Ho Chi Minh City co roku organizuje w swoim rodzinnym mieście akcję charytatywną na rzecz ofiar Agent Orange i ubogich.
W czerwcu tego roku Stowarzyszenie Hometown Association i kilku filantropów udzieliło wsparcia na budowę 5 domów solidarnościowych o łącznej wartości 260 milionów VND; przekazało 50 milionów VND na Fundusz Humanitarny i Fundusz Wsparcia dla Ofiar Agent Orange/Dioksyn; przekazało 60 milionów VND na pomoc dzieciom ofiar Agent Orange, a także przyznało 110 stypendiów o łącznej wartości 201 milionów VND.
„Otrzymaliśmy nie tylko stypendia, ale także wsparcie finansowe na czesne i koszty utrzymania. Obiecujemy pilnie się uczyć, aby w przyszłości móc pomagać naszym matkom i innym osobom w trudnej sytuacji” – powiedział uczeń Vo Ngoc Lan Anh (z gminy Tam Thanh).
Podobnie, pani Bui Thi Tinh (gmina Tam Hoa) była głęboko poruszona otrzymaniem 40 milionów VND od Stowarzyszenia Rodzin Nui Thanh w Ho Chi Minh. Ta kwota wystarczy, aby pomóc jej rodzinie naprawić dom, w którym przeciekał dach.
„Jestem bardzo wdzięczna Stowarzyszeniu Rodaków w Ho Chi Minh i prowincjach południowych oraz Stowarzyszeniu Ofiar Agent Orange/Dioksyn w dystrykcie Nui Thanh za pomoc mojej rodzinie w naprawie domu. Mam nadzieję, że wiele innych osób otrzyma taką samą pomoc jak ja” – powiedziała pani Tinh.
„Teraz, gdy mam 70 lat, moja mobilność jest nieco ograniczona w porównaniu z wcześniejszą, więc często muszę mobilizować wsparcie telefonicznie. Myślałem, że będzie trudno, ale dobre serca zawsze zwracają się ku mojej ojczyźnie, więc zasoby wspierające ofiary Agent Orange/dioksyn w Nui Thanh są nadal dostępne. To szczęście mojej starości!” – zwierzył się pan Pham Van Quyen.
Niniejsza praca bierze udział w konkursie dziennikarskim „Rozprzestrzenianie pozytywnej energii na rzecz aspiracji Quang Nam”.
Źródło: https://baoquangnam.vn/ong-quyen-lam-viec-thien-3136622.html






Komentarz (0)