Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

PSG: Czas marzyć o „dynastii” w Europie.

TPO – W historii Ligi Mistrzów prawdziwie dominujące „dynastie” są rzadkością. Jednak PSG stwarza wrażenie, że może powtórzyć to, co Real Madryt zrobił prawie dekadę temu.

Báo Tiền PhongBáo Tiền Phong08/05/2026

paris-saint-germain-1.jpg
Luis Enrique świętuje z trenerem PSG. Zdjęcie: AP

Stare dynastie

Są drużyny, które definiują całe ery – jak Barcelona Pepa Guardioli czy galaktyczny Real Madryt na przełomie wieków. Jednak zdobycie tytułu dwa lata z rzędu stało się dziś niezwykle rzadkie. W rzeczywistości, od czasu zmiany formatu ligi w 1992 roku, tylko jeden klub z powodzeniem obronił tytuł: Real Madryt, z serią trzech tytułów z rzędu w latach 2016-2018.

Wcześniej, aby znaleźć drużynę z dwoma zwycięstwami z rzędu, trzeba było cofnąć się do 1990 roku, kiedy AC Milan zdobył dwa Puchary Europy z rzędu. A nawet wcześniej? Oczywiście… Nottingham Forest (1979 i 1980) – drużyna, która zakończyła dekadę, w której mistrzowie konsekwentnie bronili tytułu, pokonując pretendentów (Ajax 1971-1973, Bayern Monachium 1974-1976, a następnie Liverpool 1977 i 1978).

Kolekcję dopełnia fakt, że Inter obronił Puchar Europy w 1964 i 1965 roku, a na początku rozgrywek, od 1956 do 1960 roku, Real Madryt osiągnął niesamowitą passę 5 kolejnych tytułów.

W erze Pucharu Europy stworzenie „dynastii” – dużej czy małej – było dość powszechne. Ale w erze Ligi Mistrzów jest to niezwykle trudny cel. W tym kontekście PSG Luisa Enrique wykazuje oznaki, że zagraża zdefiniowaniu tej ery europejskiej piłki nożnej, a może nawet stworzeniu własnej dynastii.

Być może za wcześnie, by mówić o dziedzictwie. Ale jedno jest pewne: PSG jest o jedno zwycięstwo od dołączenia do „uprzywilejowanego klubu” kolejnych mistrzów Europy.

Doskonała moc

Oglądając w środę wieczorem, jak PSG z łatwością pokonało Bayern w Monachium, piłkarze wyglądali jak najbardziej kompletna drużyna, jaką liga widziała od czasów Realu Madryt Zidane'a – zwycięski skład z Cristiano Ronaldo, Garethem Bale'em i innymi gwiazdami.

Po ich niezapomnianym zwycięstwie 5-4 w pierwszym meczu półfinałowym w zeszłym tygodniu, dużo mówiło się w stylu „oni umieją grać tylko w jeden sposób” - jakby rewanż miał być kolejnym szaleńczym, ofensywnym popisem.

luis-enrique-2.jpg
Zespół Enrique jest bardziej zróżnicowany, niż ludzie myślą. Zdjęcie: AP

Ale nie. PSG zaprezentowało niemal kwintesencję wyjazdowego meczu Ligi Mistrzów: zaczęli mocno, przeprowadzając pełen atak, zdobywając szybko bramkę dzięki Ousmane'owi Dembélé, a następnie przez kolejne 91 minut powstrzymując jeden z najlepszych ofensywnych składów w Europie – skutecznych strzelców, takich jak Harry Kane, Luis Diaz i Michael Olise.

Bayern, który strzelił gola we wszystkich 51 meczach w tym sezonie, momentami zmuszony był do desperackich strzałów z dystansu lub apelacji o rzuty karne z powodu zagrania ręką Joao Nevesa. Wyrównująca bramka Kane'a po raz kolejny pokazała jego instynkt strzelecki, ale było już za późno, by odmienić losy spotkania, ponieważ obrona PSG pozostała generalnie nieprzekraczalna.

Ale mimo że PSG przez większość czasu broniło się jako drużyna (było wiele momentów, w których za piłką kryło się 10 zawodników w czarnych koszulkach), mecz nie był mniej emocjonujący niż szalony pościg w pierwszym meczu, kiedy obie drużyny atakowały tak, jakby wygrał ten, kto pierwszy strzeli 10 goli.

Druga część była nadal bardzo emocjonująca, na wysokim poziomie i niesamowicie wciągająca.

I odczucie – pomimo kilku kontrowersyjnych zagrań ręką w obu meczach z Bayernem – było takie, że był to całkowicie logiczny wynik. PSG, jak przyznał po meczu trener Bayernu Vincent Kompany, od dwóch sezonów jest najlepszą drużyną w Europie. Z wyjątkiem jesieni, kiedy mieli tendencję do lekkiego zwalniania tempa.

ap26126763509098.jpg
Odkładając na bok kontrowersje, Kompany przyznał, że jego przeciwnik był zbyt silny. Zdjęcie: AP

„Musimy przyznać, że mierzyliśmy się z bardzo silnymi przeciwnikami” – powiedział Kompany. „Poziom obu drużyn jest bardzo, bardzo wysoki. PSG ma fantastyczny skład. To prawdopodobnie najlepsza drużyna w Europie od dwóch lat. Graliśmy z nimi pięć razy – dwa razy wygraliśmy, dwa razy przegraliśmy i raz zremisowaliśmy. Muszę przyznać, że daliśmy z siebie wszystko. Gratulacje dla PSG, ale postaramy się jeszcze bardziej”.

Mimo że drużyna PSG nie ma praktycznie żadnych widocznych słabości, w tym sezonie jej styl gry wzbogacił się o dwa nowe aspekty: regularność w ważnych meczach i wytrzymałość.

Wynika to z faktu, że po wyczerpujących 12 miesiącach nadal potrafią grać na najwyższym poziomie: ich poprzedni sezon praktycznie zakończył się 13 lipca, ponieważ dotarli do finału Klubowych Mistrzostw Świata, a sezon 2025-26 zaczyna się dokładnie miesiąc później.

Nowa „dynastia” w europejskiej piłce nożnej?

Sposób, w jaki PSG dotarło do finału 30 maja, odzwierciedla znaczny wzrost ich dojrzałości.

W zeszłym roku także mieli szczęście podczas podróży do Monachium, gdzie dzięki znakomitym występom Gianluigiego Donnarummy udało im się pokonać trzy angielskie drużyny w fazie pucharowej (pokonując Liverpool w rzutach karnych, Aston Villę 5:4 w dwumeczu i Arsenal 3:1 w półfinale).

W tym roku ich droga była płynniejsza i pewniejsza (tym razem pokonali Liverpool 4:0 i zmiażdżyli Chelsea 8:2 – choć na tym etapie to niewiele znaczy). Mogli – i powinni – zachować większy spokój w półfinale, pozwalając Bayernowi odrobić straty, mimo że po godzinie gry prowadzili 5:2.

fan-paris-saint-germain.jpg
Kibice PSG świętują hucznie w Paryżu. Zdjęcie: AP

„To niewiarygodne” – powiedział Luis Enrique. „Myślę, że to, co pokazaliśmy dziś wieczorem i przez cały sezon, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, to niewyobrażalny poziom”.

„Graliśmy z jedną z najlepszych drużyn świata , na wyjeździe, i zrobiliśmy to z niezbędną dojrzałością i charakterem. To pokazuje, jakim jesteśmy zespołem”.

Przy średnim wieku zawodników w drużynie wynoszącym 24 lata i tylko trzech graczach powyżej 28 roku życia – Fabian Ruiz (30 lat), rezerwowy lewy obrońca Lucas Hernandez (30 lat) i Marquinhos (31 lat) – drużyna ta ma szansę na dalszy rozwój i doskonalenie się przez wiele kolejnych lat.

Osiągnęli wielkie rzeczy. Teraz czas zbudować dynastię.

Source: https://tienphong.vn/psg-da-den-luc-mo-ve-trieu-dai-o-chau-au-post1841431.tpo


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Nowy dzień

Nowy dzień

Grillowana restauracja miłych wspomnień

Grillowana restauracja miłych wspomnień

Chmury przesuwają się nad górami

Chmury przesuwają się nad górami