SGGPO
Według Business Insider, 95% z 770 pracowników amerykańskiej firmy OpenAI, zajmującej się sztuczną inteligencją, podpisało list otwarty, w którym domagają się rezygnacji zarządu firmy i przywrócenia Sama Altmana na stanowisko dyrektora generalnego. W przeciwnym razie zagrozili masowymi rezygnacjami i przeniesieniem do Microsoftu, gdzie obecnie pracuje Altman.
| Sam Altman. Zdjęcie: AP |
W liście argumentowano, że zwolnienie Sama Altmana zaszkodziło wszystkim bieżącym pracom, podważając misję i działalność firmy. Zwolnienie Altmana dowiodło niekompetencji obecnego zarządu w zakresie nadzorowania OpenAI. W liście stwierdzono: „Microsoft zapewnił nas, że wszyscy pracownicy OpenAI będą mieli stanowiska w nowej spółce zależnej, jeśli do nich dołączymy. Uważamy, że najlepszym rozwiązaniem jest teraz rezygnacja zarządu i powołanie kompetentnego zarządu, który poprowadzi firmę ku stabilnemu wzrostowi”.
Warto odnotować, że wśród osób, które podpisały list otwarty, znalazł się Ilja Suckewer, główny naukowiec OpenAI i członek czteroosobowej rady dyrektorów.
Inwestorzy tacy jak Microsoft, Thrive Capital, Sequoia Capital i Tiger Global również namawiali OpenAI do przywrócenia Sama Altmana do pracy. Greg Brockman, jeden z założycieli i prezes OpenAI, zrezygnował ze stanowiska po zwolnieniu dyrektora generalnego Sama Altmana. Od 19 listopada kilku kluczowych liderów OpenAI również wyraziło poparcie dla Altmana na platformie X, w tym dyrektor operacyjny Brad Lightcap i dyrektor ds. technologii Mira Murati.
Pan Altman został niespodziewanie zwolniony przez OpenAI w zeszły weekend, po tym jak zarząd ogłosił, że nie ma już zaufania do jego zdolności do dalszego kierowania firmą. Po tygodniowych negocjacjach z OpenAI, obecnie głównym partnerem Microsoftu, dotyczących możliwości powrotu Altmana do firmy, prezes Microsoftu, Satya Nadella, oficjalnie ogłosił, że zarówno Sam Altman, jak i Greg Brockman dołączą do nowo utworzonego zespołu badawczego Microsoftu ds. zaawansowanej sztucznej inteligencji.
| OpenAI. Zdjęcie: Reuters |
Rada dyrektorów OpenAI uznała, że postępowanie Sama Altmana i brak transparentności w kontaktach z nim podważają jego uprawnienia do nadzorowania firmy. W oficjalnym oświadczeniu OpenAI stwierdziło, że Altman był niespójny i brakowało mu szczerości w komunikacji z radą.
Źródło










Komentarz (0)