![]() |
![]() |
| Pan Trinh Cao Khai z rodzinnym sadem durianów o powierzchni prawie 2 hektarów w dzielnicy Phu My, w okręgu Xuan Lap. Zdjęcie: Doan Phu |
Rozwój gospodarczy poprzez uprawę roślin.
W dzieciństwie ogród Trinh Cao Khaia był pełen owoców uprawianych przez jego rodziców na potrzeby rodzinne. Dopiero w 1980 roku, kiedy poślubił Tran Thi Ngoc Suong, zaczął myśleć o rozwoju gospodarki rodzinnej poprzez rolnictwo . Dzięki kapitałowi zgromadzonemu po ślubie kupili 2,4 hektara ziemi nad strumieniem, aby rozpocząć działalność gospodarczą.
Kawa była pierwszą rośliną wieloletnią, którą pan Khai i jego żona postanowili zasadzić, obok innych roślin, takich jak kukurydza, fasola i ryż, aby zapewnić sobie krótkoterminowy dochód w oczekiwaniu na dojrzewanie kawy. Od dnia, w którym kupili ziemię i wykopali dołki pod uprawę kawy, pan Khai i pani Suong mieli nadzieję przetrwać deszcz i słońce w oczekiwaniu na zbiory kawy.
Po dwóch udanych zbiorach kawy z niewielką nadwyżką, pan Khai i pani Suong byli zachwyceni bardzo udanymi zbiorami w 1987 r., w trakcie których zebrano 3 tony zielonych ziaren kawy (w tamtym czasie 6 kg zielonych ziaren kawy było warte około jednego taela złota).
Uprawa kawy pozwoliła państwu Khai na zakup prawie 2 hektarów nowej ziemi, zwiększając łączną powierzchnię plantacji kawy do 4,2 hektara. Jednak ceny kawy zaczęły gwałtownie spadać, stając się nieatrakcyjne dla plantatorów, a najgorszy okres przypadł na lata 2001-2005 (ceny sięgały zaledwie 2000-4000 VND/kg zielonych ziaren kawy).
Chociaż nie udało im się uniknąć strat z inwestycji w plantację kawy, państwo Khai, wykazując się sprytem, stopniowo przekształcili część swojej plantacji kawy w plantację drzew owocowych, takich jak rambutan, mangostan, jackfruit i durian, stosując wielogatunkową uprawę. Odmiany duriana, które państwo Khai i wielu lokalnych rolników sadzili w tamtym czasie, miały bardzo nietypowe nazwy, takie jak „Chin Hoa” (z delty Mekongu), a nawet sami plantatorzy nie wiedzieli, o jaką odmianę chodzi, ponieważ były one uprawiane z nasion (kupowali owoce, uważali je za pyszne i sadzili nasiona). Nie były to odmiany takie jak Dona, Ri6, Monthong czy Musangking, które dziś rolnicy z okręgu Xuan Lap uważają za uprawy warte „miliardy dolarów”.











Komentarz (0)