Szybsze tempo życia i gwałtowny rozwój mediów społecznościowych zmieniły wiele wartości. Większość czytelników przeniosła się do gazet internetowych i telewizji, aby nadążać za duchem czasu. Niewielu pamięta wstawanie wcześnie rano, zatrzymywanie się w kioskach, aby kupić gazetę papierową, a następnie popijanie kawy podczas oglądania wiadomości, jedzenie śniadania i rozmowy przed pracą. Nawyki czytelnicze uległy zmianie, a kioski stają się coraz bardziej puste z powodu braku czytelników. Jednak jeden kiosk wciąż istnieje od lat.
Niezależnie od pogody, stoisko pana Honga z gazetami na rogu ulicy Hoang Dieu w dzielnicy 2 pozostaje otwarte codziennie. Zdjęcie: NHAT MINH
Codziennie o 6:00 rano pan Truong Van Hong, schludnie ubrany, pojawia się w swoim kiosku na rogu ulicy, aby posprzątać i poukładać gazety. O 7:00 rano odbiera gazety, układa je w odpowiedniej kolejności i ułatwia ich znalezienie stałym klientom. Od 30 lat, bez względu na pogodę, weekendy i święta, konsekwentnie otwiera swój kiosk na czas, co czyni z tego codzienną rutynę.
Stoisko z gazetami to jak oddychanie, codzienny nawyk w życiu pana Honga. Zdjęcie: NHAT MINH
Pan Hong powiedział: „Otworzyłem ten kiosk z gazetami i prowadziłem go od czasów, gdy jeszcze pracowałem, aż do emerytury, ponieważ uwielbiam czytać gazety. Wcześniej sprzedawałem około 500-600 gazet dziennie, ale teraz to tylko około 100. Posiadanie jakiegoś dochodu, wraz z emeryturą, wystarcza na utrzymanie rodziny. Najważniejsza jest jednak radość. To jak oddech każdego dnia. Otwieram go punktualnie i nigdy nie biorę dnia wolnego, bo boję się stracić stałych klientów!”
Sprzedawcy są punktualni, a kupujący przychodzą w odpowiednim momencie, aby wybrać swoje gazety. Wymieniają się cennymi, drukowanymi gazetami. Pan Hong z dumą stwierdził: „Moimi klientami są ludzie z Tac Van, którzy przyjeżdżają tu po zakupy. Obecnie nie ma już tylu stoisk z gazetami, co kiedyś. Rozumiem, że wraz z rozwojem gazet internetowych, gazety drukowane stracą na znaczeniu, ale dopóki będą czytelnicy, którzy cenią kulturową wartość czytania, będę nadal lojalny wobec tego stoiska z gazetami!”
Klientami pana Honga są głównie osoby starsze i pracownicy biurowi. Korzystają z okazji, aby kupić śniadanie i gazetę do pracy. Niektórzy starsi panowie, niemogący prowadzić samochodu, proszą swoje dzieci lub wnuki, aby podwieźli ich, aby mogli osobiście przekazać im pieniądze, kupić i potrzymać w rękach swoją ulubioną drukowaną gazetę.
Pan Tran Van Thi z gminy Dinh Binh w mieście Ca Mau powiedział: „Mieszkam daleko, ale każdego ranka muszę jechać po gazety, bo tam, gdzie mieszkam, nie ma już kiosków. Kupuję je, przeglądam wiadomości i rozmawiam ze znajomymi, którzy, tak jak ja, czytają gazety drukowane. W dobie technologii młodzi ludzie wolą gazety internetowe, ale dla mnie gazety drukowane wciąż są najlepsze. Czytanie gazet drukowanych jest mniej szkodliwe dla oczu i lepiej zapamiętuję informacje. Wiele artykułów jest bardziej dogłębnych i wieloaspektowych w swojej analizie”.
Starszy czytelnik siedzi i czyta wiadomości po zakupie gazety przy stoisku pana Honga. Zdjęcie: NHAT MINH
Pan Duong Minh Hung, stały klient Hamleta 1, dzielnicy 2, od ponad 20 lat, powiedział: „To prawda, że gazety drukowane są teraz nieco w odwrocie, ale dopóki są czytelnicy, którzy je kochają, gazety drukowane nadal będą istnieć. Widzę, że agencje, departamenty i organizacje również ożywiają kulturę czytelnictwa poprzez quizy i recenzje książek… Mam nadzieję, że młodzi ludzie będą częściej wracać do kultury czytania”.
Istnieje wiele powodów, dla których gazety drukowane podupadły, ale jest też wiele powodów, dla których czytelnicy pozostają lojalni i podtrzymują swoją miłość do prasy drukowanej. To właśnie motywacja podtrzymuje kiosk pana Honga przez lata. Ma nadzieję, że będzie cieszył się dobrym zdrowiem, aby każdego ranka móc otwierać swój kiosk, spotykać się z przyjaciółmi z sektora edukacji , którzy są teraz na emeryturze, tak jak on, i wręczać każdą drukowaną gazetę, wciąż pachnącą atramentem, swoim drogim klientom.
Pan Hong powiedział z żalem: „Kiedyś było wiele gazet dla dzieci i małe dzieci często przychodziły je kupować. Teraz gazet dla dzieci w wieku szkolnym jest niewiele, a moi drodzy klienci, dzieci, odeszli, więc bardzo za nimi tęsknię!”
W dobie postępu technologicznego, stoisko pana Honga nadal istnieje, towarzysząc życiu i mieszkańcom Ca Mau, podtrzymując kulturowe wartości czytelnictwa, z prostym wizerunkiem pokoleń czytelników i ich miłości do książek i gazet.
Lam Khanh
Link źródłowy






Komentarz (0)