
Lato jest krótkie.
Zanim zdążył nacieszyć się wolnymi dniami po ceremonii zamknięcia, Tran Van Nhat Huy, uczeń szkoły podstawowej Le Lai (dzielnica Hai Chau), syn pani Ha, zaczął uczęszczać na zajęcia dodatkowe 1 czerwca. Przychodzi na zajęcia o 7:30 i wychodzi z domu nauczyciela o 17:00. W weekendy jego grafik jest niemal całkowicie wypełniony lekcjami angielskiego i pływania. Huy nie ma już czasu, aby grać w piłkę nożną ani jeździć rowerem po osiedlu z przyjaciółmi, jak kiedyś.
Pani Ha opowiadała, że czasami, gdy jej córka pytała, dlaczego wakacje są takie krótkie, nie mogła powstrzymać smutku. „Nie chcę zmuszać mojego dziecka do nauki; gdybym mogła spędzić z nim całe lato, chętnie pozwoliłabym mu się bawić. Ale oboje z mężem pracujemy, a zostawianie ich samych w domu sprawia, że czuję się nieswojo. Posyłając je do szkoły, przynajmniej wiem, że są pod opieką, mają przyjaciół i są pod nadzorem” – powiedziała.
To również wybór wielu młodych rodzin. Napięty grafik pracy, brak opieki nad dziećmi i obawy o ich bezpieczeństwo, gdy zostają same w domu, sprawiają, że zajęcia letnie są najbardziej realną opcją. W tej sytuacji zajęcia letnie są postrzegane jako sposób na ochronę dzieci przed niebezpieczeństwem i urządzeniami elektronicznymi pod nieobecność dorosłych.
Zgodnie z przepisami Ministerstwa Edukacji i Szkolnictwa Wyższego, wakacje letnie trwają od końca maja do początku września. Jednak dla większości dzieci trwają one zaledwie nieco ponad tydzień po zakończeniu roku szkolnego. Później są one wypełnione zajęciami kulturowymi, językami obcymi, rozwojem talentów, umiejętnościami życiowymi lub zajęciami praktycznymi, których harmonogram jest zbliżony do normalnego roku szkolnego.
Wielu rodziców przyznaje, że dostrzegają tę wadę, ale oddanie dzieciom wakacji nie jest proste, ponieważ brakuje im czasu, aby im towarzyszyć i się nimi opiekować. Pani Ha przyznaje, że zapracowanie dorosłych sprawia, że wakacje dzieci są kształtowane przez plan zajęć szkolnych, a nie przez zabawę.
Nie wspominając już o tym, że w przeszłości lato było czasem, gdy dzieci wracały do rodzinnych miejscowości, by odwiedzić dziadków i pomóc rodzicom w obowiązkach dostosowanych do wieku. Wtedy wakacje nie były przerywane zajęciami dodatkowymi, ale oferowały wystarczająco długi okres, by dzieci mogły przeżyć wyjątkowe chwile.
Ucz się z gier
Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) twierdzi, że zabawa jest nie tylko naturalną potrzebą, ale także podstawowym prawem dzieci, zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawach dziecka. Zabawa pomaga dzieciom rozwijać się holistycznie pod względem fizycznym, emocjonalnym i społecznym, a jednocześnie kształtuje fundament ważnych umiejętności życiowych na przyszłość.
Jednak nadal istnieje znaczna luka między przepisami dotyczącymi prawa do zabawy a rzeczywistością letniego wypoczynku wielu dzieci. W natłoku codziennych obowiązków dorosłych, nie każda rodzina ma środki, aby zapewnić swoim dzieciom prawdziwie wartościowe wakacje. W tym kontekście rodzice martwią się, jak zapewnić swoim dzieciom zarówno możliwość nauki, jak i cieszenia się prawdziwie satysfakcjonującym latem.
Profesor dr Le Quang Son, psycholog z Wydziału Psychologii Klinicznej Wydziału Medycyny i Farmacji Uniwersytetu w Da Nang, sugeruje, że dla dzieci zabawa jest również sposobem uczenia się. Grając w piłkę nożną z przyjaciółmi, biwakując, składając modele czy eksplorując przyrodę, dzieci uczą się komunikacji, współpracy, rozwiązywania konfliktów, akceptowania porażek i kontrolowania emocji. Umiejętności te niełatwo rozwinąć wyłącznie dzięki lekturom czy wykładom.
Idealne lato nie musi być całkowicie wolne od książek, ale wymaga zachowania rozsądnej równowagi między nauką, doświadczeniami i odpoczynkiem. Umożliwienie dzieciom udziału w zajęciach na świeżym powietrzu, zajęciach grupowych lub po prostu spędzenia wolnego czasu na zabawie na swój własny sposób pomaga zregenerować energię psychiczną po stresującym roku szkolnym.
W ostatnich latach Centrum Kultury Dziecięcej w Da Nang zmieniło podejście do letniej edukacji uczniów, wprowadzając zajęcia pozalekcyjne, w ramach których ponad 80% nauczanych przedmiotów zostało wyłączonych, a z listy przedmiotów oferowanych w ramach półdniowego programu wyłączono matematykę i język wietnamski.
Według profesora Le Quang Sona, letnia szkoła nie jest czymś, co można zignorować. Niektóre zajęcia, jeśli odpowiadają zainteresowaniom i możliwościom dziecka, wciąż mogą być wartościowe. Ważne jest, aby dorośli nie zamieniali wakacji w przedłużenie normalnego roku szkolnego.
„Dzieci potrzebują również czasu na swobodną zabawę i samodzielne rozwiązywanie codziennych konfliktów z przyjaciółmi. To właśnie w tych pozornie bezczynnych chwilach dzieci uczą się niezależności, kreatywności i adaptacji do życia” – wyjaśnił.
Prawdziwie udane lato nie mierzy się liczbą ukończonych zajęć ani liczbą zajęć pozalekcyjnych, w których uczestniczyło dziecko. Czasami radość z gry w piłkę nożną lub badmintona, a może po prostu relaks przy lekturze ulubionego komiksu, będzie pięknym wspomnieniem, które pozostanie z dzieckiem na długo.
Źródło: https://baodanang.vn/quyen-duoc-vui-choi-3343051.html









