MU stopniowo wraca na właściwe tory.
Po meczach rozegranych w nocy z 25 na 26 października (czasu wietnamskiego) i wczesnym rankiem 26 października (czasu wietnamskiego), MU awansowało do czołowej czwórki z 16 punktami dzięki zwycięstwu 4:2 nad Brighton. Tymczasem Liverpool spadł na 6. miejsce po porażce 3:2 z Brentford, tracąc teraz punkt do MU. To pierwszy raz od lutego 2024 roku, kiedy MU wygrało trzy kolejne mecze Premier League. Liverpool z kolei notuje serię czterech porażek z rzędu, jedną z najgorszych w historii klubu.
Będąc na krawędzi zwolnienia, menedżer Ruben Amorim znalazł zwycięską formułę dla Old Trafford. Portugalski strateg pozostaje wierny swojej filozofii piłkarskiej, ale dzięki lepszym wyborom kadrowym, MU może powrócić do formy. W bramce Lammens zapewnia większe poczucie bezpieczeństwa niż Onana czy Bayindir. W środku obrony De Ligt pełni rolę lidera, a Maguire, Yoro… również spisują się bardzo dobrze. Casemiro i Bruno poprawili swoją formę, pomagając MU konsekwentnie kontrolować środek pola. Wybór Diallo na bocznego obrońcę również okazał się skuteczny.

Mbeumo (środek) jest w doskonałej formie i wniósł znaczący wkład w serię trzech zwycięstw MU.
ZDJĘCIE: REUTERS
W ataku dwaj nowi zawodnicy, Cunha i Mbeumo, prezentują wybuchową formę. Cunha niedawno strzelił swojego pierwszego gola dla MU, ale jego wkład jest znacznie większy dzięki inteligentnemu poruszaniu się i pełnemu pasji duchowi walki. Tymczasem Mbeumo strzelił już 5 bramek, co czyni go najskuteczniejszym strzelcem „Czerwonych Diabłów”. Ten duet konsekwentnie i agresywnie naciska, utrudniając przeciwnikom MU budowanie ataków z własnej połowy. Co najważniejsze, duch walki i pewność siebie całego zespołu MU są na najwyższym poziomie. Dzięki temu zespół trenera Amorima stopniowo wraca do formy, pomimo pewnych utrzymujących się słabości.
Jamie Redknapp, były reprezentant Anglii, pochwalił Manchester United: „Odnieśli trzy imponujące zwycięstwa. Myślę, że United grało spokojniej, z lepszą kontrolą. United spotkało się z dużą krytyką na rynku transferowym, ale teraz radzi sobie lepiej. Mbeumo i Cunha świetnie sobie radzą i wygląda na to, że od dawna noszą koszulkę Manchesteru United”. Można śmiało powiedzieć, że Manchester United stopniowo odchodzi od ponurych czasów.
LEVERPOOL PRZEGRANY
Tymczasem odwieczni rywale Manchesteru United, Liverpool, słabną. Po pięciu kolejnych zwycięstwach na początku sezonu, „Czerwoni” stopniowo ujawniali swoje słabości, pozwalając przeciwnikom skutecznie je wykorzystać. Liverpool jest zbyt łatwy do zneutralizowania. Przeciwnicy muszą jedynie grać ciasno, zdyscyplinowaną obroną, ograniczać pomoc i być gotowi do długich podań za defensywą Liverpoolu, aby mieć bardzo duże szanse na zwycięstwo. Po porażce z Brentfordem, menedżer Slot przyznał, że wciąż nie znalazł rozwiązania, gdy przeciwnicy stosują ten styl gry.
Głównym powodem jest brak dynamicznej ofensywy Liverpoolu na skrzydłach, jego najmocniejszej stronie. Wcześniej zespół z Anfield wzbudzał niepokój w całej Europie swoimi dwoma znakomitymi parami obrońców i skrzydłowych: Robertson – Diaz/Mane (lewe skrzydło) i Alexander-Arnold – Salah (prawe skrzydło). Jednak po odejściu Alexandra-Arnolda, Diaza i Mane, spadku formy Salaha i Robertsona oraz braku możliwości zmiany na pozycji takich rezerwowych jak Gakpo, Kerkez, Bradley i Frimpong, skrzydła Liverpoolu zostały niemal sparaliżowane.
Dlatego Liverpool teraz częściej atakuje środkiem. Trener Slot pozyskał drogich nowych zawodników, takich jak Wirtz, Isak i Ekitike, aby wspierać ten styl gry, ale rezultaty nie spełniły oczekiwań. Kiedy przeciwnicy ustawiają dwupoziomową obronę, koncentrując wielu zawodników przed polem karnym, ofensywne gwiazdy Liverpoolu są nieskuteczne. Ci zawodnicy wciąż potrzebują więcej czasu na integrację i lepsze zgranie. Co więcej, obrona Liverpoolu jest dość słaba, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry i w powietrzu. Trener Slot stwierdził: „Być może nie radziliśmy sobie dobrze w niektórych podstawowych obszarach. Zbyt wiele nieudanych pojedynków jeden na jeden, zbyt wiele razy nie kontrolowaliśmy drugiej piłki. To są rzeczy, które musimy poprawić”.
Liverpool nadal jest aktualnym mistrzem Premier League i pretendentem do tytułu we wszystkich rozgrywkach, w których bierze udział. Jeśli jednak szybko nie upora się z pozostałymi problemami, drużynie menedżera Slotha grozi zakończenie sezonu bez żadnych trofeów. Manchester United, jeśli utrzyma dobrą passę, wciąż może marzyć o tytułach.
Źródło: https://thanhnien.vn/tinh-the-dao-nguoc-voi-mu-va-liverpool-185251026202916523.htm








Komentarz (0)