Przywódcy świata rozdartego wojną, zmianą klimatu i ciągłymi nierównościami spotkają się pod jednym dachem na dorocznym, prestiżowym wydarzeniu Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, które rozpocznie się 19 września i potrwa do 26 września.
Tłem dla 78. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ na wysokim szczeblu są trwający konflikt między Rosją a Ukrainą, nowe kryzysy polityczne w Afryce Zachodniej i Ameryce Łacińskiej, utrzymujące się skutki pandemii COVID-19, niestabilność gospodarcza, rosnące nierówności oraz niszczycielskie klęski żywiołowe, takie jak trzęsienia ziemi, powodzie i pożary lasów.
„Ludzie liczą na to, że ich przywódcy znajdą wyjście z tego chaosu” – powiedział Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres przed dorocznym spotkaniem prezydentów, premierów , ministrów i monarchów w Zgromadzeniu Ogólnym.
Pan Guterres powiedział, że świat musi działać już teraz – a nie tylko mówić – aby stawić czoła pogłębiającemu się kryzysowi klimatycznemu, narastającym konfliktom, „poważnym zakłóceniom technologicznym” i globalnemu kryzysowi kosztów utrzymania, który pogłębia ubóstwo.
„Jednakże w obliczu tego wszystkiego i innych czynników, podziały geopolityczne osłabiają naszą zdolność reagowania” – powiedział szef ONZ.
Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres. Zdjęcie: PA
Oczekuje się, że około 145 przywódców zabierze głos na pierwszym pełnym spotkaniu od czasu, gdy pandemia COVID-19 zakłóciła podróże. Będzie to jednak również pierwszy raz od lat, gdy prezydent USA Joe Biden będzie jedynym z przywódców pięciu krajów posiadających prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ (RB ONZ), który zabierze głos przed Zgromadzeniem Ogólnym, liczącym 193 członków.
Na 78. szczycie ONZ nieobecni będą prezydent Chin Xi Jinping, prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak.
Dlatego uwaga skupi się również na prezydencie Ukrainy Wołodymyrze Zełenskim, który po raz pierwszy pojawi się na podium 19 września, a także na prezydencie USA Bidenie, którego poglądy na temat Chin, Rosji i Ukrainy będą uważnie obserwowane.
Nieobecność przywódców czterech głównych mocarstw w Radzie Bezpieczeństwa ONZ wywołała skargi ze strony krajów rozwijających się. Chcą one, aby globalne mocarstwa wysłuchały ich żądań – w tym o fundusze na zmniejszenie rosnącej przepaści między bogatymi a biednymi na całym świecie.
Grupa G77 – duża grupa państw rozwijających się działająca w ramach ONZ, licząca 134 członków, w tym Chiny – zdecydowanie opowiadała się za tym, aby tegoroczne globalne spotkanie skupiło się na 17 Celach Zrównoważonego Rozwoju (SDGs) przyjętych przez światowych przywódców w 2015 r. Cele te są obecnie znacznie opóźnione, a połowa terminu wyznaczonego na 2030 r. już minęła.
Podczas dwudniowego szczytu poświęconego Celom Zrównoważonego Rozwoju, który rozpoczął się 18 września, pan Guterres powtórzył „niepokojące” ustalenia zawarte w raporcie ONZ z lipca: tylko 15% ze 140 konkretnych celów mających na celu osiągnięcie 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju jest na dobrej drodze, wiele z nich zmierza w złym kierunku, a żadnego z nich nie da się osiągnąć w ciągu najbliższych siedmiu lat.
Do szerszych celów należy zaliczyć wyeliminowanie skrajnego ubóstwa, zapewnienie wszystkim dzieciom wysokiej jakości wykształcenia średniego, osiągnięcie równości płci i poczynienie znaczących postępów w walce ze zmianą klimatu – wszystko to do roku 2030.
W obecnym tempie, jak podano w raporcie, do 2030 roku 575 milionów ludzi nadal będzie żyło w skrajnym ubóstwie, a 84 miliony dzieci nie będzie miało dostępu do szkoły podstawowej – a osiągnięcie równości płci zajmie 286 lat .
Minh Duc (według LBC, Euronews)
Źródło










Komentarz (0)