![]() |
Winiarnia w Hanoi wykorzystuje schody jako miejsca do siedzenia tuż przy chodniku. Zdjęcie: Tran Hien . |
Kiedy zespół założycielski Lofi Lab Coffee otrzymał nową siedzibę przy ulicy To Hieu (dzielnica Cau Giay w Hanoi), miał inny projekt. Jednak zaledwie kilka dni później postanowili porzucić cały pierwotny plan, cofając fasadę o prawie 2 metry, aby stworzyć otwarte, zadaszone patio z widokiem na ulicę.
Ta decyzja spowodowała utratę prawie jednej trzeciej powierzchni użytkowej kawiarni, a sam remont patio kosztował ponad 100 milionów VND. W zamian kawiarnia zachowała coś, z czym wiele kawiarni w Hanoi zmaga się w obliczu zaostrzenia przepisów dotyczących chodników: wrażenie siedzenia na ulicy.
„Wcześniej przestrzeń na chodniku nie była szczególnym atutem, ponieważ prawie każdy sklep ją posiadał. Ale teraz, gdy brakuje miejsc, które mogłyby zaspokoić to zapotrzebowanie, otwarta przestrzeń do siedzenia na legalnie należącym do sklepu terenie staje się czynnikiem różnicującym” – powiedział Nguyen Tien Dat, jeden z założycieli sklepu, w wywiadzie dla Tri Thuc – Znews.
![]() ![]() |
Fasada kawiarni Lofi Lab jest cofnięta o 2 metry, tworząc „fałszywy chodnik”. Zdjęcie: Nguyen Tien Dat. |
Stwórz swój własny „chodnik”
Pod koniec maja wiele centralnych ulic Hanoi stało się mniej zatłoczonych po nasileniu działań przeciwko wkraczaniu na chodniki. Zgodnie z trwającym planem Hanoi dotyczącym zarządzania i użytkowania dróg i chodników, miasto dąży do zaostrzenia kontroli nad ich niewłaściwym użytkowaniem, priorytetowego traktowania przywracania przestrzeni pieszym oraz zarządzania tym obszarem w sposób bardziej spójny i przejrzysty.
Oznacza to również, że wiele kawiarni i restauracji będzie musiało przemyśleć swoje metody działania, które stosowały od wielu lat.
W Hanoi chodniki nigdy nie były jedynie przestrzenią przed sklepami. Dla wielu kawiarni pełnią one funkcję parkingów, miejsc do ustawiania stolików i krzeseł, witania klientów i tworzą niepowtarzalną atmosferę charakterystyczną dla ulic stolicy.
Jednak w miarę jak ta „strefa buforowa” stopniowo się zawęża, wielu właścicieli firm zaczyna szukać sposobów na dostosowanie się, zamiast czekać, aż sytuacja wróci do normy.
![]() |
15 maja restauracja w Hanoi musiała przenieść stoły i krzesła do środka, wykorzystując schody obok chodnika, aby ustawić kilka krzeseł dla klientów. Zdjęcie: Dinh Ha. |
Lofi Lab Coffee nie jest jedyną kawiarnią w Hanoi, która zdecydowała się na budowę otwartych tarasów na swoich legalnie posiadanych terenach, aby zachować możliwość korzystania z miejsc siedzących na świeżym powietrzu.
Na ulicy Hue , Duong Chung Thanh (28 lat), właściciel kawiarni SOLUS, również przesunął witrynę sklepową do wewnątrz o prawie 1 metr, tworząc przestrzeń buforową z dwiema długimi ławkami zwróconymi bezpośrednio na ulicę.
„Jeśli chodzi o odczucia, klienci nadal siedzą na zewnątrz, na ulicy. Ale prawnie wszystko nadal znajduje się na terenie restauracji” – powiedział Thanh.
Według niego, jest to bardziej zrównoważony sposób działania w kontekście coraz surowszych przepisów dotyczących korzystania z chodników. Jednak takie rozwiązanie wiąże się z pewnymi kompromisami. Cofnięcie witryny sklepowej zmniejsza powierzchnię klimatyzowanego pomieszczenia, zmuszając firmy do ponownego rozważenia funkcjonalności, ustawienia stołów i krzeseł oraz lady barowej.
![]() ![]() |
Kawiarnia SOLUS przed i po przebudowie fasady, przesuniętej o 1 metr, aby pomieścić „chodnik, o którym mowa w akcie własności ziemi”. Zdjęcie: Duong Chung Thanh. |
W dni, gdy w Hanoi panują upały rzędu 35-40 stopni Celsjusza, liczba klientów chętnych do siedzenia w środku gwałtownie rośnie, a liczba miejsc w klimatyzowanych restauracjach jest ograniczona. Nguyen Tien Dat przyznał, że zdarzały się okresy, gdy restauracja traciła klientów, ponieważ brakowało miejsc w środku.
Uważa jednak, że zaostrzenie przepisów dotyczących chodników nie jest koniecznie tylko przeszkodą.
„Zamiast traktować to jako wyzwanie, widzimy w tym nowy problem projektowy i operacyjny” – powiedział.
Według wielu właścicieli kawiarni, klienci tak naprawdę szukają nie tylko kilku krzeseł na chodniku, ale poczucia bliskości ulicy, obserwowania przechodzących ludzi i poczucia jedności z rytmem życia na zewnątrz. Kiedy nie mogą już korzystać z przestrzeni publicznych tak jak wcześniej, kawiarnie są zmuszone odtworzyć to doświadczenie w bardziej legalny sposób.
![]() |
Tymczasowy chodnik utworzony przez kawiarnię na ulicy To Hieu po jej otwarciu. |
Branża gastronomiczna w Hanoi wkracza w nową „grę”.
Według pana Hoang Tunga, prezesa F&B Investment, niedawne zaostrzenie przepisów dotyczących wkraczania na chodniki wyraźnie różnicuje branżę gastronomiczną w Hanoi.
Modele biznesowe sprzedaży wewnątrz lokali, na wynos, z dostawą i wielokanałowe dostosowywały się szybciej. Z kolei lokale silnie uzależnione od witryn sklepowych i miejsc siedzących na zewnątrz stanęły w obliczu znacznie większej presji.
Dodał, że niektóre sklepy odnotowały spadek sprzedaży nawet o 50–70% po tym, jak nie zezwolono im na korzystanie z chodników, jak wcześniej.
„Klienci siedzący na chodniku wywierają bardzo silny efekt przyciągania kolejnych klientów. W branży gastronomicznej wizerunek zatłoczonej restauracji jest zawsze formą naturalnego marketingu” – powiedział.
![]() |
Chodnik przed sklepem z napojami przy ulicy Tong Dan w dzielnicy Hoan Kiem w Hanoi o godzinie 4:00 rano w 2024 roku – jeszcze przed wprowadzeniem przepisów zaostrzających zasady handlu na chodnikach. Zdjęcie: Dinh Ha. |
Jednak zdaniem pana Tunga nie wszystkie strategie adaptacyjne wymagają dużych inwestycji. Wiele restauracji może zacząć od zwiększenia sprzedaży na wynos, promocji GrabFood i ShopeeFood, tworzenia treści w mediach społecznościowych lub dodania usług cateringowych.
„Nadszedł czas, aby właściciele firm zmienili swoje podejście ze sprzedaży wyłącznie w sklepach stacjonarnych na sprzedaż za pośrednictwem wielu kanałów” – zauważył.
Z innej perspektywy, pan Nguyen Thai Binh, ekspert ds. gastronomii i dyrektor Concepts Academy (VCS), uważa, że tym razem największym problemem nie będzie „utrata kilku kompletów stołów i krzeseł”.
„W wielu przedsiębiorstwach chodnik pełni funkcję strefy buforowej, żywej witryny sklepowej, a także jest integralną częścią samego doświadczenia Hanoi” – powiedział.
Według pana Binha, przez wiele lat chodniki nieświadomie stawały się „przestrzenią komercyjną, która nie była w pełni uwzględniana w opłatach za wynajem”. Kiedy przestrzeń ta powróci do swojej właściwej funkcji publicznej, firmy będą zmuszone do ponownego obliczenia progu rentowności.
„Najniebezpieczniejsze nie jest miesięczny spadek przychodów. Niebezpieczne jest trzymanie się modelu, który nie pasuje już do nowych zasad gry” – zauważył.
![]() |
Klienci piją kawę w kawiarni w dzielnicy Hoan Kiem w Hanoi w 2024 roku – w czasach, gdy nie obowiązywały jeszcze przepisy zakazujące wkraczania na chodnik. Zdjęcie: Thuy Trang. |
Uważa jednak, że przyszłość branży gastronomicznej w Hanoi nie polega na utracie jej „ulicznego charakteru”, lecz na znalezieniu sposobów na przeniesienie tego ducha do bardziej profesjonalnego i zrównoważonego modelu: otwarte fasady, zoptymalizowana przestrzeń, obsługa wieloma kanałami oraz przeprojektowane doświadczenia w obrębie prawnie dozwolonej części lokalu.
„Profesjonalne gastronomiczne podejście nie oznacza utraty istoty ulicy. Profesjonalizm oznacza zachowanie duszy ulicy, ale jednocześnie stworzenie dla niej czystszego, bezpieczniejszego i bardziej zrównoważonego modelu” – powiedział pan Binh.
Źródło: https://znews.vn/quan-ca-phe-ha-noi-song-sao-khi-siet-via-he-post1654922.html


















Komentarz (0)