Przez tysiące lat strumienie te były miejscami, w których pobożni mnisi budowali pustelnie do medytacji, gdzie ludzie zamieszkujący tereny leśne stawiali świątynie, aby czcić bóstwa i modlić się o pokój, a także miejscami, w których wiele znanych osobistości rezygnowało ze swoich oficjalnych stanowisk, aby żyć w odosobnieniu.



Strumień w górach jest również kojarzony z koncepcją źródła eliksirów, nawiązaną do legendy „Wiosny Kwitnącej Brzoskwini”, strumienia kwiatów brzoskwini w niebiańskim królestwie Thien Thai, gdzie Luu Than i Nguyen Trieu z chińskiej dynastii Han spotkali wróżki i wzięli ślub podczas zbierania ziół leczniczych. Legenda ta została przeniesiona do Wietnamu, gdzie wersy takie jak Tu Thuc spotyka wróżki w Nga Son ( Thanh Hoa ).

Słynny od wieków do dziś strumień Yen w pagodzie Huong Tich (My Duc, Hanoi ). Jego oficjalna nazwa to Yen Vi, a strumień jest źródłem wody opływającej pasmo górskie Huong Son, tworząc naturalny obszar podmokły, zanim ostatecznie połączy się z rzeką Day. Ma on łączną długość 4 km.

To również przystanek na tradycyjnej pielgrzymce do pagody Huong Tich, którą zjeżdżają tu turyści z całego świata. To właśnie krajobraz strumienia Yen tworzy piękno całego kompleksu, łagodząc piękno jaskiń i gór odbijających się w wodzie.
Wiosną główną atrakcją są drzewa kapokowe rosnące wzdłuż brzegów, natomiast jesienią cały strumień Yen rozbłyska fioletowymi i różowymi liliami wodnymi. Dzięki temu sezon turystyczny w pagodzie Huong nie trwa już tylko trzy miesiące wiosny.

Wiele strumieni przyciąga pielgrzymów, np. Tay Thien (Tam Dao, Vinh Phuc), Ao Vua (Ba Vi, Hanoi), Suoi Mo (Luc Nam, Bac Giang) lub strumień Giai Oan (Yen Tu, Quang Ninh), tworząc kulturowe i religijne osady, dzięki którym te strumienie stają się miejscami, w których ludzie powierzają swoje pragnienia pokoju i szukają oczyszczenia się ze zmartwień i smutków.

Nawet święte strumienie rybne w Cam Thuy (Thanh Hoa), gdzie grupy etniczne Muong i Thai świadomie chronią naturalny ekosystem, stworzyły małą legendę dotyczącą tego górzystego regionu.

Magazyn Dziedzictwo







Komentarz (0)