Yen Bai – Pani Ha Thi Chiem, mieszkanka wioski Khe Lech w gminie Hung Khanh, dystrykt Tran Yen, jest rdzenną mniejszością etniczną Tay. Od czasu ślubu, ona i jej mąż zawsze pracowicie wspólnie pracowali nad osiągnięciem stabilnego życia, jakie mają dzisiaj.
Rodzina posiada 3 sao (około 3000 metrów kwadratowych) pól ryżowych, na których uprawia dwa plony rocznie. Zebrany ryż przyczynia się do zapewnienia rodzinie bezpiecznego zaopatrzenia w żywność.
Pani Chiêm uważa, że niezależnie od tego, czy ziemia jest mała, czy duża, pola ryżowe należy utrzymywać, ponieważ są one rolne. Co więcej, wraz z rozwojem nauki i technologii, aktywne wdrażanie nowych osiągnięć w produkcji sprawiło, że uprawa ryżu stała się bardziej wydajna i produktywna niż w przeszłości. Kurczaki, które hoduje, są przeznaczone głównie na potrzeby rodziny, a każdego roku oddaje do dyspozycji kilkaset ptaków.
Staw rybny o powierzchni 60 m², położony tuż obok domu, zapewnia chłodną, przewiewną przestrzeń, a także hoduje kilkaset karpi i karasi, uzupełniając zapasy pożywienia. Kilka działek pod uprawę sezonowych warzyw, starannie pielęgnowanych przez dziadków, zapewnia stały dopływ świeżych produktów do posiłków.
„Dzięki temu moja rodzina ma w zasadzie wystarczająco dużo jedzenia, artykułów spożywczych i warzyw na codzienne życie” – powiedziała pani Chiêm.
Gospodarstwo domowe pani Chiêm słynie z posiadania dwóch knurów przeznaczonych specjalnie do rozrodu. Dzięki tym świniom rozpłodowym zaspokaja ona nie tylko potrzeby rolników w gminie Hung Khanh, ale także świadczy usługi hodowlane gospodarstwom domowym w sąsiednich gminach, a nawet w dystrykcie Van Chan. Przy obecnej cenie 300 000 VND za sesję rozrodczą, jej gospodarstwo domowe zarabia od 50 do 60 milionów VND rocznie.
Pani Chiêm powiedziała, że opieka nad dwoma knurami rozpłodowymi jest całkiem normalna i niezbyt skomplikowana. Ich regularna dieta składa się głównie z otrębów ryżowych, bananów, manioku, odrobiny paszy komercyjnej i jaj kaczych.
W szczególności, oprócz zapewnienia pełnowartościowej i zbilansowanej diety, zawsze dba o profilaktykę i kontrolę chorób u swoich dwóch świń, np. poprzez szczepienia i dezynfekcję chlewni. Skrupulatna i troskliwa opieka, jaką przez lata sprawowała nad swoimi knurami hodowlanymi, pomogła rodzinie pani Chiêm osiągnąć stabilny dochód.
Podążając za ogólnym trendem rozwoju, pani Chiêm zasadziła 1 hektar drzew cynamonowych, które mają teraz 5-6 lat. Sadzonki dla tego obszaru zakupiła bezpośrednio w gminie. Dowiedziała się o sadzeniu, pielęgnacji i ochronie drzew cynamonowych zarówno od pracowników terenowych gminy, jak i od innych mieszkańców wsi i gospodarstw domowych, które wcześniej je zasadziły.
W ciągu ostatnich dwóch lat drzewa cynamonowe były przycinane, co przyniosło jej dodatkowe 10 milionów VND. Jeśli chodzi o bambus Bat Do, kluczową uprawę w dystrykcie Tran Yen, jej rodzina również posiada niewielką działkę przeznaczoną na jego uprawę. Do tej pory ich 0,5-hektarowa plantacja bambusa Bat Do ma zaledwie 3-5 lat.
W zeszłym roku zebranie pierwszego plonu pędów bambusa przyniosło jej około 3 milionów dongów. Wykorzystując wolny czas poza sezonem rolniczym, pracuje przy suszeniu płyt fornirowych w pobliżu domu, zarabiając 150 000 dongów dziennie, co zapewnia jej dodatkowy dochód, a jednocześnie pozwala jej codziennie spędzać czas z dziećmi i wnukami.
Dzięki oszczędnościom gromadzonym przez małżeństwo na przestrzeni lat, a także dzięki wsparciu syna i synowej, w 2018 roku rodzina wspólnie wybudowała przestronny i czysty dom na palach o wartości 600 milionów VND, który stał się wygodnym miejscem spotkań dla trzech pokoleń.
Pani Chiem szacuje, że łączny roczny dochód jej i jej męża wynosi około 100 milionów VND: „Chociaż to niewielka kwota, to wszystko dzięki naszej ciężkiej pracy i poświęceniu, póki jesteśmy zdrowi, dzięki czemu możemy zaoszczędzić trochę na starość. Te pieniądze są naprawdę cenne! Mój mąż i ja zawsze sobie powtarzamy, że dopóki jesteśmy zdrowi, musimy ciężko pracować, żeby nam było łatwiej na starość”.
Nguyen Thom
Link źródłowy






Komentarz (0)