Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

'Monster' Hai Bo powraca.

Báo Tuổi TrẻBáo Tuổi Trẻ19/07/2024

[reklama_1]
Hải Bột - hiện tượng âm nhạc lạ kỳ của làng nhạc - Ảnh: NVCC

Hai Bot – wyjątkowe zjawisko muzyczne w branży muzycznej – Zdjęcie: Dostarczone przez artystę

Kilka razy Hai nagle „zabłysnął” i od razu nazywano go „potworem” ze względu na jego wyjątkowy i niekonwencjonalny styl muzyczny.

To właśnie wtedy wraz z zespołem Little Monsters wydał album „The Way Home” (2011), a z Hoa Binh Bros wystąpił w show „ Everybody Dreams ” (2017)… i dał jeden lub dwa mini-show, by zaspokoić pragnienie publiczności. Poza tym Hai Bot niemal całkowicie zniknął z medialnego blasku.

Fani mogli tylko cicho płakać, podczas gdy ich ulubieni artyści żyli spokojnie w swoim małym świecie, nie chcąc „wyrwać się ze swojego kokonu”.

Po wielu latach przerwy od występów na scenie, Hai ponownie spotka się z publicznością na koncercie CAM: zobacz show , który odbędzie się w Pałacu Sportu Quan Ngua (Hanoi) wieczorem 10 sierpnia oraz w Teatrze Hoa Binh (Ho Chi Minh City) wieczorem 24 sierpnia. To zdecydowanie dobra wiadomość dla miłośników muzyki tego niezwykłego artysty.

Ludzie często mówią, że mam dziecinne myśli, że jeszcze nie dorosłem. To, co myślę, nie do końca odpowiada mojemu wiekowi. Może mają rację.

Hai Bot

Gdzie oni się ukrywają?

Ubrany na randkę w całkowicie czarny strój, Hai Bot wyglądał zdrowiej i miał mniej pryszczy. Ogólnie rzecz biorąc, prezentował się przystojniej niż osiem lat temu, kiedy wystąpił przed publicznością w programie „Everyone Dreams”.

Gdy zapytano go, kto tym razem „wyciągnął” Hai Bota na otwartą przestrzeń, zaśmiał się cicho, nie wiedząc, co odpowiedzieć.

Ktoś mnie zaprosił i jeśli poczułem z nim więź, śpiewałem. Nagle Hai opowiedział gazecie Tuoi Tre o swoim ponad 10-letnim milczeniu.

Wyjaśnił, że „Hai nie ukrywa się”, jak głosiły plotki. Wciąż żyje i oddycha.

Jego dzień zaczyna się o 8 lub 9 rano, potem wychodzi, je śniadanie, pije kawę, a następnie udaje się do „pracy”, zazwyczaj zasypiając około 9 lub 10 rano.

Miejsce pracy, o którym wspomniał Hai, to prywatne pomieszczenie w znanej kawiarni, zarezerwowane specjalnie dla Hai przez właściciela, który był jednocześnie jego przyjacielem.

Stał tam komputer, a on siedział tam całymi dniami, majsterkując, szukając informacji i studiując dźwięk. Mijały lata i weszło mu to w nawyk. Nie mógł znieść, że tego nie robi; tęsknił za tym.

Utwór „The Chicken” (znany również jako „ The Earth Is Round ”) został niedawno nagrany i udostępniony przez Hai Bota na jego kanale w serwisie YouTube 18 lipca.

Ostatnio, przygotowując się do występu, Hai ćwiczył wokal i grę na gitarze. Minęło wiele lat, odkąd ostatni raz był na scenie, i jest bardzo zdenerwowany. Dla wielu artystów występy to normalna część życia, ale nie dla Haia. Uwielbia muzykę, ale nie lubi uczucia, jakie towarzyszy występom. Nie uważa się też za artystę, ponieważ „za każdym razem, gdy o tym myślę, czuję zawroty głowy i presję”.

Jakie to uczucie znów wziąć gitarę do ręki i śpiewać? Hai przyznaje, że było to „trochę trudne”. Po wielu latach bez ćwiczeń, zarówno jego głos, jak i gra na gitarze nie brzmiały dobrze. Kiedy śpiewał, brzmiało to tak, jakby śpiewał ktoś inny, a nie on. Tego się nie spodziewał. Hai musiał poświęcić sporo czasu, aby ponownie przyzwyczaić się do tego uczucia.

Hai Bot powiedział, że muzyka może być wszystkim dla niektórych, ale nie dla niego. Tworzy muzykę nie dla publiczności, ale wyłącznie dla siebie.

Dlatego od samego początku Hai postanowił trzymać się z dala od show-biznesu, by śpiewać piosenki pełne refleksji nad życiem, wyrażając swoje proste, lecz niezależne uczucia i pragnienia. Jak wyznał, chodzi mu tylko o rodzinę i przyjaciół, nic głębokiego ani nadzwyczajnego.

Tak jak życie jest pełne różnorodności, tak samo muzyka i sztuka. Jest muzyka, która służy słuchaczowi, ale są też inne rodzaje muzyki.

Hai Bot

Hải Bột sẽ gặp lại khán giả ở show CAM Concert: see vào tháng 8 này tại Hà Nội và TP.HCM

Hai Bot spotka się ponownie ze swoją publicznością na koncercie CAM: zobacz występ w sierpniu w Hanoi i Ho Chi Minh City.

To brzmi niesamowicie!

Czym tak fascynuje się Hai Bot, prowadząc badania? Jakby z dumą, rozwodził się nad światowymi czarodziejami dźwięku, których uważa za „swoich mentorów”. Twierdzi, że to oni „wnoszą nowe doznania, powiew świeżości do tego raczej zwyczajnego, wręcz nudnego życia”.

Hai dodał, że odkąd wkroczył do świata dźwięku, zyskał znacznie szerszą perspektywę. Dostrzega tam różnorodną miłość do muzyki, którą dzielą ludzie na całym świecie, a sposoby, w jakie ludzie ją tworzą, są niezwykle różnorodne.

Hai opowiedział mi o pewnym amerykańskim „mistrzu” jazzu. Powiedział, że muzyka nie zawsze pojawia się w jednym utworze.

Pojawia się tylko w pewnym momencie utworu, ale pozostaje aż do samego końca, a obrazem, jaki widzi widz, powinna być muzyka.

Mówił także o tym, jak precyzyjnie inżynierowie dźwięku pracują nad każdą nutą w utworze muzycznym, i uważał ich za cudotwórców.

Według Hai, potrafią odtwarzać dźwięki w najbardziej autentyczny sposób. Posiadają również unikalne sygnatury dźwiękowe, których nie ma nikt inny.

Hai powiedział, że w swoich późniejszych utworach nie starał się stworzyć konkretnego tekstu ani melodii. Zamiast tego podążał za własnym tokiem myślenia, słuchał go i przepisywał. W ten sposób przechodził do nowego „rozdziału” z nowym oczekiwaniem, nudą i radością.

Hải Bột tập luyện cho show sắp tới - Ảnh: NVCC

Hai Bot ćwiczy przed nadchodzącym występem – Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu

Hai siedział tam. Siwe kosmyki włosów wyraźnie się wyróżniały, niczym mściwe duchy czasu – które prawdopodobnie nie oszczędzą nikogo, nawet tego „niewinnego człowieka winnego niezliczonych grzechów”.

Mając 42 lata, nie uważa się za starego i nigdy nie martwił się tym, czy jest dojrzały, czy nie.

Hai powiedział, że po prostu chciał się cieszyć i myśleć o przyjemnych, szczęśliwych rzeczach, nie myśląc o tym, ile czasu minęło. Wolał zanurzyć się w tej radości, jak w śnie, z którego nie chciał się obudzić.

Największym błogosławieństwem, jakie Hai ma w życiu, jest rodzina, która spełnia jego osobiste upodobania. Hai ma matkę i siostrę, które, choć często go karcą, nigdy nie zmuszają go do robienia czegoś w określony sposób.

Tym razem powrót Hai Bota będzie zapewne tak ulotny jak poprzednio, bez żadnych oczekiwań i obietnic.

Słuchacze natomiast znali już artystę – człowieka, którego piosenki były głęboko zakorzenione w życiu, ale który jednocześnie zdawał się od niego uciekać, żyjąc równolegle do własnego świata przyjemności – więc nikt nie miał co do tego wątpliwości.

Wiedzą tylko, że kiedy wróci, zaśpiewają „Drogę do domu ”, „ Przez okno czasu ”, „Ziemia jest okrągła ”... Piosenki dla każdego.



Źródło: https://tuoitre.vn/quai-vat-hai-bot-tro-lai-2024071909475253.htm

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wdzięczny

Wdzięczny

Żyrafa

Żyrafa

Radosne chwile z cudownym doktorem.

Radosne chwile z cudownym doktorem.