15 maja prezydent USA Donald Trump zakończył swoją pierwszą wizytę w Chinach w ramach swojej drugiej kadencji, której najważniejszymi punktami były rozmowy w Wielkiej Hali Ludowej oraz rozmowa z prezydentem Xi Jinpingiem w Zhongnanhai.
Trump określił wizytę jako „fantastyczną”, Xi zaś stwierdził, że stanowi ona kamień milowy otwierający „nowe dwustronne stosunki”, jednak obaj przywódcy nie przedstawili żadnych zaskakujących ani przełomowych informacji na temat rezultatów wizyty.
Oświadczenia Waszyngtonu i Pekinu wskazują, że obie strony mają odmienne priorytety dotyczące treści negocjacji. Stany Zjednoczone skupiły się na kwestiach handlu, inwestycji i Iranu, podczas gdy Chiny położyły nacisk na stabilność strategiczną i kwestię Tajwanu.
„Nie było zbyt wielu niespodzianek w porównaniu z tym, co obie strony sygnalizowały przed spotkaniem” – powiedział w wywiadzie dla Channel News Asia William Yang, ekspert ds. Azji Północno-Wschodniej w International Crisis Group (ICG) z siedzibą w Belgii. „Dokładne przygotowanie obu stron sprawiło, że spotkanie przebiegło bez zakłóceń”.

Handel i inwestycje
Po szczycie prezydent Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone i Chiny osiągnęły „wspaniałe porozumienia handlowe”. Pekin zakupi 200 samolotów Boeing i zwiększy zakupy amerykańskiej ropy naftowej, produktów rolnych i towarów. Biały Dom poinformował, że obie strony rozmawiały również o rozszerzeniu dostępu do rynku dla amerykańskich przedsiębiorstw i zwiększeniu inwestycji dwustronnych.
Jednym z najbardziej konkretnych rezultatów jest plan powołania „Rady Handlu” i „Rady Inwestycyjnej” – dwóch mechanizmów mających na celu stworzenie stałego kanału dialogu na temat handlu i inwestycji. Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent oświadczył, że mechanizm ten będzie identyfikował sektory „niestrategiczne i niewrażliwe”, w których kraj mógłby otrzymywać inwestycje z Chin.
Jednak Pekin nie potwierdził publicznie wielu rzeczy, o których wspomniał Trump, i nie opublikowano żadnych szczegółowych dokumentów.
„Prezydent Xi zauważył, że chińsko-amerykańskie stosunki gospodarcze i handlowe są korzystne dla obu stron” – poinformowało 14 maja chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych .
Inwestorzy również zareagowali dość ostrożnie. Po ogłoszeniu transakcji z Boeingiem akcje firmy spadły o ponad 4%, ponieważ rynek spodziewał się zakupu około 500 samolotów przez Chiny.
Robert Manning, ekspert z Centrum Stimsona, powiedział w wywiadzie dla CBC , że szczyt pokazał znaczącą zmianę w podejściu Trumpa do Chin. Przez lata Trump konsekwentnie krytykował Chiny jako przyczynę utraty miejsc pracy w amerykańskim przemyśle i promował strategię „oddzielenia gospodarczego ”. Tym razem jednak w Pekinie powiedział, że oba kraje „w dużej mierze zgadzają się w kwestii handlu” i „zawrą wiele umów”.
Konflikt irański
Konflikt, który wybuchł pod koniec lutego między USA, Izraelem i Iranem, był kluczowym tematem spotkania. Walki doprowadziły do „podwójnej blokady” Cieśniny Ormuz, światowego centrum energetycznego. Iran zaostrzył kontrolę nad cieśniną Ormuz, zezwalając na przepływanie tylko statkom z „przyjaznych” państw, podczas gdy USA nałożyły blokadę na wszystkie porty morskie Republiki Islamskiej.
Biały Dom oświadczył, że Stany Zjednoczone i Chiny zgodziły się, że Iranowi nie należy pozwalać na posiadanie broni jądrowej i że Cieśnina Ormuz powinna pozostać wolna dla globalnego przepływu energii. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Chiny sprzeciwiają się militaryzacji Cieśniny Ormuz, a także nakładaniu opłat na statki przepływające przez ten obszar.
W wywiadzie dla Fox News po spotkaniu 14 maja Trump powiedział, że Xi „zaoferował pomoc w rozwiązaniu kwestii irańskiej, jeśli będzie to możliwe”.
Chiny nie potwierdziły jednak w pełni treści oświadczenia USA. W chińskim oświadczeniu podkreślono przede wszystkim, że konflikt z Iranem „nigdy nie powinien był się wydarzyć” i że strony powinny rozwiązać ten problem w drodze dialogu.
Chong Ja Ian, profesor nadzwyczajny Narodowego Uniwersytetu Singapuru, argumentuje, że obie strony mają wspólny interes w utrzymaniu stabilnych cen ropy naftowej i ochronie globalnego łańcucha dostaw energii. Chiny jednak obecnie unikają opowiedzenia się po stronie USA i nie zobowiązały się do zwiększenia presji na Iran.
Według Chonga konflikt w Iranie zależy nie tylko od woli USA i Chin, ale także od kalkulacji Teheranu i Tel Awiwu.
„Wydaje się mało prawdopodobne, aby USA lub Chiny były w stanie skłonić Iran i Izrael do odmiennego działania” – powiedział Chong.
Hotspot na Tajwanie
Tajwan od dawna jest źródłem napięć w stosunkach amerykańsko-chińskich. Chiny zawsze uważały Tajwan za prowincję oczekującą zjednoczenia, nawet siłą, jeśli będzie to konieczne. Stany Zjednoczone są zobowiązane do poszanowania zasady „jednych Chin”, ale nadal utrzymują stosunki z Tajwanem i dostarczają wyspie zaawansowaną broń do celów obronnych.
Podczas rozmów prezydent Xi podkreślił, że Tajwan „jest najważniejszą kwestią w stosunkach USA-Chiny” i ostrzegł, że niewłaściwe podejście do tej kwestii może doprowadzić do starć, a nawet konfliktu między dwoma supermocarstwami.
Według oświadczenia Chin, Xi Jinping stwierdził, że pokój w Cieśninie Tajwańskiej może zostać utrzymany tylko wtedy, gdy USA „sprzeciwią się niepodległości Tajwanu”.
Biały Dom nie wspomniał o Tajwanie w swoim oświadczeniu po szczycie. Jednak na pokładzie Air Force One Trump potwierdził, że obie strony „przeprowadziły wiele rozmów na temat Tajwanu”.
„Zajmuje bardzo twarde stanowisko w sprawie Tajwanu. Nie podjąłem żadnych zobowiązań w żadnej ze stron” – powiedział Trump.
Po powrocie do Stanów Zjednoczonych prezydent Trump wydał wyraźniejsze oświadczenie. „Nie chcę, żeby którakolwiek ze stron ogłosiła niepodległość. Wiecie, mamy przebyć ponad 15 000 kilometrów, żeby walczyć. Nie chcę tego. Chcę, żeby zarówno oni, jak i Chiny złagodzili sytuację” – powiedział 15 maja.
Pan Trump dodał, że nie chce wybuchu wojny w Cieśninie Tajwańskiej i że „jeśli obecny stan rzeczy się utrzyma, myślę, że Chiny to zaakceptują”.
To oświadczenie pokazuje, że Stany Zjednoczone nie zmieniły swojej polityki wobec Tajwanu i nadal utrzymują „strategiczną dwuznaczność”, jak twierdzi ekspert ICG, Yang. Unikanie przez Trumpa publicznej konfrontacji z Xi Jinpingiem w sprawie Tajwanu jest również postrzegane jako sukces Chin, ponieważ Pekin chce, aby ta kwestia pozostała „czerwoną linią” w stosunkach dwustronnych.
Technologia
Technologia była jednym z najpilniej obserwowanych tematów poprzedzających konferencję, szczególnie w odniesieniu do układów scalonych, sztucznej inteligencji (AI) i amerykańskich ograniczeń eksportowych. Pojawienie się w ostatniej chwili prezesa Nvidii, Jensena Huanga, w otoczeniu Trumpa, wywołało spekulacje na temat możliwości złagodzenia przez Waszyngton kontroli nad półprzewodnikami.
„Obecność Huanga, Elona Muska z Tesli i Tima Cooka z Apple w otoczeniu Trumpa jest zamierzona” – powiedział Lin Han-shen, ekspert ds. Chin w Asia Group.
Jednak w tej dziedzinie nie ogłoszono żadnych znaczących przełomów. Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer powiedział w wywiadzie dla Bloomberg TV , że kontrola eksportu chipów nie była „głównym tematem” rozmów.
Pan Trump dodał, że USA i Chiny rozmawiały o ustanowieniu „środków kontroli ryzyka” w obszarach sztucznej inteligencji, opieki zdrowotnej, farmaceutyki i wojska.
Eksperci uważają, że odzwierciedla to fakt, iż konkurencja technologiczna stała się centralnym elementem relacji USA-Chiny. I chociaż nie zaszły żadne większe zmiany w polityce, fakt, że obie strony rozmawiają o mechanizmach kontroli ryzyka, nadal jest postrzegany jako ważny sygnał.
„Obecnie najważniejszą kwestią nie jest już sam handel, ale to, kto będzie kontrolował technologiczne podstawy kolejnej ery przemysłowej” – powiedział Luigi Gambardella, przewodniczący ChinaEU.

Według eksperta Yanga, przywódcy USA i Chin wykorzystali konferencję, aby pokazać, że chcą znaleźć wspólny język i rozwiązać różnice zdań.
„Na podstawie oświadczeń obu stron można stwierdzić, że obaj przywódcy starają się podkreślić obszary, w których korzystna dla obu stron współpraca USA i Chin pozostaje możliwa” – zauważył Yang, odnosząc się do stosunków handlowych i gospodarczych.
Stephen Olson, badacz z Instytutu ISEAS-Yusof Ishak w Singapurze, ocenił, że zarówno przywódcy USA, jak i Chin osiągnęli dzięki spotkaniu to, co chcieli.
„Prezydent Xi chce przedstawić Chiny jako prawdziwego konkurenta dla USA i udało mu się to osiągnąć” – powiedział Olson. „Trump wrócił również do kraju z „umowami”, które amerykański przywódca może ogłosić „zwycięstwem”.
Według Channel News Asia, Guardian i Al Jazeera
Source: https://baohatinh.vn/ong-trump-ong-tap-dat-duoc-gi-tu-cuoc-gap-thuong-dinh-post310760.html








Komentarz (0)