
Doue świętuje gola strzelonego Liverpoolowi – zdjęcie: REUTERS
W zeszłym sezonie Liverpool poniósł gorzką porażkę z PSG, kiedy to obie drużyny zremisowały po 180 minutach regulaminowego czasu gry w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Następnie francuska drużyna wygrała w rzutach karnych.
Liverpool desperacko pragnie rewanżu, ale obecnie nie ma na to siły. „Czerwoni” przeżywają w tym sezonie poważny kryzys, podczas gdy PSG gra bardzo konsekwentnie.
Dzięki przewadze własnego boiska, PSG dominowało od pierwszych minut. Francuska drużyna nieustannie atakowała bramkę Liverpoolu szybkimi podaniami i dryblingiem.
A potem, w 11. minucie, PSG szybko wykorzystało swoją dominację. Po serii dryblingów na skraju pola karnego, młody napastnik Desire Doue oddał strzał, który odbił się od nogi piłkarza Liverpoolu.
Piłka potoczyła się po nieprzewidywalnym torze, nie dając bramkarzowi Mamardashvili szans na jej obronę. PSG zdobyło otwierającego gola w dość szczęśliwy sposób.
Po stracie gola Liverpool ruszył do przodu i w ciągu kolejnych 15 minut stworzył kilka dobrych sytuacji ofensywnych.
Ale to było wszystko, co Liverpoolowi udało się zrobić w tym meczu. Nie stworzyli ani jednej klarownej sytuacji, podczas gdy PSG miało ich niezliczoną ilość.
Od końca pierwszej do początku drugiej połowy PSG stworzyło sobie co najmniej 3-4 dogodne okazje do zdobycia gola, ale te okazje były wielokrotnie marnowane przez Dembele i Doue.
Jednak jeśli PSG będzie miało ku temu okazje, prędzej czy później powiększy swoją przewagę.

Sytuacja, w której Kwaratskhelia podwoiła prowadzenie - Zdjęcie: FOOTY
W 65. minucie Kwarackhelia strzeliła gola na 2:0. Gruziński napastnik otrzymał podanie od Joao Nevesa, umiejętnie minął zwodem kilku piłkarzy Liverpoolu i celnie wykończył akcję.
Gdyby napastnicy PSG byli bardziej precyzyjni, gospodarze mogliby rozpętać grad bramek w ostatnich 30 minutach meczu.
Liverpool był kompletnie rozczarowany w drugiej połowie. „Król Egiptu” Salah nawet nie wszedł na boisko. Ale nawet gwiazdy takie jak Wirtz, Ekitike i rezerwowi, jak Isak i Gakpo, nie zdołali zrobić wrażenia.
PSG ostatecznie wygrało 2:0 z Liverpoolem w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Choć jest to korzystny wynik dla PSG, Liverpool wciąż ma duże szanse na odwrócenie losów meczu, ponieważ w rewanżu zagra u siebie na Anfield.
Źródło: https://tuoitre.vn/psg-thang-thuyet-phuc-liverpool-20260409032923753.htm






Komentarz (0)