Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Siedemnastego stycznia, kiedy odbywają się walki bizonów, wracam do domu.

„Nieważne, dokąd się udasz i gdzie mieszkasz, siedemnastego stycznia pamiętaj, żeby wrócić na walkę z bizonami. Nieważne, jakim rzemiosłem się zajmujesz, siedemnastego stycznia pamiętaj, żeby wrócić na walkę z bizonami”. Ta dziecięca rymowanka towarzyszy dzieciom z gminy Hai Luu (prowincja Phu Tho) przez całe dzieciństwo i prawdopodobnie zostanie z nimi do końca życia.

Báo Quân đội Nhân dânBáo Quân đội Nhân dân07/03/2026


Już jako dziecko znałem widok areny walk kogutów, która każdego roku po pełni księżyca w pierwszym miesiącu księżycowym wypełnia się po brzegi ludźmi.

W miarę zbliżania się święta, my, dzieci z wioski, z zapałem gromadziliśmy się na stadionie gminy. Atmosfera była zawsze tak ożywiona, jakby Tet (wietnamski Nowy Rok) wciąż trwał. Dorośli rozmawiali o bawołach i święcie, podczas gdy my, dzieci, biegaliśmy i skakaliśmy, mając nadzieję, że uda nam się dostrzec „Ông Cầu” (jak mieszkańcy Hai Luu nazywają walczące bawoły), wyprowadzane na arenę, by zapoznać się z nią. Te duże, silne bawoły, o zakrzywionych rogach i powolnym, majestatycznym chodzie, zawsze napełniały nas ciekawością, ekscytacją i nutą strachu.

Festiwal walk bizonów Hai Luu w 2026 roku przyciągnął wielu turystów. Zdjęcie: LE VUONG

Festiwal walk bawołów Hai Luu ma długą historię. Według opowieści starszych: W starożytności, gdy premier Lu Gia (za panowania Trieu Da w królestwie Nam Viet) walczył z najeźdźcami z północy, po każdym zwycięstwie zabijał bawoły, aby ucztować wojsko i organizować walki bawołów, aby podnieść morale żołnierzy i ludzi. Od tego czasu zwyczaj walk bawołów stopniowo stał się tradycyjną czynnością kulturową tego kraju. Istnieje również legenda, że ​​dawno temu, na skraju wioski, dwa białe bawoły pojawiły się walcząc ze sobą we wczesnej porannej mgle, walcząc przez długi czas bez zwycięzcy, po czym oba zanurzyły się w rzece i zniknęły. Mieszkańcy wioski uznali to za święty omen i od tego czasu powstał festiwal walk bawołów, który jest przekazywany do dziś.

Te historie towarzyszyły nam przez całe dzieciństwo, sprawiając, że festiwal walk bawołów nie był tylko świętem, ale czymś głęboko zakorzenionym w świadomości każdego dziecka z Hai Luu. Dorastałem w okresie świąt i co roku festiwal walk bawołów pozostaje wydarzeniem, na które czekam z największą niecierpliwością.

Moja rodzina również ma długą tradycję opieki nad naszymi bawołami. Kiedy byłem mały, często chodziłem za ojcem na pastwisko dla bawołów lub z wujkami i starszymi braćmi do wioski, żeby oglądać trening bawołów. W 2009 roku, po raz pierwszy, nasze bawoły wygrały mistrzostwa. Wciąż pamiętam ekscytację, jaka towarzyszyła mi tego dnia, gdy stałem pośród tłumu. Dźwięki bębnów, wiwatów i ludzi nawołujących się nawzajem rozbrzmiewały po całej arenie. Kiedy nasze bawoły weszły na ring, poczułem jednocześnie dumę i niepokój. A potem, ku mojemu zaskoczeniu, nasze bawoły dzielnie pokonały wszystkich przeciwników, zdobywając mistrzostwo.

Od tego momentu moja miłość do festiwalu walk bawołów i do mojej ojczyzny rosła w siłę. Zacząłem dowiadywać się więcej o bawołach, o tym, jak je selekcjonować, pielęgnować i tresować… a nawet spróbowałem swoich sił w hodowli bawołów bojowych.

Rodzinne wspomnienia o zwycięstwie pana Cau w mistrzostwach w 2009 roku.

Wybór dobrego bawołu nie jest łatwym zadaniem. Musi mieć piękną sylwetkę, mocną budowę, proporcjonalne rogi i, co najważniejsze, dobry styl walki. Czasami trzeba szukać daleko, zarówno w kraju, jak i za granicą, badając dziesiątki bawołów, zanim znajdzie się takiego, który przypadnie do gustu.

Hodowla bawołów bojowych to długi i pracochłonny proces. Od karmienia po tresurę, każdy szczegół musi być starannie przemyślany. Bawoły muszą jeść delikatną trawę, a także otrzymywać melasę i jaja, aby zwiększyć ich siłę. Zimą, gdy jest zimno, hodowcy muszą rozpalać ogniska, aby zapewnić bawołom ciepło. Oprócz karmienia, bawoły bojowe muszą być również regularnie tresowane. Często zabieramy je na otwarte pola, pola ryżowe lub tereny nizinne, aby ćwiczyć bodzenie i budować ich kondycję fizyczną. Czasami, obserwując po prostu, jak bawół porusza się lub reaguje na przeciwnika, możemy ocenić jego umiejętności bojowe.

Patrząc wstecz, uświadamiam sobie, że był okres, kiedy spędzałem dużo czasu z bawołami. Myślałem o nich podczas nauki i myślałem o nich podczas pracy. Czasami, nawet gdy wracałem późno do domu, nadal chodziłem do stodoły, żeby je sprawdzić, zanim poczułem się swobodnie. Z czasem bawoły nie były już tylko zwierzętami gospodarskimi, ale jak przyjaciele, jak członkowie rodziny. Dlatego, ilekroć kończył się festiwal, ilekroć widziałem, jak składano w ofierze bawoła (zabijano go jako ofiarę bogom lub sprzedawano za mięso po wysokiej cenie), zawsze czułem głęboki niepokój. Prawie rok opieki nad nimi i budowania z nimi więzi, obserwowanie, jak z całych sił wchodzą na arenę walk, tylko po to, by tak skończyć – każdy, kto hoduje bawoły, nie może powstrzymać się od uczucia smutku.

Są lata, kiedy jeśli bawół dobrze walczy, ale nie chcę go poświęcać, znajdę sposób, żeby go odkupić i kontynuować hodowlę. Czasami przedstawiam go znajomym, którzy również kochają walki bawołów, żeby mogli go odkupić i hodować. W Hai Luu każdy bawół bierze udział w festiwalu tylko raz w życiu. Po ceremonii i wejściu na arenę walk nie będzie mógł ponownie brać udziału w zawodach w następnym roku. Dlatego każdy sezon festiwalowy to wyjątkowe wspomnienie dla hodowców bawołów.

Zacięte walki „bawołów” podczas tradycyjnego festiwalu walk bawołów w gminie Hai Luu. Zdjęcie: LE VUONG

Ale to, co cenię najbardziej, to nie tylko walki na arenie, ale także przywiązanie mieszkańców wioski do festiwalu. Mieszkańcy Hai Luu hodują walczące bawoły nie dla zysku. Czasami wygrana przynosi jedynie niewielką nagrodę pieniężną w porównaniu z całkowitymi wydatkami na opiekę nad bawołami przez cały rok, a przegrana i tak wiąże się ze znacznymi kosztami. Ale po każdym festiwalu pozostaje radość i więź między mieszkańcami wioski.

Być może dlatego, niezależnie od tego, dokąd się udają i co robią, każda osoba z Hai Luu chce wrócić w styczniu, aby zanurzyć się w tętniącej życiem atmosferze festiwalu, usłyszeć bębny rozbrzmiewające na placu wioski i zobaczyć, jak bawoły wkraczają na arenę walk wśród wiwatów tłumu… Dla mnie festiwal walk bawołów Hai Luu to nie tylko tradycja mojego rodzinnego miasta, ale także część moich wspomnień z dzieciństwa, część mojego życia, którą zawsze chcę zachować i kontynuować.

    Źródło: https://www.qdnd.vn/van-hoa/doi-song/thang-gieng-muoi-bay-choi-trau-thi-ve-1029041


    Komentarz (0)

    Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

    W tym samym temacie

    W tej samej kategorii

    Od tego samego autora

    Dziedzictwo

    Postać

    Firmy

    Sprawy bieżące

    System polityczny

    Lokalny

    Produkt

    Happy Vietnam
    Soczyste kolory wiosny wypełniają serce miasta Vinh (dawniej znanego jako Vinh City).

    Soczyste kolory wiosny wypełniają serce miasta Vinh (dawniej znanego jako Vinh City).

    Radość Dnia Niepodległości

    Radość Dnia Niepodległości

    Szczęście Złotego Sezonu

    Szczęście Złotego Sezonu