![]() |
W ostatnich trzech sezonach Sancho pokazał, że ma talent do gry w finałach Pucharu Europy. |
W karierze Jadona Sancho istnieje dziwny paradoks. Im dalej od Old Trafford, tym bliżej Anglika jest do gry w wielkich europejskich meczach piłkarskich.
Wczesnym rankiem 8 maja Sancho i Aston Villa pokonali Nottingham Forest 4:0 i zapewnili sobie awans do finału Ligi Europy, w którym zmierzą się z Freiburgiem w Stambule.
Jest to również trzeci raz z rzędu, kiedy 26-latek wystąpił w finale Pucharu Europy, grając w trzech różnych klubach.
W sezonie 2023/24 Sancho dołączył do Borussii Dortmund na zasadzie wypożyczenia i niespodziewanie dotarł do finału Ligi Mistrzów. Rozegrał 87 minut w przegranym 0:2 meczu z Realem Madryt na Wembley, po znakomitych występach w fazie pucharowej.
Rok później angielski skrzydłowy wygrał Conference League z Chelsea pod wodzą Enzo Mareski. Choć nie był gwiazdą centralną, Sancho wciąż grał regularnie i strzelił 5 goli we wszystkich rozgrywkach. Teraz ma szansę sięgnąć po kolejne europejskie trofeum z Aston Villą pod wodzą Unaia Emery'ego, prawdziwego specjalisty od Ligi Europy z 4 tytułami.
Kluczowe jest to, że Sancho wciąż ma kontrakt z MU, ale jego przyszłość na Old Trafford jest praktycznie niepewna. Jest poza klubem od ponad dwóch i pół roku, a jego umowa wypożyczenia z Aston Villą wygasa 30 czerwca.
Jeśli nic się nie zmieni, Sancho może rozpocząć lato jako wolny agent, zaledwie kilka tygodni po finale Ligi Europy.
Podczas gdy Manchester United wraca do formy po kryzysie z zeszłego sezonu, Sancho nieustannie pojawia się na największych europejskich arenach. Ten szczegół wystarczy, by wielu na Old Trafford żałowało, że talent nigdy nie został w pełni odkryty.
Source: https://znews.vn/thanh-tich-khong-ngo-cua-sancho-o-cup-chau-au-post1650055.html










Komentarz (0)