Son Tung nie zatracił siebie.
Cztery dni po premierze teledysk zespołu Sơn Tùng M-TP „Come My Way” osiągnął ponad 20 milionów wyświetleń na YouTube, co potwierdza jego silną pozycję na światowych platformach społecznościowych.
Teledysk wzbudził jednak również kontrowersje ze względu na wykorzystanie wielu symboli kulturowych. Wśród szumu wokół utworu „Come My Way” i późniejszego zamieszania, Son Tung oficjalnie zabrał głos w sprawie Hypebeast – wpływowej globalnej marki medialnej i biznesowej w dziedzinie kultury i mody .

Według Son Tunga z M-TP, współpraca z raperem Tygą nie była wynikiem spontanicznego zaproszenia. Piosenkarz zna Tygę od dawna i wielokrotnie planował z nim współpracę, ale nie udało mu się. „Znamy się od dawna i nawet nie pamiętam, ile razy chciałem z nim współpracować. Na szczęście w tym roku wszystko się spełniło i to jak przeznaczenie” – powiedział Son Tung.
Proces tworzenia utworu był dość prosty. Son Tung skomponował utwór, od razu pomyślał o Tydze i wysłał muzykę raperowi. Jednak podwaliny tej współpracy zostały zbudowane wiele lat wcześniej.
Tym, co czyni „Come My Way” jeszcze bardziej wyjątkowym, jest wietnamskie pochodzenie Tygi. Według artysty, utwór to nie tylko dzieło muzyczne , ale także okazja dla obojga do nawiązania kontaktu ze swoimi korzeniami. To podobieństwo pochodzenia stworzyło naturalną harmonię w procesie twórczym.

Odnosząc się do muzyki, Son Tung stwierdził, że jego tożsamość artystyczna jest głęboko zakorzeniona w tradycyjnej wietnamskiej muzyce ludowej. Elementy te bezpośrednio wpływają na jego styl śpiewania, od wymowy i melodii po sposób przekazywania emocji. „Mój styl śpiewania jest silnie inspirowany muzyką ludową. To jeden z czynników, który wyróżnia mnie spośród innych artystów” – powiedział.
Piosenkarz wierzy, że zachowanie tożsamości to nie tylko decyzja twórcza, ale także zasada zawodowa, która pomogła mu nie zatracić się w ciągu ponad 13 lat w branży. Lojalność publiczności wynika z poczucia autentyczności, a nie ze strategii marketingowych czy algorytmów.
Długa gra
Innym godnym uwagi szczegółem, który pojawia się w finałowej scenie teledysku, jest scena Son Tunga rysującego białą gąsienicę. Piosenkarz potwierdził, że ten szczegół ma znaczenie symboliczne.
Zapytany o to, jak będą wyglądać kolejne 12 miesięcy – więcej muzyki, więcej kolaboracji czy nowe rynki – Son Tung M-TP odpowiedział: „Szczerze mówiąc, przez ostatnie trzy lata ciężko pracowałem, aby moja muzyka dotarła na globalną platformę i oczywiście bardzo się do tego przygotowywałem, ponieważ gdy bierze się udział w długoterminowej grze, sam talent nigdy nie wystarczy. Potrzeba czegoś więcej”.

Szczerze mówiąc, nie wiem, gdzie będę za 12 miesięcy. Ale jestem osobą, która, kiedy już coś postanowi, doprowadzi to do końca i da z siebie wszystko. Nie chcę, żeby to marzenie pozostało tylko pytaniem w mojej głowie; chcę znaleźć odpowiedź.
W odpowiedzi na Hypebeast, wokalista nawiązał do sceny po napisach w utworze „Come My Way ”, w której trzyma na rękach białą gąsienicę. Według Son Tunga, to nie tylko gąsienica, ale także symbolizuje przejście do kolejnego rozdziału, który przygotował dla swojej publiczności.
Po trzech latach stopniowej ekspansji na rynek międzynarodowy, ponad dekadzie budowania kariery i współpracy, która oznacza powrót do korzeni, Son Tung uważa ten produkt muzyczny za początek nowej drogi w swojej karierze.
Źródło: https://tienphong.vn/son-tung-len-tieng-giua-con-sot-post1848200.tpo








Komentarz (0)