![]() |
Po powrocie na Old Trafford tymczasowy menedżer Michael Carrick pomógł Manchesterowi United sprawić wielką niespodziankę. |
Według „The Times” , Michael Carrick wnioskował o skrócenie sesji treningowych Manchesteru United, ale zwiększenie ich intensywności. Zmiana ta zaskoczyła wielu zawodników intensywnością i tempem ćwiczeń od samego początku. Ten impuls przyniósł natychmiastową poprawę.
Już od pierwszego treningu, który odbył się w środku tygodnia przed derbowym zwycięstwem z Man City (2-0), atmosfera w Carrington była zupełnie inna.
Źródła wewnętrzne opisują zauważalną zmianę energii na boisku treningowym. Zawodnicy ruszają się więcej, koncentrują się intensywniej i wykazują pozytywne nastawienie, rzadko spotykane od miesięcy.
To pierwszy optymistyczny znak po okresie chaosu pod wodzą Rubena Amorima, kiedy MU popadło w kryzys, notując rekordowo niski wskaźnik zwycięstw i całkowicie załamując morale.
Carrick nie ograniczał czasu treningu tylko po to, by uniknąć przetrenowania. Jego filozofia opierała się na jakości, a nie na ilości.
Każda sesja treningowa była skrupulatnie zaprojektowana, zorientowana na cel i wymagała intensywnego skupienia. Zawodnicy byli szczególnie pod wrażeniem poziomu szczegółowości, jaki zapewnili Carrick i sztab szkoleniowy – od analizy sytuacji i wskazówek technicznych po korygowanie nawet najdrobniejszych ruchów w prowadzeniu piłki i poruszaniu się bez piłki.
Kolejnym kluczowym atutem jest synergia nowego sztabu szkoleniowego. Carrick szybko zbudował zgrany i wysoce uzupełniający się zespół asystentów, ze Stevem Hollandem jako asystentem numer jeden, Jonathanem Woodgate’em, byłym kolegą z Middlesbrough, oraz Jonnym Evansem, byłym kolegą z drużyny, który posiadał dogłębną wiedzę o szatni Old Trafford.
Brytyjscy eksperci uważają, że jest to harmonijne połączenie doświadczenia, osobowości i wiedzy eksperckiej, tworzące solidny zespół trenerski od samego początku.
Ta równowaga pozwoliła Carrickowi płynnie przekazywać swoje pomysły, od ogólnej struktury taktycznej po poszczególne detale. Co ważniejsze, gracze szybko poczuli spójność i jasny kierunek, czego brakowało im w poprzednim okresie.
Zmiany te nie ograniczyły się do boiska treningowego. Już po kilku sesjach treningowych MU pokazało zupełnie inne oblicze w derbach Manchesteru, przekonująco pokonując Man City 2:0. To wyraźny dowód na to, że „nowa energia” w Carrington przekłada się na wymierne rezultaty.
Źródło: https://znews.vn/thay-doi-lon-cua-carrick-o-mu-post1621112.html







Komentarz (0)