- Dlaczego tak mówisz? Ludzie przychodzą po błogosławieństwa, żeby zapewnić sobie pomyślność, żeby ich umysły mogły być spokojne przez cały rok.
- Niestety, szukając bezpieczeństwa, wpakowałem się w niepewną sytuację. Wykres cen wahał się jak na rollercoasterze. Wszedłem do sklepu pełen entuzjazmu, ale gdy tylko wyszedłem, znaczna część moich pieniędzy „zniknęła” z powodu ogromnego spreadu kupna-sprzedaży. Nie widziałem jeszcze zysku, ale już poniosłem stratę; nic nie wskazywało na szczęście.
- Dziwne jest myśleć, że Bóg Bogactwa prawdopodobnie nie chciałby, aby ludzie przeznaczali cały swój kapitał na pogoń za szczytem, tylko po to, by potem tracić sen za każdym razem, gdy cena złota gwałtownie spada.
– Absolutnie racja! Jeśli dążysz do sukcesu, ale twój umysł jest ciągle zajęty wahaniami liczb, jak możesz znaleźć spokój? Ostatecznie złoto jest zamknięte w sejfie, a zmartwienia po prostu kotłują się w twoim żołądku.
– Jeśli emocje tłumu pochłoną pieniądze, to tylko Twój portfel się skurczy, a nie szczęście. Ostatecznie spokój to najbardziej trwała forma finansowego szczęścia.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/than-tai-ben-vung-post840142.html







Komentarz (0)